Do przedszkola przy ul. Saskiej słonie przyszły ulicami miasta z parku Słowiańskiego, gdzie swój namiot rozbił Cyrk Berolina. Kierowcy byli zaskoczeni. - Justyna! Chodź szybko! Jeszcze słonia nie widziałaś na Błotnej! - wołał do żony sprzątający ganek mężczyzna, gdy zwierzęta spokojnie maszerowały ul. Błotną.
Na słonie niecierpliwie czekały dzieci z "Kubusia Puchatka", które wcześniej uczyły się o afrykańskich zwierzętach. Calima i Kenya dostały od przedszkolaków jabłka i pamiątkowy dyplom. - Nic tak nie rozwija dzieci jak bezpośredni kontakt ze zwierzętami. Cyrk zgodził się na egzotyczną wizytę więc szybko zorganizowaliśmy odwiedziny - mówi Jacek Kurowski, właściciel przedszkola.
Cyrk Berolina jest jednym z największych cyrków w Europie. Do Gorzowa cyrk przyjechał z widowiskiem z udziałem m.in: 30 koni, kucy, zebr, nosorożca, słoni afrykańskich i indyjskich, tygrysów bengalskich i syberyjskich, niedźwiedzi oraz żyrafy i wielbłądów. Przedstawienia odbędą się w piątek, sobotę i niedzielę.