Czy strajk w szkołach to także praca?
25.09.2008
, aktualizacja: 25.09.2008 17:22
Dyrektorzy szkół będą mogli wypłacać nauczycielom wynagrodzenie za czas strajku - taką uchwałę przegłosowali gorzowscy radni. Podobną uchwałę podjęto wcześniej na sesji w Zielonej Górze, ale wojewoda zaskarżył ją w Sądzie Administracyjnym
ZOBACZ TAKŻE
- Dyrektorzy szkół nie zapłacą za strajk (28-10-08, 18:14)
- Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać (22-09-08, 00:00)
- Masz mieszkanie, ale naucz dzieci angielskiego (05-09-08, 07:00)
- Nauczyciele: Zapłaćcie nam za strajk! (10-06-08, 08:40)
- Strajk nauczycieli w ponad 60. proc. placówek (27-05-08, 11:11)
- Nie chcę dziadować i dlatego strajkuję (26-05-08, 19:39)
- Jach: kto przeczyta 1677 stron "Nocy i dni" (23-05-08, 19:46)
- Będzie strajk belfrów: odejdą od tablicy (16-05-08, 18:35)
- Nauczyciel w sporze z dyrekcją. Będzie strajk (02-05-08, 18:00)
- Wypaleni nauczyciele nie zreformują szkoły (28-04-08, 10:43)
- Nad naszymi szkołami krąży widmo strajku (14-02-08, 18:21)
- Przemysł zabiera nam nauczycieli (29-11-07, 18:00)
- Stres belfra jak strażaka (25-11-07, 00:00)
- Nauczyciel: żyję jak dziad, ubieram się w lumpeksie (25-10-07, 18:00)
SERWISY
Uchwała zmieniająca regulamin wynagrodzeń w gorzowskiej oświacie - jej projekt zgłosili m.in. byli nauczyciele Grażyna Wojciechowska, Stefan Sejwa i Mirosław Rawa - jest konsekwencją majowego strajku pedagogów i późniejszej walki o wypłacenie im za ten strajk pełnych dniówek.
W Lubuskiem do strajku przystąpiło ponad 60 proc. szkół i przedszkoli oraz blisko 80 proc. nauczycieli i pracowników administracji. Zgodnie z prawem, protestujący nauczyciele powinni stracić wynagrodzenie za czas strajku. Związek Nauczycielstwa Polskiego poprosił jednak dyrektorów, by od tego odstąpili. - Dyrektor ma prawo zawrzeć ze związkami porozumienie, dzięki któremu nauczyciele otrzymają wynagrodzenie za czas strajku - dowodzili prawnicy ZNP, powołując się m.in. na wyroki Sądu Najwyższego.
- Dyrektorzy byli skłonni podpisać takie porozumienia, ale obawiali się reakcji prezydenta miasta, który w odpowiedzi na nasze pismo zakazał dyrektorom dogadywania się ze związkami - mówi Barbara Zajbert, szefowa gorzowskiego ZNP. Radnym nie spodobała się postawa prezydenta. Dlatego na środowej sesji przygotowali odpowiedź: zapis, że dyrektorzy szkół mogą wypłacać strajkującym nauczycielom pełne wynagrodzenie, postanowili wprowadzić do regulaminu nauczycielskich wynagrodzeń. - To głównie symboliczny gest solidarności z nauczycielami - przyznaje Mirosław Rawa, były wuefista, dzisiaj szef klubu radnych PiS. - Dotychczas dyrektorzy także mogli płacić nauczycielom za strajk, więc w sensie prawnym niewiele to zmienia.
Ten symboliczny gest podzielił jednak radnych uczestniczących w środowej sesji. Przeciwko zmianie regulaminu wynagrodzeń wystąpił m.in. radny PO Robert Surowiec. - Dla mnie interes miasta jest ważniejszy od interesu jednej grupy zawodowej - mówi Surowiec. - Dlaczego mamy faworyzować nauczycieli? Jeżeli ktoś nie wykonuje pracy, to pieniądze zwyczajnie mu się nie należą. Jeżeli związek namawia nauczycieli, by się do niego przyłączyli, to niech z własnych funduszy płaci strajkującym.
Surowiec obawia się, że związkowcy będą wykorzystywać zapis w regulaminie wynagrodzeń do wywierania presji na dyrektorów. - A dyrektorzy mogą ulec związkom i zapłacimy za to wszyscy - mówi Surowiec.
Zdaniem Stanisława Łazowskiego, radnego Forum dla Gorzowa i byłego dyrektora gorzowskiego "chemika", uchwała daje nauczycielom przyzwolenie na strajkowanie, nawet bezterminowe. - To nieprawda. Uchwała jest wyrazem poparcia słusznej walki nauczycieli o poprawę kondycji polskiej oświaty - twierdzi Grażyna Wojciechowska, była wuefistka, dzisiaj wiceszefowa lubuskiego ZNP i wiceprzewodnicząca rady miasta.
Związkowcy tłumaczą, że podczas jednego dnia strajku każdy nauczyciel stracił od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. - Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenia, dla wielu to znacząca kwota - mówi Zajbert.
