Czy strajk w szkołach to także praca?

Piotr Żytnicki
25.09.2008 , aktualizacja: 25.09.2008 17:22
A A A Drukuj
Dyrektorzy szkół będą mogli wypłacać nauczycielom wynagrodzenie za czas strajku - taką uchwałę przegłosowali gorzowscy radni. Podobną uchwałę podjęto wcześniej na sesji w Zielonej Górze, ale wojewoda zaskarżył ją w Sądzie Administracyjnym
W Lubuskiem do majowego strajku przystąpiło ponad 60 proc. szkół i przedszkoli. Na zdjęciu  protest nauczycieli w Szkole Podstawowej nr 1 w Gorzowie
Fot. Daniel Adamski / AG
W Lubuskiem do majowego strajku przystąpiło ponad 60 proc. szkół i przedszkoli. Na zdjęciu protest nauczycieli w Szkole Podstawowej nr 1 w Gorzowie
SERWISY
Uchwała zmieniająca regulamin wynagrodzeń w gorzowskiej oświacie - jej projekt zgłosili m.in. byli nauczyciele Grażyna Wojciechowska, Stefan Sejwa i Mirosław Rawa - jest konsekwencją majowego strajku pedagogów i późniejszej walki o wypłacenie im za ten strajk pełnych dniówek.

W Lubuskiem do strajku przystąpiło ponad 60 proc. szkół i przedszkoli oraz blisko 80 proc. nauczycieli i pracowników administracji. Zgodnie z prawem, protestujący nauczyciele powinni stracić wynagrodzenie za czas strajku. Związek Nauczycielstwa Polskiego poprosił jednak dyrektorów, by od tego odstąpili. - Dyrektor ma prawo zawrzeć ze związkami porozumienie, dzięki któremu nauczyciele otrzymają wynagrodzenie za czas strajku - dowodzili prawnicy ZNP, powołując się m.in. na wyroki Sądu Najwyższego.

- Dyrektorzy byli skłonni podpisać takie porozumienia, ale obawiali się reakcji prezydenta miasta, który w odpowiedzi na nasze pismo zakazał dyrektorom dogadywania się ze związkami - mówi Barbara Zajbert, szefowa gorzowskiego ZNP. Radnym nie spodobała się postawa prezydenta. Dlatego na środowej sesji przygotowali odpowiedź: zapis, że dyrektorzy szkół mogą wypłacać strajkującym nauczycielom pełne wynagrodzenie, postanowili wprowadzić do regulaminu nauczycielskich wynagrodzeń. - To głównie symboliczny gest solidarności z nauczycielami - przyznaje Mirosław Rawa, były wuefista, dzisiaj szef klubu radnych PiS. - Dotychczas dyrektorzy także mogli płacić nauczycielom za strajk, więc w sensie prawnym niewiele to zmienia.

Ten symboliczny gest podzielił jednak radnych uczestniczących w środowej sesji. Przeciwko zmianie regulaminu wynagrodzeń wystąpił m.in. radny PO Robert Surowiec. - Dla mnie interes miasta jest ważniejszy od interesu jednej grupy zawodowej - mówi Surowiec. - Dlaczego mamy faworyzować nauczycieli? Jeżeli ktoś nie wykonuje pracy, to pieniądze zwyczajnie mu się nie należą. Jeżeli związek namawia nauczycieli, by się do niego przyłączyli, to niech z własnych funduszy płaci strajkującym.

Surowiec obawia się, że związkowcy będą wykorzystywać zapis w regulaminie wynagrodzeń do wywierania presji na dyrektorów. - A dyrektorzy mogą ulec związkom i zapłacimy za to wszyscy - mówi Surowiec.

Zdaniem Stanisława Łazowskiego, radnego Forum dla Gorzowa i byłego dyrektora gorzowskiego "chemika", uchwała daje nauczycielom przyzwolenie na strajkowanie, nawet bezterminowe. - To nieprawda. Uchwała jest wyrazem poparcia słusznej walki nauczycieli o poprawę kondycji polskiej oświaty - twierdzi Grażyna Wojciechowska, była wuefistka, dzisiaj wiceszefowa lubuskiego ZNP i wiceprzewodnicząca rady miasta.

Związkowcy tłumaczą, że podczas jednego dnia strajku każdy nauczyciel stracił od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. - Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenia, dla wielu to znacząca kwota - mówi Zajbert.

Uchwała przeszła. Poparło ją 12 radnych: niezależni Sejwa i Wojciechowska, większość klubu PiS, klub Lewicy i jeden radny PO Jerzy Sobolewski, z zawodu nauczyciel. Przeciwko głosowało sześciu radnych, głównie z Platformy.

Radość związkowców może jednak nie trwać długo. Podobną uchwałę zmieniającą regulamin wynagrodzeń przyjęła niedawno zielonogórska rada miasta. Choć uchwałę opublikowano w dzienniku urzędowym wojewody, zostanie zaskarżona. - Nadzór prawny wojewody uznał, że radni przekroczyli swoje uprawnienia i zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi rzecznik wojewody Małgorzata Nowak.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Czy strajk w szkołach to także praca? go_bsh 26.09.08, 03:59

    Hmm to płacimy za strajki, a obcinamy za niski poziom nauczania?albo zabierzmy za dodatkowe stresy maturzystów, co Wy na to?Wojciechowska, Sejwa i Rawa - Wielka trójka nieudaczników do »

  • Oczywiście ze praca! e_werty 27.09.08, 00:38

    Ze zdjęcia wynika ze co najmniej zrobiły sobie kawę - czyli wykonały prace! O wypieku nie wspominam bo mogły kupić "gotowca"... ale myslę ze pokroic musiały... a to już jest kolejna praca!»

Dołącz do nas na Facebooku