Wydamy pół miliarda złotych. Zobacz na co!

Dariusz Barański
19.12.2009 , aktualizacja: 19.12.2009 13:01
A A A Drukuj
Gorzów ma już budżet na 2010 r. Radni powiększyli prezydencki projekt o kilkanaście milionów złotych i przegłosowali poprawki. Zatem w przyszłym roku wydamy ponad pół miliarda złotych!
Budowa sali koncertowej trwa. Radni obcięli jednak 13 mln zł. Pieniądze muszą się znaleźć w ciągu roku. Jednak może nam grozić zwrot dotacji unijnej.
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Budowa sali koncertowej trwa. Radni obcięli jednak 13 mln zł. Pieniądze muszą się znaleźć w ciągu roku. Jednak może nam grozić zwrot dotacji unijnej.
Z jednej megainwestycji, która już jest realizowana, radni przerzucili pieniądze na drugą, która dopiero jest w planach. Chodzi o Międzyuczelniane Centrum Sportu, czyli halę widowiskowo-sportową przy ul. Mironickiej. Radni PO chcą, aby miasto przygotowało projekt inwestycji, bo tylko tak można starać się o pieniądze z zewnątrz na realizację. Problem w tym, że projekt takiej inwestycji, szacowanej na 130 mln, kosztuje ok. 4 mln zł.

Niebezpieczne wnioski

Prezydent w środę złożył autopoprawkę i zapisał tylko 400 tys. zł na koncepcję funkcjonalno-użytkową hali sportowej oraz 200 tys. dla szkół artystycznych. Wczoraj jednak radni przegłosowali własną poprawkę i pozostali przy 4 mln zł.

Skąd je wzięli? Z pieniędzy przeznaczonych na budowę filharmonii. Zaplanowali też większe dochody ze sprzedaży nieruchomości. Z filharmonii zdjęli aż 13 mln zł, które przeznaczyli na sanitariaty w szkołach (1,5 mln zł), remonty chodników (3 mln zł), budowę ulic Dąbroszyńskiej, Międzychodzkiej, Czereśniowej, Kołłątaja, Brackiej, Sielskiej, Morelowej i Klonowej (łącznie za 6,3 mln zł). - Te wnioski są niebezpieczne. Skutek będzie taki, że 33 mln zł od marszałka może być do zwrotu. Również wykonawca ma prawo żądać od nas w tej sytuacji zabezpieczenia finansowania. A ta decyzja radnych uniemożliwia nam potwierdzenie wykonawcy, że mamy w budżecie pieniądze na realizację. Jeśli wykonawca złoży faktury, a nie będziemy mogli płacić, to polecą odsetki - ostrzega Małgorzata Zienkiewicz, skarbniczka miasta. Przeciwko zabieraniu pieniędzy z budowy Centrum Edukacji Artystycznej był radny Artur Radziński. - Mamy przyznane 33 mln dotacji i udział własny musi być zagwarantowany. A teraz jaka jest gwarancja? Zwłaszcza że w pierwszym kwartale możemy nie wykazać dochodów, bo rynek nieruchomości się ożywi dopiero w połowie roku w drugim kwartale. Najgorsza rzecz to dawać powód do kontestowania przyznania miastu dotacji. To jest potężne zasilenie tej inwestycji. Jeśli podpisujemy umowę, to trzeba mieć wyobraźnię, czym to skutkuje - mówi radny.

Radni nie ufają prezydentowi

Natomiast radny Robert Surowiec z PO uspokaja, że decyzja rady nie zagraża dotacji. Jest jedynie zabezpieczeniem dla radnych, że prezydent wykona zaplanowane przez nich zadania. - Nikt nie będzie zwracał 33 mln zł. To jasne. Jeśli zagrożenie będzie poważne, to prezydent weźmie kredyt, bo ma takie kompetencje. Prezydent mówił, że jak będą wolne środki, to wykorzysta się je na rzeczy, o które wnioskujemy. Więc zdecydowaliśmy, że to wolne środki zostaną wykorzystane na CEA - mówi. Nie ukrywa, że to brak zaufania do prezydenta. - Jak ktoś kilkakrotnie nie dotrzymuje słowa, to trudno na jego słowie polegać. Tym bardziej że prezydent mówił, iż jest przeciwnikiem budowy hali. Zaproponował wprawdzie zrobienie koncepcji funkcjonalno-użytkowej. Obawiamy się jednak, że posłuży zakwestionowaniu, że ta hala jest w ogóle potrzebna. Rada miasta natomiast mówi jednoznacznie: chcemy budowy hali sportowej, chcemy lepszych dróg i chodników. Prezydent przygotował dobry projekt budżetu, a my go ulepszyliśmy - wyjaśnia Surowiec.

Sprzedamy nieruchomości, to zarobimy

To ulepszenie, to nie tylko "tymczasowe" zdjęcie 13 mln zł z filharmonii, ale również powiększenie budżetu o kolejne 11 mln zł. Radni planują, że miasto zarobi o tyle więcej na sprzedaży nieruchomości. Te pieniądze radni przeznaczyli m.in. na stowarzyszenia artystyczne zajmujące się tańcem i śpiewem (200 tys. zł ), wyposażenie przystani wioślarskiej (200 tys. zł), adaptację budynku dawnej komendy przy ul. Obotryckiej na potrzeby magistratu (6 mln zł), stypendia dla olimpijczyków, organizację 30-lecia Solidarności, koncerty Gorzów Jazz Celebrations i promocję Urzędu Miasta (200 tys. zł). Zdaniem skarbniczki miasta założenia takich dodatkowych dochodów są nierealne. Miasto do dwóch lat nie wykonało planów dochodów ze sprzedaży majątku. W 2009 roku plan, po korektach, zrealizowano w niespełna połowie. Radni przesunęli również 2 mln zł z zaplanowanej przez prezydenta budowy mieszkań socjalnych i komunalnych oraz 500 tys. zł z rezerwy budżetowej. Przeznaczyli je na dotacje dla stowarzyszeń, głównie dla klubów sportowych.

Radni uznają uchwalony budżet za dobry, ostrożny i kompromisowy. - To sukces, bo kolejny raz mamy konsensus w radzie miasta. Co roku postępujemy racjonalnie i uchwalamy budżet w grudniu, co daje czas i swobodę prezydentowi, który będzie go wykonywał, aby się dobrze przygotować do ambitnych planów - komentuje Mirosław Rawa, szef klubu PiS.

Budżet 2010 roku to ok. 509 mln zł wydatków. Niestety dochodów będzie, łącznie z dotacjami unijnymi jedynie 426,8 mln zł. To daje deficyt na poziomie 82 mln zł, który miasto pokryje kredytami. Mimo trudnej sytuacji, na inwestycje przeznaczone będzie ok. 150 mln zł: dokończona zostanie m.in. przebudowa ul. Wyszyńskiego, powstanie projekt nowej ul. Kostrzyńskiej. Rozpocznie się przebudowa ul. Głowackiego, ul. Sybiraków. Na budowę gorzowskiej mariny nad Wartą miasto zarezerwowało 8,4 mln zł. Za niecałe 9,4 mln zł przebudowana zostanie w przyszłym roku część wschodnia nadwarciańskiego bulwaru. I oczywiście kontynuowana będzie budowa Centrum Edukacji Artystycznej i amfiteatru.

dariusz.baranski@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Wydamy pół miliarda złotych. Zobacz na co! piotr-piotr-piotr 20.12.09, 15:31

    Radni bezradni, pomijając fakt że ich wiedza na temat samorządu jest żenująca to jeszcze na koniec kadencji zachciało się radnym PO i PiS prywatę realizowac za nasze pieniądze, proszę »

Dołącz do nas na Facebooku