Uchwała przeszła. Poparło ją 12 radnych: niezależni Sejwa i Wojciechowska, większość klubu PiS, klub Lewicy i jeden radny PO Jerzy Sobolewski, z zawodu nauczyciel. Przeciwko głosowało sześciu radnych, głównie z Platformy.
Radość związkowców może jednak nie trwać długo. Podobną uchwałę zmieniającą regulamin wynagrodzeń przyjęła niedawno zielonogórska rada miasta. Choć uchwałę opublikowano w dzienniku urzędowym wojewody, zostanie zaskarżona. - Nadzór prawny wojewody uznał, że radni przekroczyli swoje uprawnienia i zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi rzecznik wojewody Małgorzata Nowak.
W Lubuskiem do strajku przystąpiło ponad 60 proc. szkół i przedszkoli oraz blisko 80 proc. nauczycieli i pracowników administracji. Zgodnie z prawem, protestujący nauczyciele powinni stracić wynagrodzenie za czas strajku. Związek Nauczycielstwa Polskiego poprosił jednak dyrektorów, by od tego odstąpili. - Dyrektor ma prawo zawrzeć ze związkami porozumienie, dzięki któremu nauczyciele otrzymają wynagrodzenie za czas strajku - dowodzili prawnicy ZNP, powołując się m.in. na wyroki Sądu Najwyższego.
- Dyrektorzy byli skłonni podpisać takie porozumienia, ale obawiali się reakcji prezydenta miasta, który w odpowiedzi na nasze pismo zakazał dyrektorom dogadywania się ze związkami - mówi Barbara Zajbert, szefowa gorzowskiego ZNP. Radnym nie spodobała się postawa prezydenta. Dlatego na środowej sesji przygotowali odpowiedź: zapis, że dyrektorzy szkół mogą wypłacać strajkującym nauczycielom pełne wynagrodzenie, postanowili wprowadzić do regulaminu nauczycielskich wynagrodzeń. - To głównie symboliczny gest solidarności z nauczycielami - przyznaje Mirosław Rawa, były wuefista, dzisiaj szef klubu radnych PiS. - Dotychczas dyrektorzy także mogli płacić nauczycielom za strajk, więc w sensie prawnym niewiele to zmienia.
Ten symboliczny gest podzielił jednak radnych uczestniczących w środowej sesji. Przeciwko zmianie regulaminu wynagrodzeń wystąpił m.in. radny PO Robert Surowiec. - Dla mnie interes miasta jest ważniejszy od interesu jednej grupy zawodowej - mówi Surowiec. - Dlaczego mamy faworyzować nauczycieli? Jeżeli ktoś nie wykonuje pracy, to pieniądze zwyczajnie mu się nie należą. Jeżeli związek namawia nauczycieli, by się do niego przyłączyli, to niech z własnych funduszy płaci strajkującym.
Surowiec obawia się, że związkowcy będą wykorzystywać zapis w regulaminie wynagrodzeń do wywierania presji na dyrektorów. - A dyrektorzy mogą ulec związkom i zapłacimy za to wszyscy - mówi Surowiec.
Zdaniem Stanisława Łazowskiego, radnego Forum dla Gorzowa i byłego dyrektora gorzowskiego "chemika", uchwała daje nauczycielom przyzwolenie na strajkowanie, nawet bezterminowe. - To nieprawda. Uchwała jest wyrazem poparcia słusznej walki nauczycieli o poprawę kondycji polskiej oświaty - twierdzi Grażyna Wojciechowska, była wuefistka, dzisiaj wiceszefowa lubuskiego ZNP i wiceprzewodnicząca rady miasta.
Związkowcy tłumaczą, że podczas jednego dnia strajku każdy nauczyciel stracił od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. - Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenia, dla wielu to znacząca kwota - mówi Zajbert.
Uchwała przeszła. Poparło ją 12 radnych: niezależni Sejwa i Wojciechowska, większość klubu PiS, klub Lewicy i jeden radny PO Jerzy Sobolewski, z zawodu nauczyciel. Przeciwko głosowało sześciu radnych, głównie z Platformy.
Radość związkowców może jednak nie trwać długo. Podobną uchwałę zmieniającą regulamin wynagrodzeń przyjęła niedawno zielonogórska rada miasta. Choć uchwałę opublikowano w dzienniku urzędowym wojewody, zostanie zaskarżona. - Nadzór prawny wojewody uznał, że radni przekroczyli swoje uprawnienia i zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi rzecznik wojewody Małgorzata Nowak.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Czy strajk w szkołach to także praca?
go_bsh
26.09.08, 03:59
Hmm to płacimy za strajki, a obcinamy za niski poziom nauczania?albo zabierzmy za dodatkowe stresy maturzystów, co Wy na to?Wojciechowska, Sejwa i Rawa - Wielka trójka nieudaczników do »
-
Oczywiście ze praca!
e_werty
27.09.08, 00:38
Ze zdjęcia wynika ze co najmniej zrobiły sobie kawę - czyli wykonały prace! O wypieku nie wspominam bo mogły kupić "gotowca"... ale myslę ze pokroic musiały... a to już jest kolejna praca!»
Najczęściej czytane24 htydzień




