Derby: petardą, butelką, gazem, pałką (zobacz wideo)

- relację gorzowskiego kibica Krystiana Mandziuka spisał Ireneusz Klimczak
31.08.2009 , aktualizacja: 01.09.2009 10:19
A A A Drukuj
- Regularne pałowanie. Gaz, płacz, ścisk. Widziałem, jak policjant bił ratownika medycznego, który udzielał komuś pomocy - relacjonuje kibic z Gorzowa, który wybrał się w niedzielę na żużlowe derby do Zielonej Góry
Sektor kibiców Stali Gorzów
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Sektor kibiców Stali Gorzów
- Jestem gorzowianinem, mam 26 lat. Nie jestem stadionowym chuliganem. Aktualnie mieszkam w Zielonej Górze, skąd pochodzi moja dziewczyna. Cała jej rodzina kibicuje Falubazowi, a ja Stali. Ale nie mamy z tym problemów, jesteśmy normalni. Zaprosiłem 15-letniego brata na ostatnie dni wakacji i na żużlowe derby. Zapłaciliśmy 100 zł za bilety. Po tym, co nas tam spotkało, mam wyrzuty, że w ogóle wymyśliłem wycieczkę na żużel. Jeszcze teraz czuję ciarki na plecach...

- Weszliśmy do sektora przeznaczonego dla kibiców gości. Pojawiło się tam ok. 300 osób. Już podczas wchodzenia wzdłuż przejścia stali ludzie i na nas pluli, lżyli, rzucali różnymi przedmiotami. Kto do tego dopuścił, że widzowie byli tak blisko? Również strefa buforowa była absolutnie za mała. Nie chcę rozmawiać o warunkach, w jakich w Zielonej Górze przyjezdni widzowie są zmuszeni oglądać mecz. Płot i beton, żadnych miejsc do siedzenia. Żeby choć było bezpiecznie...



- Tuż przed spotkaniem rozpoczęła się chuligańska bitwa, która zajmowała kilka osób. Z sektora Stali najpierw chuligani rzucili petardy w sektor zielonogórski. Niebezpieczne przedmioty przyleciały również na miejsca dla gorzowian. Leciały w nas nawet szklane butelki. Skąd te wszystkie niebezpieczne rzeczy wzięły się na stadionie? W oczach normalnych kibiców, także kobiet, jedna z nich była w ciąży, dzieci, widziałem coraz większy strach. Po pierwszym wyścigu już nie myślałem o zawodach, tylko o tym jak uchronić brata. W sytuacji zagrożenia zaczęliśmy sobie pomagać z mężczyzną, który opiekował się dwójką nastolatków.

- Podszedłem do bramki i usłyszałem od ochroniarza, że lepiej opuścić sektor, bo zaraz będzie naprawdę gorąco. Powiedziałem bratu, że uciekamy z trybun do samochodu.

- Na chodniku zostaliśmy zatrzymani przez policjantów, którzy zabronili nam przejść do auta. Mój młodszy brat już cały czas płakał. W kółko powtarzałem jedno zdanie: - Czy stojąc tutaj, nic nam nie grozi. Usłyszałem, że jeśli będziemy spokojni, to nie musimy się o nic bać. Nie wiedziałem, że w tym czasie zapadła decyzja o wyrzuceniu gorzowian ze stadionu. To dlatego mieliśmy czekać na całą grupę.

- Z niepokojem patrzyłem, jak tłum się kłębił. Z jednej strony policja blokowała przejście, z drugiej napierała na kibiców. I wtedy zaczął się dramat. Regularne pałowanie. Gaz, płacz, krzyki. Widziałem jednak, jak policjant bił ratownika medycznego, który udzielał człowiekowi pomocy!

- W końcu policjanci otworzyli nam drogę na parking i dotarliśmy do samochodu. Tam wielu osobom służby medyczne udzielały pomocy. Córka mężczyzny, z którym próbowaliśmy wspólnie się chronić, strasznie cierpiała, bo dostała gazem prosto w twarz. Kto podjął decyzję, aby potraktować nas, zwykłych niegroźnych ludzi, jak bydło?

- Czy ktoś nas przeprosi, odda pieniądze za bilety? Ale nie to jest najważniejsze. Wybraliśmy się na imprezę sportową, a skończyło się na tym, że baliśmy się o własne życie.

- Tak tego nie zostawię i proszę wszystkich normalnych kibiców, którzy przeżyli ten koszmar, aby też dochodzili swoich praw, głośno mówili o tym, co przeżyli. Niestety, obrazu tych tragicznych scen z głowy mojej i przede wszystkim młodszego brata już nikt nie wymaże.

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów

  • Derby petardą, butelką, gazem pałką carlitos 31.08.09, 21:58

    Wzruszająca relacja, szkoda tylko że wedle góralskiej filozofii jest to co najwyżej tys prawda. Kilku kibiców Stali walczyło. Dobre sobie. Ja im się dokładnie przyglądałem. Zadymiała 1/3 »

  • Derby: petardą, butelką, gazem, pałką (zobacz w... js.live 01.09.09, 11:13

    Wiemy dokładnie, że w Falubazie modne jest przebieranie się i zakładanie barwdrużyny z Gorzowa. Dlatego wcale się nie zdziwię jak okaże się, że toprzebierańcy z Zielonej Dziury rzucali w »

  • Jedyne rozwiązanie - zamknąć stadion renakol 01.09.09, 11:26

    Nie ma najmniejszego sensu dzielenie włosu na czworo - kto rzucił pierwszy, kto petardą, a kto tylko ławką. Wniosek może być tylko jeden: stadion w ZG nie nadaje sie do organizowania imprez »

Dołącz do nas na Facebooku