Rozbudowa stadionu. "Gazeta" zapytała gorzowskich radnych

Wysłuchał Kamil Siałkowski
22.10.2009 , aktualizacja: 22.10.2009 12:31
A A A Drukuj
Czy wydawanie kolejnych 17 mln zł na modernizację stadionu żużlowego to dobry pomysł? Radni stawiają kilka warunków. Najczęściej mówią o konieczności rozłożenia przebudowy na co najmniej dwa etapy. - Bardziej potrzebny jest parking niż nowa trybuna - podkreślają.
Stefan Sejwa (klub PO):

Przed dwoma laty podniosłem rękę na żużel i jej nie opuszczę. Nie zagłosuję "za". Miłość do żużla nie może przesłonić nam zdrowego rozsądku. Jestem zatrwożony tym, ile pieniędzy prezydent chce wydać na rozbudowę stadionu. Są ważniejsze potrzeby. Dziwi mnie też, że teraz można wziąć kredyt. A jeszcze dwa miesiące temu, gdy proponowałem prezydentowi zaciągnięcie jakiegoś zobowiązania, mówił, że nie będziemy nic robić na kredyt.

Arkadiusz Marcinkiewicz (PiS):

Musimy najpierw poznać szczegółowe plany. Raczej jestem za rozbudową stadionu. Ale powinniśmy tę inwestycję podzielić na etapy i upiększać stadion przez dwa lata. Wątpię, czy udźwigniemy wszystko w jednym roku. Będzie trudno, bo potrzebne są pieniądze na CEA. Musimy bezwzględnie ruszyć budowę hali widowiskowej. Zróbmy w przyszłym roku przede wszystkim zaplecze dla kibiców, czyli toalety i parkingi wokół stadionu. Przyłóżmy się też do modernizacji zaplecza dla żużlowców i budynku klubowego. Więcej miejsc na stadionie na lipiec 2010 r. nie potrzeba. Zróbmy to za rok.

Paweł Leszczyński (Lewica):

Pomysł rozbudowy stadionu jest interesujący. To na pewno jest perła, którą warto jeszcze dopieścić. Tę propozycję trzeba rozważyć. Czekamy na spotkanie z prezydentem. Zapytamy go o sprawę kredytu. Czy jego spłata nie będzie problemem dla budżetu, czy nie zbliżymy się do bariery maksymalnego zadłużenia samorządu.

Marek Kosecki (PO):

Jestem za rozbudową. Skoro zaczęliśmy, to musimy jak najszybciej skończyć. Nigdy nie ukrywałem, że jestem fanem żużla. Jak miałem cztery lata, ojciec zabrał mnie na mecz. Jeszcze Zacharek przez Wartę ludzi przeprawiał. I od tamtej pory na żużel chodzę. Musimy przy tej rozbudowie koniecznie pamiętać, że Gorzów to nie tylko żużel. Trzeba w przyszłym roku zrobić projekt hali sportowej.

Artur Radziński (radny niezależny):

Musimy spojrzeć racjonalnie. Obawiam się, że nie wszyscy radni będą potrafili to zrobić. Wielu z nich nie będzie chciało walczyć z żużlem, dla bezpieczeństwa. Oczekuję od prezydenta jasnej deklaracji, skąd weźmiemy pieniądze. Chcę też, aby głośno powiedział, na co nam wtedy środków nie wystarczy. Ten stadion kiedyś i tak będzie trzeba rozbudować, bo wygląda koślawo. Może prezydent Jędrzejczak wejdzie w lepszą komitywę z marszałkiem. Wtedy za modernizację żużlowego obiektu nam Unia zapłaci. Jestem przekonany, że zielonogórzanie nie będą mieli oporów, aby o to zapytać marszałka.

Robert Surowiec (PO):

Mam mieszane odczucia. W Lesznie stadion nie jest supernowoczesny, a dostają zawody drużynowego pucharu świata. A u nas od razu trzeba rozbudowywać obiekt. Najpierw nauczmy się wykorzystywać ten stadion, który przy Śląskiej stoi. On nie może żyć tylko żużlem. Zresztą nawet żużlem nie żyje, bo przez dwa lata zapełniliśmy go dwa, może trzy razy. Oczekuję realnej koncepcji funkcjonowania obiektu poza meczami żużlowymi. Już raz nam obiecywano, że będą koncerty i inne ciekawe wydarzenia na stadionie. A miasto zrobiło tam może dwie imprezy, a kolejne cztery zostały odwołane. Decyzję o rozbudowie trzeba poważnie przetrawić. Czy będę przeciw? Zagłosuję zgodnie ze stanowiskiem mojego klubu radnych. A tego jeszcze nie ustaliliśmy.

Mirosław Rawa (PiS):

Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy teraz przerwali przebudowę stadionu. Za dużo już zrobiliśmy. Ale w przyszłym roku musimy ruszyć także z halą dla gier zespołowych, zrobić choćby projekt. Boli mnie tylko, że prezydent znów załatwił wszystko przed dziennikarzami. Rzucił hasło i ogłosił, że powiększymy stadion. A to przecież nie jest takie proste. Powinien najpierw skonsultować się z klubami radnych.

Edward Andrusyszyn (PO):

Nie można wyrzucać 17 mln zł na jedną imprezę. Parking przy stadionie jest oczywiście potrzebny. Z trybunami trzeba jednak poczekać na lepsze czasy. Jeśli prezydent nadal będzie blokował budowę kompleksu przy Mironickiej, to będę przeciw rozbudowie obiektu przy Śląskiej. Musimy też koniecznie wyciągnąć ręce do marszałka po pieniądze na obiekty sportowe. Zielona Góra tak robi. I choć nie ma drużyn i nie ma kibiców, będzie miała halę. A u nas jest odwrotnie - zespoły grają wysoko, ale w małych klitkach.

Zobacz: O takim stadionie dyskutują radni





Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku