Budżet Gorzowa na 2010 r. Zaciskamy pasa

Artur Brykner
19.11.2009 , aktualizacja: 19.11.2009 12:12
A A A Drukuj
Prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak opracował projekt budżetu miasta na przyszły rok. Brakuje pieniędzy. Bierzemy kredyty i kończymy rozpoczęte inwestycje
Budowa wschodniej części bulwaru na Wartą właśnie ruszyła. Wyceniona na ponad 9 mln zł inwestycja zostanie zrealizowana w przyszłym roku.
Fot. Artur Brykner / Agencja Gazeta
Budowa wschodniej części bulwaru na Wartą właśnie ruszyła. Wyceniona na ponad 9 mln zł inwestycja zostanie zrealizowana w przyszłym roku.
Radni jeszcze nie zapoznali się z ponadstustronicowym projektem budżetu Gorzowa na przyszły rok. Zabraknie pieniędzy na rozpoczęcie nowych, dużych inwestycji. Prezydent Jędrzejczak proponuje budżet przycięty do czasów kryzysu. Miasto ma kończyć rozpoczęte inwestycje komunalne, na których sfinansowanie i tak trzeba będzie zaciągnąć duży kredyt. Liczby mówią same za siebie. Gorzów uzyska w 2010 r. z bieżących dochodów jedynie 358,9 mln zł. Doliczając już przyznane dotacje unijne na inwestycje w sumie do miejskiej kasy wpłynie 415,8 mln zł. To mniej niż w tym roku, a miasto musi przede wszystkim zakończyć kilka dużych inwestycji, których wstrzymanie generowałoby straty. Żeby tego uniknąć, urzędnicy wyliczyli, że trzeba będzie wydać aż 498 mln zł, co daje deficyt na poziomie ponad 82 mln zł. Skąd weźmiemy brakujące pieniądze? Prezydent zaproponował w projekcie zrównoważenie budżetu zaciągnięciem kredytu bankowego w wysokości 58 mln zł. To już drugi tak wysoki kredyt. W tym roku miasto zaciągnęło pożyczkę podobnej wysokości. Z pieniędzy już pożyczonych od banków zostało nam jeszcze ponad 24 mln zł i one także zasilą kasę miasta w następnym roku. Prezydent chce również zgody radnych na zaciąganie zobowiązań do łącznej wysokości 10 mln zł bez ich aprobaty. To dużo, ale z drugiej strony w skrojonym na kryzys budżecie prezydent zostawia sobie rezerwę budżetową w wysokości niecałego miliona złotych. Przy niedających się przewidzieć do końca dochodach miasta ratowanie się krótkoterminowymi pożyczkami będzie bardziej niż prawdopodobne.

Skończymy budowy

Z tak skrojonego budżetu na zakończenie lub kontynuację już rozpoczętych inwestycji udało się uzbierać 139,6 mln zł. Z tych pieniędzy dokończona zostanie m.in. przebudowa ul. Wyszyńskiego, powstanie projekt nowej ul. Kostrzyńskiej. Rozpocznie się przebudowa ul. Głowackiego, na którą miasto otrzymało wsparcie rządowe (tzw. "schetynówki"). Ma zostać zmodernizowana do końca ul. Ogińskiego i odnowiona ul. Sybiraków. Na budowę gorzowskiej mariny nad Wartą miasto zarezerwowało 8,4 mln zł, licząc, że ta inwestycja - część projektu "Łączą na rzeki" (warta ponad 20 mln zł) w końcu dostanie unijną dotację z Urzędu Marszałkowskiego. Za niecałe 9,4 mln zł przebudowana zostanie w przyszłym roku część wschodnia nadwarciańskiego bulwaru. W sumie ponad 59 mln zł miasto wyda na dokończenie budowy sali koncertowej Centrum Edukacji Artystycznej i przebudowę Amfiteatru. Z większych inwestycji to tyle. Zabrakło pieniędzy m.in. na planowaną budowę żłobka przy nowym przedszkolu na Górczynie i dokończenie wycenionej na ok. 17 mln zł rozbudowy stadionu żużlowego. Na niezbędne prace modernizacyjne tego obiektu (parking, sanitariaty) przeznaczono jedynie 1,6 mln zł. W budżecie nie ma wielu inwestycji proponowanych przez kluby radnych, w tym budowy sali widowiskowo-sportowej przy ul. Mironickiej (projekt i przygotowanie budowy). Szczególnie brak tej ostatniej inwestycji zaniepokoił radnych od SLD po PiS. Radni Platformy Obywatelskiej, a także SLD już deklarują, że będą szukać na nią pieniędzy.

Będą podwyżki

Niestety przy tak skonstruowanym budżecie nie da się uniknąć podwyżek różnych opłat i podatków lokalnych, które bezpośrednio dotkną portfeli mieszkańców Gorzowa. Wiadomo już, że od nowego roku podrożeje woda i odprowadzenie ścieków. PWiK proponuje podwyżkę opłaty za metr sześcienny wody z obecnych 2,83 zł do 3,23 zł netto, a za odprowadzenie ścieków z 3,84 zł do 4,19 zł zł netto. To nie koniec miejskich podwyżek. MZK chce podnieść ceny biletów: ulgowego z 1,05 zł do 1,10 zł, a normalnego z 2,10 zł do 2,20 zł. Bilety miesięczne mają kosztować: ulgowy 42 zł (obecne 40 zł), a normalny 84 zł (obecnie 80 zł). Nie wiadomo jeszcze, jak podrożeją podatki od gruntów i nieruchomości oraz stawki czynszu w mieszkaniach komunalnych.

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku