Dziura w budżecie: Gorzów tnie inwestycje
25.08.2009
, aktualizacja: 25.08.2009 18:46
W kasie miasta brakuje ponad 53 mln zł. Tniemy po inwestycjach, kulturze i służbie zdrowia. To pierwsza w tym roku poważna korekta budżetu Gorzowa. w środę(26 sierpnia) radni zdecydują, z czego w tym roku musimy zrezygnować
ZOBACZ TAKŻE
- Budżet Gorzowa na 2010 r. Zaciskamy pasa (19-11-09, 12:12)
- Przejażdżka po inwestycjach. Praktycznych, a nie spektakularnych (22-12-09, 18:03)
- Wydamy pół miliarda złotych. Zobacz na co! (19-12-09, 13:01)
- Budżet Gorzowa poczeka do piątku (16-12-09, 17:12)
- Finanse Gorzowa: to musi być budżet na przetrwanie (07-12-10, 12:58)
Główny księgowy gorzowskiego samorządu - skarbnik miasta Małgorzata Zienkiewicz podsumowała pierwsze półrocze dochodów miasta. Mamy dziurę w budżecie na 53,2 mln zł. Pieniędzy brakuje, ponieważ w porównaniu z poprzednim rokiem załamała się sprzedaż gruntów komunalnych. Chociaż miejski wydział obrotu nieruchomościami ogłaszał przetarg za przetargiem, udało się sprzedać niewiele działek. Z tego powodu do kasy miasta nie wpłynęło planowane niemal 29 mln zł. Znacznie spadły także dochody miasta z podatków od osób prawnych i fizycznych. Tutaj budżet miasta - jak na razie - ma na minusie 23,35 mln zł. Mniejsze są także dochody z tytułu podatku rolnego, od darowizn czynności cywilnoprawnych itp. Z drugiej strony miasto uzyskało ponad 60 mln zł dotacji z LRPO na prowadzone inwestycje. Ratuje się także kredytem bankowym. Niemniej jednak, z powodu dziury w budżecie samorząd musi ograniczyć wydatki o ponad 35 mln zł i jest to prawdopodobnie dopiero pierwsza z poważnych korekt, jakie czekają budżet Gorzowa.
Prezydent ostrzegał:Tworzycie nierealny budżet
Propozycje cięć w wydatkach Gorzowa przedstawił radnym prezydent Tadeusz Jędrzejczak, który już podczas uchwalania tegorocznego budżetu miasta mówił publicznie, że radni uchwalają budżet nierealny. Zdaniem prezydenta musimy zrezygnować m.in. z zakupu od AWF terenów sportowych przy ul. Wyszyńskiego (13 mln), przebudowy Amfiteatru (7 mln zł), przebudowy deptaka na ul. Chrobrego (3,7 mln zł) i na ul. Hawelańskiej (0,3 mln zł). Proponuje także zrezygnowanie ze wsparcia budowy remizy strażackiej przy ul. Walczaka (2 mln zł), przebudowy ul. Międzychodzkiej (1 mln), układu drogowego w rejonie ul. Szczecińskiej i Złotego Smoka (0,38 mln) i ulic: Brackiej, Sielskiej, Morelowej i Klonowej (0,2 mln). Nie będzie planowanego remontu ul. Kołłątaja (0,26 mln zł) i budowy ul. Prądzyńskiego (0,1 mln). O milion złotych prezydent proponuje ograniczyć wypłatę dodatków mieszkaniowych, a ZGM ma dostać o 1,3 mln zł mniejszą dotację na remonty mieszkań i budowę altan śmietnikowych. O modernizacji terenów zieleni miejskiej mogą zapomnieć mieszkańcy ul. Dowbora-Muśnickiego (0,18 mln), a przy ul. Fabrycznej i Matejki nie powstaną nowe place zabaw dla dzieci. W tym roku nie ruszy także budowa budynków komunalnych na Zawarciu (1 mln zł). Ograniczone mają zostać także wydatki na przygotowanie projektów zaplanowanych inwestycji m.in.: przebudowy ul. Kostrzyńskiej (0,9 mln zł), ul. Stalowej (0,05 mln zł), projektu Miejskiego Ośrodka Sztuki (0,13 mln zł) czy stadionu piłkarskiego (0,16 mln). Prezydent chce także zabrać pół miliona złotych dotacji dla szpitala, za którą planowano zakupić specjalistyczny sprzęt medyczny.
PO i PiS: Cięcia tak, ale z głową
Kluby radnych już zapoznały się z propozycjami prezydenta. W poniedziałek komisje rady miasta odrzuciły jego propozycje. - Nie zgadzamy się na ograniczenia dotacji dla oolicji, straży pożarnej i gorzowskiego szpitala. Niezrozumiała także jest rezygnacja z projektowania ul. Kostrzyńskiej, którą w końcu musimy przebudować i najlepiej, jeśli zrobimy to szybko korzystając ze środków unijnych - mówi Robert Surowiec, przewodniczący klubu PO. Radni zarzucają prezydentowi mijanie się z prawdą. Przez pół roku prezydent tłumaczył radnym, że nie ma sensu w tym roku przebudowywać deptaka na ul. Chrobrego, ponieważ PEC planuje tam położenie ciepłociągu. - Prezydent nas oszukał, ponieważ dyrekcja PEC poinformowała radnych, że przyszły ciepłociąg nie będzie przebiegał pod deptakiem - mówi radny Surowiec. Mirosław Rawa, szef klubu radnych PiS dodaje, że prezydent za późno zgłasza cięcia w budżecie. - Już w marcu mówiliśmy o oszczędzaniu i konieczności nowelizowania budżetu, ale prezydent z radnych się naśmiewał i nic nie proponował. Teraz zrobił rzecz najprostszą z możliwych - podliczył w słupku koszty inwestycji, z których najłatwiej zrezygnować, a dodajmy, większość z nich to propozycje radnych. Na coś takiego zgody nie będzie - zapowiada Rawa. - Rezygnacja ze wsparcia policji, straży pożarnej czy szpitala w ogóle nie wchodzi w grę, kiedy z drugiej strony prezydent wprowadza do budżetu większą dotację np. na schronisko dla psów, czy dofinansowuje festiwal piwa. Jeśli jest tak źle, a moim zdaniem prezydent kreuje tylko fatalny obraz finansów miasta, to zrezygnujmy z piwa, a nie z budowy placu zabaw dla dzieci.
PO i PiS będą chciały w środę na sesji zmienić prezydencki projekt cięć w budżecie miasta.
Prezydent ostrzegał:Tworzycie nierealny budżet
Propozycje cięć w wydatkach Gorzowa przedstawił radnym prezydent Tadeusz Jędrzejczak, który już podczas uchwalania tegorocznego budżetu miasta mówił publicznie, że radni uchwalają budżet nierealny. Zdaniem prezydenta musimy zrezygnować m.in. z zakupu od AWF terenów sportowych przy ul. Wyszyńskiego (13 mln), przebudowy Amfiteatru (7 mln zł), przebudowy deptaka na ul. Chrobrego (3,7 mln zł) i na ul. Hawelańskiej (0,3 mln zł). Proponuje także zrezygnowanie ze wsparcia budowy remizy strażackiej przy ul. Walczaka (2 mln zł), przebudowy ul. Międzychodzkiej (1 mln), układu drogowego w rejonie ul. Szczecińskiej i Złotego Smoka (0,38 mln) i ulic: Brackiej, Sielskiej, Morelowej i Klonowej (0,2 mln). Nie będzie planowanego remontu ul. Kołłątaja (0,26 mln zł) i budowy ul. Prądzyńskiego (0,1 mln). O milion złotych prezydent proponuje ograniczyć wypłatę dodatków mieszkaniowych, a ZGM ma dostać o 1,3 mln zł mniejszą dotację na remonty mieszkań i budowę altan śmietnikowych. O modernizacji terenów zieleni miejskiej mogą zapomnieć mieszkańcy ul. Dowbora-Muśnickiego (0,18 mln), a przy ul. Fabrycznej i Matejki nie powstaną nowe place zabaw dla dzieci. W tym roku nie ruszy także budowa budynków komunalnych na Zawarciu (1 mln zł). Ograniczone mają zostać także wydatki na przygotowanie projektów zaplanowanych inwestycji m.in.: przebudowy ul. Kostrzyńskiej (0,9 mln zł), ul. Stalowej (0,05 mln zł), projektu Miejskiego Ośrodka Sztuki (0,13 mln zł) czy stadionu piłkarskiego (0,16 mln). Prezydent chce także zabrać pół miliona złotych dotacji dla szpitala, za którą planowano zakupić specjalistyczny sprzęt medyczny.
PO i PiS: Cięcia tak, ale z głową
Kluby radnych już zapoznały się z propozycjami prezydenta. W poniedziałek komisje rady miasta odrzuciły jego propozycje. - Nie zgadzamy się na ograniczenia dotacji dla oolicji, straży pożarnej i gorzowskiego szpitala. Niezrozumiała także jest rezygnacja z projektowania ul. Kostrzyńskiej, którą w końcu musimy przebudować i najlepiej, jeśli zrobimy to szybko korzystając ze środków unijnych - mówi Robert Surowiec, przewodniczący klubu PO. Radni zarzucają prezydentowi mijanie się z prawdą. Przez pół roku prezydent tłumaczył radnym, że nie ma sensu w tym roku przebudowywać deptaka na ul. Chrobrego, ponieważ PEC planuje tam położenie ciepłociągu. - Prezydent nas oszukał, ponieważ dyrekcja PEC poinformowała radnych, że przyszły ciepłociąg nie będzie przebiegał pod deptakiem - mówi radny Surowiec. Mirosław Rawa, szef klubu radnych PiS dodaje, że prezydent za późno zgłasza cięcia w budżecie. - Już w marcu mówiliśmy o oszczędzaniu i konieczności nowelizowania budżetu, ale prezydent z radnych się naśmiewał i nic nie proponował. Teraz zrobił rzecz najprostszą z możliwych - podliczył w słupku koszty inwestycji, z których najłatwiej zrezygnować, a dodajmy, większość z nich to propozycje radnych. Na coś takiego zgody nie będzie - zapowiada Rawa. - Rezygnacja ze wsparcia policji, straży pożarnej czy szpitala w ogóle nie wchodzi w grę, kiedy z drugiej strony prezydent wprowadza do budżetu większą dotację np. na schronisko dla psów, czy dofinansowuje festiwal piwa. Jeśli jest tak źle, a moim zdaniem prezydent kreuje tylko fatalny obraz finansów miasta, to zrezygnujmy z piwa, a nie z budowy placu zabaw dla dzieci.
PO i PiS będą chciały w środę na sesji zmienić prezydencki projekt cięć w budżecie miasta.
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Dziura w budżecie: Gorzów tnie inwestycje
7teodor12
25.08.09, 19:19
ulica Kostrzyńska jest główną ulicą wylotową i komunikacujna ze światem: Kostrzyn dworzec, Berlin port lotniczy, Frankfurt wjazd na autostradę. Ulica jest w opłakanym stanie i wygląda jakby »
-
Dziura w budżecie: Gorzów tnie inwestycje
blic
25.08.09, 19:33
Plac zabaw ważniejszy od piwa.Ciekawie wyglądają rozmowy radnych i prezydenta Gorzowa. Jak w Koziej Wólce.»
-
Dopoki Jedrzejczak-dopoty syfilis
samozwaniec1
26.08.09, 10:51
Powtarzam od lat-odwolajcie przekreciarza sprawujacego juz 10 lat chyba funkcje prezydenta.Ten czlowiek nigdy nie dbal o miasto,a jedynie o swoje prywatne interesy i los swojej »
Najczęściej czytane24 htydzień




