PWSZ już wie co zrobi w pałacu w Rogach

Dariusz Barański
31.08.2009 , aktualizacja: 31.08.2009 17:41
A A A Drukuj
Oferta ośrodka naukowo-dydaktycznego: rosół, zraz wieprzowy, pokój z łazienką 50 zł za dobę... To dziś. Za rok rozpocznie się jednak wielki remont pałacu w Rogach, który od trzech lat należy do gorzowskiej PWSZ
Kiedyś Rogi, czyli Sophienwalde, należało do świetnego rodu von Waldow. Po wojnie odbywały się tu kursy dla leśnych drwali, a jeszcze do niedawna kursy dla urzędników. Teraz pałac ma stać się
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Kiedyś Rogi, czyli Sophienwalde, należało do świetnego rodu von Waldow. Po wojnie odbywały się tu kursy dla leśnych drwali, a jeszcze do niedawna kursy dla urzędników. Teraz pałac ma stać się "świątynią nauki"
Gorzowska uczelnia nie ma powodu narzekać na podział pieniędzy z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Za dotacje unijnego programu będzie remontować aż cztery obiekty. Trzy budynki w samym Gorzowie oraz ośrodek naukowo-dydaktyczny w pałacu w Rogach. Te projekty znalazły się na liście indykatywnej ogłoszonej przez marszałka. Dotyczą przebudowy budynku nr 5 przy ul. Chopina, czyli dawnej koszarowej stołówki. Na remont uczelnia dostanie 7,39 mln zł dotacji, a całkowity koszt inwestycji to 14,7 mln zł. Remontowany, za 5,3 mln zł, będzie również pokoszarowy budynek nr 7. Tu dotacja wyniesie 2,65 mln zł. Natomiast obiekt przy ul. Teatralnej, dawny dom dla matek samotnie wychowujących dzieci, przystosowany zostanie dla potrzeb Instytutu Humanistycznego, a dokładniej magisterskiego już kierunku filologia polska. Mieścić się tam będzie czytelnia i biblioteka. Z LRPO sfinansowana będzie połowa inwestycji, której koszt wyniesie 8,45 mln zł. - Te trzy inwestycje będą prowadzone jednocześnie i liczymy, że uda się je zakończyć w terminie. Bardzo potrzebujemy powierzchni dydaktycznych, choćby ze względu na nowe kierunki. Zwłaszcza kierunek bezpieczeństwo narodowe, na który rekrutacja wypadła bardzo dobrze. W tym roku jeszcze damy sobie radę, ale gdy kierunek będzie się rozrastać, dojdą kolejne roczniki, to będziemy również potrzebować dodatkowych obiektów - mówi Roman Gawroniak, kanclerz PWSZ. Uczelnia nie rozpoczyna jeszcze przetargów, gdyż czeka na potwierdzenia z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- To jest dla nas strategiczny partner, bo połowę pieniędzy dostaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego, a teraz czekamy na zamknięcie procedury i te drugie 50 proc. Jak tylko będą potwierdzenia, natychmiast zaczynamy - wyjaśnia kanclerz Gawroniak.

Na ścianie pałacu w Rogach widnieje sentencja "Non dormit qui me custodit" - nie śpi ten, kto mnie strzeże. Władze PWSZ, dzisiejszy właściciel mogą jednak spać spokojnie - pieniądze na remont są zagwarantowane, ale inwestycja musi jeszcze trochę poczekać. - Wszystkiego nie da się zrobić od razu. To byłyby ogromne pieniądze do "przerobienia". Rogi poczekają również do listopada przyszłego roku ze względów proceduralnych. Tam jest trudniej rozpocząć inwestycję, bo konieczne są na przykład uzgodnienia z konserwatorami przyrody i zabytków, a to wymaga więcej czasu - tłumaczy kanclerz PWSZ. Przyznaje, że Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny funkcjonuje dziś w okrojonym zakresie i to nie jest standard, o który chodzi uczelni i jej partnerom. Zaznacza jednak, że w Rogach organizowane są mimo wszystko różne konferencje: trzy takie spotkania odbyły się latem, trzy kolejne planowane są na jesień. - Częściowo też odbywają się tam praktyki studenckie. Bywa też, że pałac jest wynajmowany - dodaje Roman Gawroniak.

Pałac w Rogach, w którym wcześniej mieścił się ośrodek szkoleniowy Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, został przekazany uczelni w 2006 r. przez ówczesnego wojewodę Marka Asta. Zgodnie z rozporządzeniem premiera wszystkie urzędy wojewódzkie pozbywały się wówczas takich ośrodków. Dzięki temu LUW miał zaoszczędzić rocznie 200 tys. na kosztach utrzymania obiektu. Czy w takim razie koszty ponosi dziś uczelnia? - Mocno zredukowaliśmy zatrudnienie. Wcześniej pracowało tam 10 osób, teraz jest to półtora etatu. Niewielkie koszty, ale nie ma też na razie przychodów. Co do tego nie ma wątpliwości. W przyszłości będzie to jednak ośrodek dydaktyczno-naukowy z prawdziwego zdarzenia, m.in. miejsce pracy twórczej dla doktorantów, do habilitacji. Ma pełnić wiele funkcji, ale ich rozwinięcie będzie możliwe dopiero po remoncie. Będziemy mieli miejsce, odpowiedni standard i zaczniemy działać - mówi kanclerz.

Za rok rozpocznie się remont, który ma rozpocząć nową erę dla zabytkowego pałacu położonego w środku lubniewickich lasów. Remont kosztować będzie ok. 27 mln zł, z czego połowę PWSZ dostanie z programu LRPO. Dawno nieremontowany pałac będzie musiał przejść remont kapitalny, a najważniejszym problemem do rozwiązania będzie system ogrzewania i doprowadzenia wody. Na szczęście w dobrym stanie jest dach i obiekt nie niszczeje. Remont będzie prowadzony pod okiem konserwatora zabytków oraz konserwatora przyrody, gdyż renowacji zostanie poddany również zabytkowy park. Czy więc w przyszłości można liczyć, że w okolicy Gorzowa będzie tak samo pieczołowicie odrestaurowana perełka jak np. pałac w Mierzęcinie? - Wszyscy trzymamy kciuki, aby tak się stało - mówi kanclerz Roman Gawroniak.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • PWSZ już wie co zrobi w pałacu w Rogach hanyncjusz 31.08.09, 22:32

    A mi się marzy, że uczelenia otrzymuje nieodpłatnie od marszałka województwa kompleks poszpitalny i tak powstaje wspaniały kampus - w przyszłości uniwersytetu...Nieruchomości poszpitalne »

  • Rogi powinny byc sprzedane w prywatne rece samozwaniec1 01.09.09, 13:32

    Wladowac w palac 30 mln zl i oddac go kilku doktorantom na darmowe sanatorium to pomysl z epoki komuny.Kto za to zaplaci.My wszyscy.Z naszych podatkow...»

Dołącz do nas na Facebooku