Rekonstrukcja bitwy pod Kunowicami
16.08.2009
, aktualizacja: 17.08.2009 10:43
W ostatnią sobotę, podobnie jak 250 lat temu armia pruska spotkała się pod Kunowicami ze zjednoczonymi wojskami Austrii i Rosji. W huku armatnich wystrzałów, karabinowych salw i starć na bagnety rekonstrukcję wielkiej bitwy obejrzało ponad pięć tysięcy osób.
Chyba nigdy w historii Kunowic nie zjechało tutaj na raz tylu gości i turystów. W dniu inscenizacji bitwy sprzed 250 lat w Kunowicach nie było gdzie zaparkować samochodu a wielonarodowy tłum zatamował ruch na szosie przecinającej miejscowości pod którą 12 sierpnia 1759 roku zginęło w wielkiej bitwie 34 tys. żołnierzy. Organizatorzy rekonstrukcji bitwy: Fundacja na rzecz Collegium Polonicum, Urząd Miejski w Słubicach, starostwo oraz zaproszone do udziału w imprezie grupy rekonstrukcyjne z Polski (m.in. Infanterie Regiment Alt Kreytzen z Świdnicy), Niemiec i Czech - ponad 200 żołnierzy, zadbały o autentyzm i każdy historyczny szczegół. XVIII-wieczne wojska już na dzień przed bitwą biwakowy więc w obozie zorganizowanym na wzór wojskowych biwaków z epoki Marii Teresy.
Bitwa w 2009 r.
Każdy z gości mógł się przespacerować po obozie. Zajrzeć pod płócienne namioty żołnierzy, poznać broń i umundurowanie wojsk, a nawet porozmawiać z... Fryderykiem Wielkim, którego podczas sobotniej inscenizacji bitwy zagrał Gerd Jacob, emerytowany inżynier. Jakby tego było mało, samą rekonstrukcję bitwy, która zaczęła się o godz. 17 - podobnie, jak przed 250 laty przygotowano na terenie, gdzie rzeczywiście doszło do największych starć wojsk pruskich austriackich i rosyjskich. Z Kunowic publiczność musiała dojść na pole bitwy kilkaset metrów Krowim jarem, którego w 1759 roku zaciekle bronił Fryderyk II.
Inscenizowana bitwę rozpoczął pojedynek artyleryjski między kanonierami armii pruskiej i austriackiej. Pierwsza do ataku ruszyła pruska piechota. Zawarty regiment co jakiś czas przystawał. Żołnierze przyklękali i oddawali salwy z autentycznych skałkowych karabinów strzelających czarnym prochem. Na przeciwko piechoty pruskiej stała grana przez Czechów piechota austriacka. Co chwilę z obu stron padały ogłuszające karabinowe salwy. W końcu pruska piechota ruszyła do walki na bagnety. Padali ranni i zabici. Pierwszą potyczkę tej bitwy, podobnie jak kolejne oglądało ponad pięć tysięcy osób. Po niecałej godzinie wyrównanej walki "wykrwawione" oddziały pruskie zaczęły się cofać, a austriacka piechota w śmiałym ataku na bagnety w końcu zdobyła pruskie działa. Po godzinnych walkach, kiedy opadł bitewny kurz przez chwilę pole pod Kunowicami usiane było zabitymi i rannym żołnierzami wokół których uwijały się markietanki.
Rekonstrukcja bitwy - największego starcia armii pruskiej i zjednoczonych wojsk Austrii i Rosji ma być powtarzana cyklicznie w kolejne rocznicę tej wielkiej i dotychczas mało znanej kunowickiej batalii, a słubicki magistrat zaplanował wybudowanie w Kunowicach pawilonu o powierzchni ok. 300 m kw, w którym prezentowana będzie stała wystawa poświęcona bitwie.
Bitwa w 1759 r.
Kunowice 250 lat temu były widownią największej bitwy w dotychczasowej historii wojen (sama wojna siedmioletnia była pierwszym konfliktem o zasięgu światowym). W bitwie pod Kunowicami pod sztandarami trzech mocarstw: Prus, Austrii i Rosji brało udział 100 tys. żołnierzy. W armiach trzech mocarstw służyli także przedstawiciele kilkunastu narodów środkowoeuropejskich i bałkańskich. W ciągu jednego dnia krwawej bitwy zginęło 34 tys. żołnierzy.
