Toast: Wolność, kwiat piękny i niepowtarzalny
03.06.2009
, aktualizacja: 03.06.2009 18:18
Zaśpiewajmy "Sto lat, sto lat, niech żyje wolność nam". Możemy to zrobić w domu w gronie przyjaciół czy rodziny. Ale możemy też wznieść toast za wolność w kawiarniach, restauracjach, sklepach
ZOBACZ TAKŻE
- Gdzie wypić toast za wolność (03-06-09, 19:07)
- Toast za wolność, przyłącz się i Ty! (01-06-09, 19:47)
- Wznieśmy 4 czerwca Toast za Wolność (18-05-09, 12:16)
RAPORTY
Ta rocznica, choć dziś różnie oceniana, a często niedoceniana, jest warta tego, aby wspomnieć tamten czas i to co udało się przez 20 lat wolności dokonać. A także pomyśleć o tym, co jeszcze przed nami. Poprosiliśmy kilka znanych osób o ich osobistą refleksje, o ich własny "Toast za Wolność"
Elżbieta Kuczyńska, piosenkarka, aktorka
O ciebie waśnie, spory i wojny (...)
A ty jesteś we mnie, bom na świat z tobą przyszedł.
Odnalazłem cię w sobie ziarnem,
A dziś tańczysz we mnie barwą dojrzałości,
Boś kwiatem, O, wolności, po drogach szukana,
i zostań taką... [M. Lorenc]
Piosenkę tę znam i śpiewam od lat 70-tych. Trafiłam wtedy na pierwszą enklawę wolności - Ogólnopolską Giełdę Studenckiej Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie. Ziarno zakiełkowało i rosło powoli... Na szczęście świat wędrownej piosenki poetyckiej troskliwie je doglądał. Wzrosło bujnie w latach 80-tych mimo, wydawałoby się, niesprzyjającej aury. To już zasługa moich przyjaciół, przede wszystkim z Solidarności. Oczy otwierały się szerzej, serce biło szybciej, a rozum podpowiadał, gdzie szukać coraz bardziej niezbędnej do życia wolności. Wybuchła kwiatem dwadzieścia lat temu i chociaż straciła kilka płatków w zawieruchach, nadal jest kwiatem niepowtarzalnie pięknym. Życzę sobie i wszystkim nam, abyśmy doceniali jej piękno, dbali o nią, pielęgnowali z wyczuciem. Ten kwiat nie może zwiędnąć, jest bezcenny! Otoczmy go miłością...
Jan Tomaszewicz, dyrektor teatru Osterwy
W jednej z finałowych piosenek musicalu "Fame" aktorzy śpiewają "...po nocy wstaje nowy dzień". Ten dzień nastapił 4 czerwca przy 20 laty. Wtedy, dosłownie w nocy jechałem do Węgorzewa, aby zagłosować i zdążyć do Warszawy na spektakl. Wiedzieliśmy, że każdy głos jest potrzebny. A dzisiaj w rocznicę tamtych wyborów zaśpiewamy, że "po nocy, wstaje nowy dzień". Świadomie wybraliśmy właśnie ten dzień na nasze jubileuszowe 50. przedstawienie "Fame" w gorzowskim teatrze, bo jak w musicalu dzięki dużej świadomości i odpowiedzialności Polaków marzenia stały się rzeczywistością. A moim marzeniem dziś jest, żeby młodzi ludzie korzystając z tych szans, pamiętali też, że to właśnie przed 20 laty decydowała się ich przyszłość. Ta nasza wolność to jednak ciagłe dążenie i stawianie sobie celów: wyrozumiałości, tolerancji, zauważania bliźnich. Zachłystujemy się wolnością i w codziennej gonitwie często nie zauważamy, że mijamy kogoś, kto potrzebuje pomocy, naszej uwagi. Wierzę w to, i tego życzę nam wszystkim, abyśmy w następnych latach wolności zaczęli dostrzegać ludzi.
Jarosław Porwich, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Gorzowie
Wznosząc toast za Wolność, chciałbym wyrazić pragnienie, aby do ludzi powrócił ten duch prawdziwej solidarności, który towarzyszył nam wszystkim w tym pamiętnym roku 1989. Tego brakuje. W 1989 r., i tylko wtedy, ludzie reprezentujący różne ugrupowania solidarnościowe, wolnościowe, opozycyjne, naprawdę byli razem. Po raz pierwszy i mam nadzieje że nie ostatni. Tego właśnie bym sobie życzył: aby wróciła zgoda, która wtedy panowała, ta energia i aktywność, a nie to co mamy dziś. Apatię, bierność i intrygi, zwłaszcza na niwie politycznej. Rozeszliśmy się i to mnie boli. Wtedy były narodziny wolności, ale chciałbym, żebyśmy naprawdę cieszyli się nią razem, solidarni.
Adam Urbaniak, przewodniczący Rady Miejskiej w Zielonej Górze
4 czerwca 2009 r., wspominamy wydarzenia sprzed 20 lat, które znalazły swe ukoronowanie w wyborach, jakie odbyły się w naszym kraju w 1989 r., a które obecnie, z perspektywy czasu możemy śmiało określić jako Odrodzenie Rzeczypospolitej Polskiej. Sprowadzanie tych chwil do trywialnego zwrotu "zmiany ustroju" w żadnym razie nie oddaje sensu i doniosłości wyboru dokonanego przez Polaków 4 czerwca 1989 r. W tym dniu w istocie Polska rozpoczęła swój marsz do wolności. Wznoszę toast za to, aby tej wolności nigdy nam nie zabrakło!
Elżbieta Kuczyńska, piosenkarka, aktorka
O ciebie waśnie, spory i wojny (...)
A ty jesteś we mnie, bom na świat z tobą przyszedł.
Odnalazłem cię w sobie ziarnem,
A dziś tańczysz we mnie barwą dojrzałości,
Boś kwiatem, O, wolności, po drogach szukana,
i zostań taką... [M. Lorenc]
Piosenkę tę znam i śpiewam od lat 70-tych. Trafiłam wtedy na pierwszą enklawę wolności - Ogólnopolską Giełdę Studenckiej Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie. Ziarno zakiełkowało i rosło powoli... Na szczęście świat wędrownej piosenki poetyckiej troskliwie je doglądał. Wzrosło bujnie w latach 80-tych mimo, wydawałoby się, niesprzyjającej aury. To już zasługa moich przyjaciół, przede wszystkim z Solidarności. Oczy otwierały się szerzej, serce biło szybciej, a rozum podpowiadał, gdzie szukać coraz bardziej niezbędnej do życia wolności. Wybuchła kwiatem dwadzieścia lat temu i chociaż straciła kilka płatków w zawieruchach, nadal jest kwiatem niepowtarzalnie pięknym. Życzę sobie i wszystkim nam, abyśmy doceniali jej piękno, dbali o nią, pielęgnowali z wyczuciem. Ten kwiat nie może zwiędnąć, jest bezcenny! Otoczmy go miłością...
Jan Tomaszewicz, dyrektor teatru Osterwy
W jednej z finałowych piosenek musicalu "Fame" aktorzy śpiewają "...po nocy wstaje nowy dzień". Ten dzień nastapił 4 czerwca przy 20 laty. Wtedy, dosłownie w nocy jechałem do Węgorzewa, aby zagłosować i zdążyć do Warszawy na spektakl. Wiedzieliśmy, że każdy głos jest potrzebny. A dzisiaj w rocznicę tamtych wyborów zaśpiewamy, że "po nocy, wstaje nowy dzień". Świadomie wybraliśmy właśnie ten dzień na nasze jubileuszowe 50. przedstawienie "Fame" w gorzowskim teatrze, bo jak w musicalu dzięki dużej świadomości i odpowiedzialności Polaków marzenia stały się rzeczywistością. A moim marzeniem dziś jest, żeby młodzi ludzie korzystając z tych szans, pamiętali też, że to właśnie przed 20 laty decydowała się ich przyszłość. Ta nasza wolność to jednak ciagłe dążenie i stawianie sobie celów: wyrozumiałości, tolerancji, zauważania bliźnich. Zachłystujemy się wolnością i w codziennej gonitwie często nie zauważamy, że mijamy kogoś, kto potrzebuje pomocy, naszej uwagi. Wierzę w to, i tego życzę nam wszystkim, abyśmy w następnych latach wolności zaczęli dostrzegać ludzi.
Jarosław Porwich, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Gorzowie
Wznosząc toast za Wolność, chciałbym wyrazić pragnienie, aby do ludzi powrócił ten duch prawdziwej solidarności, który towarzyszył nam wszystkim w tym pamiętnym roku 1989. Tego brakuje. W 1989 r., i tylko wtedy, ludzie reprezentujący różne ugrupowania solidarnościowe, wolnościowe, opozycyjne, naprawdę byli razem. Po raz pierwszy i mam nadzieje że nie ostatni. Tego właśnie bym sobie życzył: aby wróciła zgoda, która wtedy panowała, ta energia i aktywność, a nie to co mamy dziś. Apatię, bierność i intrygi, zwłaszcza na niwie politycznej. Rozeszliśmy się i to mnie boli. Wtedy były narodziny wolności, ale chciałbym, żebyśmy naprawdę cieszyli się nią razem, solidarni.
Adam Urbaniak, przewodniczący Rady Miejskiej w Zielonej Górze
4 czerwca 2009 r., wspominamy wydarzenia sprzed 20 lat, które znalazły swe ukoronowanie w wyborach, jakie odbyły się w naszym kraju w 1989 r., a które obecnie, z perspektywy czasu możemy śmiało określić jako Odrodzenie Rzeczypospolitej Polskiej. Sprowadzanie tych chwil do trywialnego zwrotu "zmiany ustroju" w żadnym razie nie oddaje sensu i doniosłości wyboru dokonanego przez Polaków 4 czerwca 1989 r. W tym dniu w istocie Polska rozpoczęła swój marsz do wolności. Wznoszę toast za to, aby tej wolności nigdy nam nie zabrakło!
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


