Czy klub piłkarski powróci do nazwy Stilon?

Kamil Siałkowski
13.08.2009 , aktualizacja: 13.08.2009 10:41
A A A Drukuj
Najwierniejsi kibice gorzowskiej drużyny od lat proszą, aby ich ukochany klub ponownie nazywał się Stilon. Działacze GKP nie mówią nie, ale decyzji jeszcze nie ma. Są istotne argumenty za i przeciw

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
SERWISY
Pod nazwą Stilon klub piłkarski z Gorzowa odnosił największe sukcesy. Nigdy nie awansował do ekstraklasy, ale kilka razy był bliski celu. Przez wiele lat z powodzeniem graliśmy na zapleczu piłkarskiej elity.

Ale w chlubnej historii klubu Stilon Gorzów jest też czarna karta. W połowie lat 90. Zakłady Włókien Chemicznych Stilon, które przez lata wspierały piłkarską drużynę, zdecydowały o likwidacji zakładowej sekcji piłki nożnej. To był nokaut dla gorzowskiego futbolu. Na moment klub piłkarski przestał nawet istnieć. W miejsce Stilonu powstał w 1996 r. klub GKP. Już pod tą nazwą od 2003 r. w ekspresowym tempie przedostał się z okręgówki do pierwszej ligi.

Argument Niebiesko-Białych: Stilon jest tylko jeden

Najzagorzalsi kibice piłkarscy, dla których nazwa Stilon jest świętością, uważają, że najwyższy czas powrócić do historycznego szyldu. Od zawsze dopingują drużynę okrzykami ze starą nazwą klubu, na transparentach pojawia się tylko napis Stilon. Gdy przed rokiem GKP planował wypuścić gadżety klubowe z nowym logo, większość kibiców zapowiedziała, że nie kupi ich, dopóki nie zostanie nadrukowany "magiczny" znak Stilonu.

- Nazwa GKP nie ma żadnej marki, jest nijaka. Mówiąc: Stilon, myślimy: Gorzów. Nazwa jest ważna, bo jest oryginalna. To nie jest szyld, który towarzyszy wielu klubom, jak Lechia, Wisła czy Polonia. Stilon jest tylko jeden i jest on gorzowski. Dlatego apelujemy o przywrócenie historycznej nazwy - przekonuje Mariusz Stanisławski ze Stowarzyszenia Wspierania i Rozwoju Piłki Nożnej w Gorzowie "Niebiesko-Biali". Zauważa, że w Zielonej Górze w końcu przywrócono nazwę Falubaz.

Tego entuzjazmu nie podziela Krystyna Sibińska, przewodnicząca rady miasta. - Gorzów chce się rozwijać, nie wraca do przeszłości, a patrzy do przodu. Powrót do nazwy Stilon to krok wstecz. Dzięki tej firmie piłka wpadła w tarapaty. Władze miasta nie będą się jednak wtrącać. Jeśli klub chce się nazywać Stilon, to niech się nazywa. Wątpię jednak, czy to dobre skojarzenie z Gorzowem - mówiła Sibińska na walnym zgromadzeniu GKP. Podobne wątpliwości miało wtedy kilku członków klubu.

Sylwester Komisarek, główny sponsor GKP, nie podjął jeszcze decyzji. Długo nie chciał słyszeć o zmianie szyldu, bo to zablokowałoby szansę na pozyskanie sponsora tytularnego. Po zakończeniu premierowego pierwszoligowego sezonu prezes zaczął się wahać. - Rozumiem naszych kibiców. Jeżdżąc po kraju, zauważyłem, jaką moc ma nazwa Stilon. Tak mówią o nas piłkarze i trenerzy. Na plakatach też często jesteśmy Stilonem, choć oficjalnie nazywamy się GKP - opowiada prezes Komisarek.

Szef klubu chce jednak, aby na temat zmiany wypowiedziały się władze Gorzowa. Stowarzyszenie "Niebiesko-Biali" już wysłało pisma z prośbą o oficjalną opinię do prezydenta i rady miasta. Nieoficjalnie wiemy, że kibice na własną rękę postanowili także ustalić status prawny nazwy Stilon. Chcą się dowiedzieć, czy w przypadku upadłości spółki zobowiązania nie przeszłyby na klub.

- Miasto jest naszym największym sponsorem. Radna Sibińska mówiła, że nazwa drużyny to wewnętrzna sprawa klubu. Ale to nie jest takie proste. Zrobiłem rozeznanie i nie widzę dobrego klimatu dla zmiany nazwy. A zdanie rządzących jest dla mnie bardzo ważne - przekonuje prezes klubu piłkarskiego. Problemem mogą być zaległości podatkowe spółki Stilon liczone podobno w milionach złotych.

Czekamy na głos władz miasta

Gorzowski klub w czerwcu wstępnie rozmawiał ze spółką Martis z Aleksandrowa Łódzkiego - właścicielem Stilonu. - Gdy Stilon odrzucił piłkę, zabronił nam używać nazwy. Później z włoskimi i amerykańskimi właścicielami też nie mogliśmy się dogadać. Teraz szanse są większe. Dostaliśmy od właściciela zapewnienie, że nie będzie robił nam problemów w sprawie nazwy i emblematu - podkreśla Liwiusz Sieradzki, działacz piłkarski z Gorzowa.

Wtedy GKP był blisko porozumienia. Przed miesiącem na walnym zgromadzeniu przegłosowano odpowiednie zmiany w statucie. Pojawiła się nowa propozycja nazwy GKP Stilon. Ale dziś do porozumienia jest już raczej daleko. Władze klubu czekają na jasny sygnał od władz miasta.

Czekamy na opinie

Czy gorzowski klub powinien wrócić do historycznej nazwy Stilon?

Piszcie do nas:

listy@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Dołącz do nas na Facebooku