Bitwa była efektem decyzji Rosji i Austrii które zdecydowały połączyć swoje siły i uderzyć razem na Prusy. Caryca Elżbieta swoje wojska wysłała od Prus Wschodnich, a cesarzowa Maria Teresa z kolei spróbowała kolejny raz od Saksonii. Obie armie spotkały się z armią Fryderyka II 12 sierpnia pod Kunowicami (Kunersdorf) nad Odrą. Bitwę rozpoczęli Prusacy atakując rosyjskie pozycje. Atak ten był udany i gdyby król pruski przerwał wtedy natarcie bitwa mogłyby stać się pruskim zwycięstwem. Fryderyk II zdecydował się kontynuować walkę, ale kawaleria pruska poniosła duże straty. Szarża kawalerii austriackiej złamała szeregi prusaków, którzy rozbici stracili ok. 19 tys. żołnierzy i 172 z 200 dział. Po tej bitwie w armii pruskiej zdolnych do walki pozostało zaledwie 3 tys. żołnierzy, a sam król pruski Fryderyk II cudem uniknął niewoli.
Bitwa w 2009 r.
Każdy z gości mógł się przespacerować po obozie. Zajrzeć pod płócienne namioty żołnierzy, poznać broń i umundurowanie wojsk, a nawet porozmawiać z... Fryderykiem Wielkim, którego podczas sobotniej inscenizacji bitwy zagrał Gerd Jacob, emerytowany inżynier. Jakby tego było mało, samą rekonstrukcję bitwy, która zaczęła się o godz. 17 - podobnie, jak przed 250 laty przygotowano na terenie, gdzie rzeczywiście doszło do największych starć wojsk pruskich austriackich i rosyjskich. Z Kunowic publiczność musiała dojść na pole bitwy kilkaset metrów Krowim jarem, którego w 1759 roku zaciekle bronił Fryderyk II.
Inscenizowana bitwę rozpoczął pojedynek artyleryjski między kanonierami armii pruskiej i austriackiej. Pierwsza do ataku ruszyła pruska piechota. Zawarty regiment co jakiś czas przystawał. Żołnierze przyklękali i oddawali salwy z autentycznych skałkowych karabinów strzelających czarnym prochem. Na przeciwko piechoty pruskiej stała grana przez Czechów piechota austriacka. Co chwilę z obu stron padały ogłuszające karabinowe salwy. W końcu pruska piechota ruszyła do walki na bagnety. Padali ranni i zabici. Pierwszą potyczkę tej bitwy, podobnie jak kolejne oglądało ponad pięć tysięcy osób. Po niecałej godzinie wyrównanej walki "wykrwawione" oddziały pruskie zaczęły się cofać, a austriacka piechota w śmiałym ataku na bagnety w końcu zdobyła pruskie działa. Po godzinnych walkach, kiedy opadł bitewny kurz przez chwilę pole pod Kunowicami usiane było zabitymi i rannym żołnierzami wokół których uwijały się markietanki.
Rekonstrukcja bitwy - największego starcia armii pruskiej i zjednoczonych wojsk Austrii i Rosji ma być powtarzana cyklicznie w kolejne rocznicę tej wielkiej i dotychczas mało znanej kunowickiej batalii, a słubicki magistrat zaplanował wybudowanie w Kunowicach pawilonu o powierzchni ok. 300 m kw, w którym prezentowana będzie stała wystawa poświęcona bitwie.
Bitwa w 1759 r.
Kunowice 250 lat temu były widownią największej bitwy w dotychczasowej historii wojen (sama wojna siedmioletnia była pierwszym konfliktem o zasięgu światowym). W bitwie pod Kunowicami pod sztandarami trzech mocarstw: Prus, Austrii i Rosji brało udział 100 tys. żołnierzy. W armiach trzech mocarstw służyli także przedstawiciele kilkunastu narodów środkowoeuropejskich i bałkańskich. W ciągu jednego dnia krwawej bitwy zginęło 34 tys. żołnierzy.
Bitwa była efektem decyzji Rosji i Austrii które zdecydowały połączyć swoje siły i uderzyć razem na Prusy. Caryca Elżbieta swoje wojska wysłała od Prus Wschodnich, a cesarzowa Maria Teresa z kolei spróbowała kolejny raz od Saksonii. Obie armie spotkały się z armią Fryderyka II 12 sierpnia pod Kunowicami (Kunersdorf) nad Odrą. Bitwę rozpoczęli Prusacy atakując rosyjskie pozycje. Atak ten był udany i gdyby król pruski przerwał wtedy natarcie bitwa mogłyby stać się pruskim zwycięstwem. Fryderyk II zdecydował się kontynuować walkę, ale kawaleria pruska poniosła duże straty. Szarża kawalerii austriackiej złamała szeregi prusaków, którzy rozbici stracili ok. 19 tys. żołnierzy i 172 z 200 dział. Po tej bitwie w armii pruskiej zdolnych do walki pozostało zaledwie 3 tys. żołnierzy, a sam król pruski Fryderyk II cudem uniknął niewoli.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Rekonstrukcja bitwy pod Kunowicami
josner
16.08.09, 19:51
Koń Fryderyka II był trochę narowisty i o mało co nie wpadł w oglądających widowisko. Sam Fryderyk jakby był po kilku głębszych.Fotki z bitwy: fotoforum.gazeta.pl/a/37256.html»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć