Tragiczny wypadek pod Gorzowem. Nie żyje sześciolatek

Kamil Siałkowski
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 12:40
A A A Drukuj
Zima znów zaskoczyła kierowców - to przykra prawda. W środę - tylko do godz. 10 - gorzowscy policjanci zanotowali 11 kolizji. Z samego rana na drodze do Gdańska doszło do tragicznego wypadku. Zginął sześcioletni chłopiec.
Seat wpadł w poślizg i sunęło bokiem. W ten sposób zderzyło się z jadącą z naprzeciwka kią
Fot. KMP w Gorzowie
Seat wpadł w poślizg i sunęło bokiem. W ten sposób zderzyło się z jadącą z naprzeciwka kią
Najpoważniejszy wypadek drogowy wydarzył się na drodze krajowej nr 22, pomiędzy miejscowościami Różanki i Zdroisko. Zderzyły się dwa samochody osobowe.
Fot. KMP w Gorzowie
Najpoważniejszy wypadek drogowy wydarzył się na drodze krajowej nr 22, pomiędzy miejscowościami Różanki i Zdroisko. Zderzyły się dwa samochody osobowe.
Atak zimy
Fot. KMP w Gorzowie
Atak zimy


Pierwszy w tym sezonie atak zimy wpłynął na ilość zdarzeń drogowych w okolicy Gorzowa odnotowanych przez policję. - Od wczesnych godzin porannych nie milkł telefon alarmowy w gorzowskiej komendzie. Co kilkanaście minut drogówka wzywana była do zdarzeń z udziałem pojazdów. Największe spiętrzenie zgłoszeń nastąpiło o godz. 7, w czasie porannego szczytu drogowego. Do stłuczek dochodziło zarówno na ulicach miasta, jak i w jego okolicy - relacjonuje Sławomir Konieczny z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Najpoważniejszy wypadek drogowy wydarzył się na drodze krajowej nr 22, pomiędzy miejscowościami Różanki i Zdroisko. Ok. siódmej rano zderzyły się tam dwa samochody osobowe. - Warunki drogowe były bardzo niekorzystne. Na jezdni zalegał mokry, ubity śnieg. Jadąca od strony Gorzowa, kierująca seatem nie opanowała samochodu. Auto wpadło w poślizg i sunęło bokiem. W ten sposób zderzyło się z jadącą z naprzeciwka kią. Na skutek zderzenia śmierć na miejscu poniósł 6-letni chłopiec jadący w seacie. Obie kobiety, które kierowały samochodami, zostały przewiezione do szpitala - opowiada Konieczny.

Po wypadku utrudnienia w ruchu trwały przez około trzy godziny. W tym czasie policjanci i prokurator ustalali szczegóły zdarzenia. Dopiero wtedy na feralnej trasie pojawiły się samochody służb odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg.

- Nie należy rozpoczynać jazdy samochodem nieprzygotowanym do tak specyficznych warunków pogodowych. Również podczas prowadzenia auta należy unikać jazdy z większą prędkością, gwałtownego hamowania i wyprzedzania, gdyż te manewry najczęściej bywają przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze - apelują policjanci.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku