Kolejowa promocja-bubel. Na pociąg z Berlina szynobus nie czeka
28.12.2009
, aktualizacja: 28.12.2009 16:05
Promowana przez gorzowski magistrat oferta podróży koleją do Berlina jest niedopracowana. Aby wrócić do Gorzowa, trzeba z centrum stolicy Niemiec wyjechać krótko po godz. 17. Później nie ma już połączenia z Kostrzyna.
ZOBACZ TAKŻE
- 144 km w 10 godzin? To możliwe. Pociągiem! (10-01-10, 14:32)
- Raport o kolei. Cała nadzieja w szynobusach (07-08-09, 13:08)
- Tramwajem na dworzec, a później do Berlina (30-11-09, 19:51)
- Szynobus nie dojechał. Firma nas zbywa, bo... nie ma silnika (13-12-11, 09:18)
- Jedzie szynobus z Poczdamu [ZDJĘCIA, WIDEO] (24-10-11, 10:35)
- To nie fatamorgana! Pociąg Deutsche Bahn przyjechał do Gorzowa [WIDEO, FOTOREPORTAŻ] (26-08-11, 19:53)
- Szynobusy lubuskie w "komplecie". Jeździ 8 z 11 wozów (04-04-11, 16:39)
- Jaka przyszłość Kolei Wschodniej? (22-03-11, 16:19)
- Z Gorzowa do Berlina pojedziemy niemieckim pociągiem? (03-03-11, 10:09)
- Lada chwila zaczną produkować dwa nasze szynobusy (14-10-10, 16:55)
- Nowe szynobusy będą wandaloodporne (13-08-10, 17:13)
- Gorzów bez pociągów! Za swoje długi wycieli nasze połączenia (25-05-10, 18:44)
- Nowy pomysł na Ostbahnie. Jeden system informacji na 15 dworcach (26-03-10, 13:48)
- Możemy już ruszać w świat z nowego dworca [WIDEO] (16-03-10, 18:14)
- Nowy szynobus przyjedzie do nas, ale na pewno z poślizgiem (03-03-10, 18:46)
- PKP ogłasza: "to rozkład bliski ideału". Uwierzycie? (08-12-09, 10:55)
- Nowy rozkład: PKP wycina pociągi z Gorzowa (23-11-09, 18:40)
- Linie kolejowe do remontu i jazda 120 km/godz. (04-11-09, 17:43)
- GW: Zobacz, jakie pociągi PKP wytnie i ile wpisze do rozkładu (21-10-09, 11:57)
- Na szynobus czekamy niecierpliwie. Będzie w tym tygodniu? (15-03-11, 09:46)
- Studenci czekali na nowy pociąg do Poznania. "Przyjechał maleńki szynobus" (13-12-10, 18:10)
- Dwa szynobusy przyjadą do nas z Mińska. W marcu 2011 r. (18-09-10, 15:30)
- Niebawem ruszą ważne remonty torów kolejowych (26-03-10, 10:38)
- Co przeszkadza szynobusom? Zima, dzik i lodówka (18-02-10, 10:07)
- Marszałek na kolejowych zakupach. Pierwszy szynobus w maju (27-01-10, 11:38)
SERWISY
Europejskie Ugrupowanie Interesów Gospodarczych Linia Kolejowa Berlin-Gorzów-Krzyż powstało trzy lata temu. - Jednym z naszych celów jest utworzenie w perspektywie kilku lat bezpośredniego połączenia kolejowego z Berlinem - mówi Jacek Jeremicz, naczelnik wydziału integracji europejskiej w gorzowskim magistracie. - Działamy metodą małych kroczków. Koleje obniżają ceny biletów, gorzowski magistrat uruchamia tramwaje na dworzec. Optymizmem napawa nas, że marszałek lubuski podpisał z ministrem infrastruktury Brandenburgii list intencyjny w sprawie możliwie najszybszego uruchomienia trzech bezpośrednich połączeń z Berlinem. W planach jest modernizacja linii Gorzów-Kostrzyn [umowa na dofinansowanie projektu w ramach LRPO ma być podpisana jeszcze w grudniu - przyp. red.]. W tym roku po niemieckiej stronie wyremontowano dwa dworce na trasie do Berlina - wymienia naczelnik Jeremicz. Obecnie Gorzów mocno promuje bilety na tzw. "wspólny przejazd".
Do stolicy Niemiec na razie można jednak dojechać tylko z przesiadką w Kostrzynie. Polska strona wysyła szynobusy z Gorzowa. W przygranicznej miejscowości można wsiąść do niemieckiego pociągu, który dojeżdża do stacji Berlin Lichtenberg. Pociągi są skomunikowane w Kostrzynie, dlatego nie trzeba na nie długo czekać.
Wydawało się, że mijający rok będzie w komunikacji Gorzowa z Berlinem przełomowy. W poprzednim rozkładzie sprawa nie wyglądała źle. Do Gorzowa można było dojechać z Berlina nawet krótko przed północą. Bez przesiadek. Ale było to wyjątkowo drogie połączenie, międzynarodowym pociągiem "Moniuszko". Ostatni szynobus z Kostrzyna przyjeżdżał do Gorzowa o godz. 22.31. To dawało możliwość wyjazdu z niemieckiej metropolii po godz. 20.
Współpraca kolejowa zaczęła nabierać rumieńców. Od października br. staniały bilety. - Przewozy Regionalne obniżyły ceny. Za bilet dla jednej osoby w jedną stronę zapłacimy 10,50 euro, a nie 14. Podróż do Berlina i z powrotem kosztuje tylko 21 euro zamiast 28 - zachwala Jeremicz. - Udało się wprowadzić też bilety grupowe. Pięć osób pojedzie do Berlina, będzie mogło tam korzystać z komunikacji miejskiej i wróci ze stolicy Niemiec do Gorzowa jedynie za 63 euro. Jedna osoba zapłaci za tę ofertę 12,60 euro. To bardzo korzystna oferta - opowiada naczelnik.
Urzędnicy wciąż się cieszą, pasażerowie już nie
Ale z tego zadowoleni są głównie urzędnicy. Pasażerowie już mniej, bo kolej w połowie grudnia znów zrobiła to, co potrafi najlepiej. Z nowego rozkładu wycięła dwa połączenia: z jednego szynobusu zrezygnowała spółka Przewozy Regionalne, nocny pociąg Berlin-Warszawa obsługiwany przez PKP Intercity zmienił trasę i nie jedzie już przez Kostrzyn, tylko przez Rzepin.
Efekt jest taki, że kluczowy dla całego pomysłu na komunikację z Berlinem, ostatni szynobus z Kostrzyna przyjeżdża do Gorzowa już o 20.32. Tymczasem jeszcze dwa pociągi z Berlina do Kostrzyna przyjeżdżają później. - To oznacza, że po godz. 17 [pociąg ze stacji Berlin Lichtenberg wyjeżdża o godz. 18.34 - red.] nie można już z nikim się spotkać, tylko trzeba z centrum Berlina uciekać. Byłem w połowie grudnia na konferencji biznesowej. Jakież było zdziwienie Niemców, gdy nagle wstaliśmy od stołu i powiedzieliśmy, że musimy się spieszyć na pociąg - napisał do "Gazety" pan Ryszard.
Gorzowski przedsiębiorca uważa, że brak sensownych połączeń zupełnie podważa istnienie programu. - Bilet łączony Gorzów-Berlin zupełnie traci sens bez wieczornego połączenia. Urzędnicy stworzyli połączenie dla siebie, a nie dla gorzowianina, który jedzie w Berlinie zrobić biznes, albo zwyczajnie chce zjeść w stolicy Niemiec kolację czy pójść do filharmonii. Nie można korzystać z uroków metropolii, a chyba to powinien być cel nadrzędny stworzenia takiej oferty - denerwuje się nasz czytelnik.
Jeremicz nie ukrywa, że dużym minusem jest brak wieczornego połączenia. - Nie na wszystko mamy wpływ. Plan połączeń ustala spółka Przewozy Regionalne na zlecenie marszałka. Rozkład może się zmienić już od początku marca. W styczniu chcemy się spotkać z władzami spółki i zapytać o możliwość uruchomienia kolejnego szynobusu - mówi Jeremicz.
Nowy szynobus na trasie Poznań - Kostrzyn. Marzenie?
Sprawdziliśmy. Większych szans na zmianę rozkładu nie ma. Przewozy kolejowe w regionie organizuje Urząd Marszałkowski. Priorytetem są dojazdy do pracy i szkoły. - Dopłacamy i tak do każdego lokalnego połączenia. Optymalizujemy więc rozkład jazdy tak, aby pociągi woziły jak największą liczbę pasażerów - przekonuje Tomasz Hałas, członek zarządu województwa.
Nie widzi możliwości uruchomienia wieczornego szynobusu z Kostrzyna do Gorzowa. - Połączenie będzie nierentowne. Trzeba będzie dopłacić do niego 200-300 tys. zł rocznie. Jest też aspekt techniczny: szynobusy na trasie Kostrzyn-Krzyż przejeżdżają dziennie 700 km i tylko w nocy można zrobić przegląd techniczny - argumentuje Hałas.
Sytuację może poprawić wyjazd nowego szynobusu na tory. Marszałek przymierza się do zakupu takiego pojazdu. I chce, aby obsługiwał on trasę Kostrzyn - Poznań. - Mamy opracowaną dokumentację przetargową, trwają jeszcze ustalenia dotyczące terminu jego przeprowadzenia oraz źródeł finansowania zakupu szynobusu - zapewnia Hałas. Przekonuje, że na pewno zwiększy się liczba połączeń do Kostrzyna. Czy kolej uruchomi połączenie wieczorne, nie obiecał.
kamil.sialkowski@gorzow.agora.pl
Do stolicy Niemiec na razie można jednak dojechać tylko z przesiadką w Kostrzynie. Polska strona wysyła szynobusy z Gorzowa. W przygranicznej miejscowości można wsiąść do niemieckiego pociągu, który dojeżdża do stacji Berlin Lichtenberg. Pociągi są skomunikowane w Kostrzynie, dlatego nie trzeba na nie długo czekać.
Wydawało się, że mijający rok będzie w komunikacji Gorzowa z Berlinem przełomowy. W poprzednim rozkładzie sprawa nie wyglądała źle. Do Gorzowa można było dojechać z Berlina nawet krótko przed północą. Bez przesiadek. Ale było to wyjątkowo drogie połączenie, międzynarodowym pociągiem "Moniuszko". Ostatni szynobus z Kostrzyna przyjeżdżał do Gorzowa o godz. 22.31. To dawało możliwość wyjazdu z niemieckiej metropolii po godz. 20.
Współpraca kolejowa zaczęła nabierać rumieńców. Od października br. staniały bilety. - Przewozy Regionalne obniżyły ceny. Za bilet dla jednej osoby w jedną stronę zapłacimy 10,50 euro, a nie 14. Podróż do Berlina i z powrotem kosztuje tylko 21 euro zamiast 28 - zachwala Jeremicz. - Udało się wprowadzić też bilety grupowe. Pięć osób pojedzie do Berlina, będzie mogło tam korzystać z komunikacji miejskiej i wróci ze stolicy Niemiec do Gorzowa jedynie za 63 euro. Jedna osoba zapłaci za tę ofertę 12,60 euro. To bardzo korzystna oferta - opowiada naczelnik.
Urzędnicy wciąż się cieszą, pasażerowie już nie
Ale z tego zadowoleni są głównie urzędnicy. Pasażerowie już mniej, bo kolej w połowie grudnia znów zrobiła to, co potrafi najlepiej. Z nowego rozkładu wycięła dwa połączenia: z jednego szynobusu zrezygnowała spółka Przewozy Regionalne, nocny pociąg Berlin-Warszawa obsługiwany przez PKP Intercity zmienił trasę i nie jedzie już przez Kostrzyn, tylko przez Rzepin.
Efekt jest taki, że kluczowy dla całego pomysłu na komunikację z Berlinem, ostatni szynobus z Kostrzyna przyjeżdża do Gorzowa już o 20.32. Tymczasem jeszcze dwa pociągi z Berlina do Kostrzyna przyjeżdżają później. - To oznacza, że po godz. 17 [pociąg ze stacji Berlin Lichtenberg wyjeżdża o godz. 18.34 - red.] nie można już z nikim się spotkać, tylko trzeba z centrum Berlina uciekać. Byłem w połowie grudnia na konferencji biznesowej. Jakież było zdziwienie Niemców, gdy nagle wstaliśmy od stołu i powiedzieliśmy, że musimy się spieszyć na pociąg - napisał do "Gazety" pan Ryszard.
Gorzowski przedsiębiorca uważa, że brak sensownych połączeń zupełnie podważa istnienie programu. - Bilet łączony Gorzów-Berlin zupełnie traci sens bez wieczornego połączenia. Urzędnicy stworzyli połączenie dla siebie, a nie dla gorzowianina, który jedzie w Berlinie zrobić biznes, albo zwyczajnie chce zjeść w stolicy Niemiec kolację czy pójść do filharmonii. Nie można korzystać z uroków metropolii, a chyba to powinien być cel nadrzędny stworzenia takiej oferty - denerwuje się nasz czytelnik.
Jeremicz nie ukrywa, że dużym minusem jest brak wieczornego połączenia. - Nie na wszystko mamy wpływ. Plan połączeń ustala spółka Przewozy Regionalne na zlecenie marszałka. Rozkład może się zmienić już od początku marca. W styczniu chcemy się spotkać z władzami spółki i zapytać o możliwość uruchomienia kolejnego szynobusu - mówi Jeremicz.
Nowy szynobus na trasie Poznań - Kostrzyn. Marzenie?
Sprawdziliśmy. Większych szans na zmianę rozkładu nie ma. Przewozy kolejowe w regionie organizuje Urząd Marszałkowski. Priorytetem są dojazdy do pracy i szkoły. - Dopłacamy i tak do każdego lokalnego połączenia. Optymalizujemy więc rozkład jazdy tak, aby pociągi woziły jak największą liczbę pasażerów - przekonuje Tomasz Hałas, członek zarządu województwa.
Nie widzi możliwości uruchomienia wieczornego szynobusu z Kostrzyna do Gorzowa. - Połączenie będzie nierentowne. Trzeba będzie dopłacić do niego 200-300 tys. zł rocznie. Jest też aspekt techniczny: szynobusy na trasie Kostrzyn-Krzyż przejeżdżają dziennie 700 km i tylko w nocy można zrobić przegląd techniczny - argumentuje Hałas.
Sytuację może poprawić wyjazd nowego szynobusu na tory. Marszałek przymierza się do zakupu takiego pojazdu. I chce, aby obsługiwał on trasę Kostrzyn - Poznań. - Mamy opracowaną dokumentację przetargową, trwają jeszcze ustalenia dotyczące terminu jego przeprowadzenia oraz źródeł finansowania zakupu szynobusu - zapewnia Hałas. Przekonuje, że na pewno zwiększy się liczba połączeń do Kostrzyna. Czy kolej uruchomi połączenie wieczorne, nie obiecał.
kamil.sialkowski@gorzow.agora.pl
- 25 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Kolejowa promocja-bubel. Na pociąg z Berlina sz...
sympatyk.z.sld
28.12.09, 19:54
Za Polski Ludowej nie było problemów z dotarciem do Bułgarii czy na Krym. A teraz nawet do Berlina nie można dojechać. »
-
Kolejowa promocja-bubel. Na pociąg z Berlina sz...
sebn31
28.12.09, 20:20
to nie jedyna głupota w nowym rozkładzie podam przykład:jechałem pociągiem relacji warszawa-kostrzyn ponad tydzień temu kupiłem miejscówke w poznaniu(cena 32+5zł) usiadłem w wyznaczonym »
-
Kolejowa promocja-bubel. Na pociąg z Berlina sz...
realistagorzowski
29.12.09, 13:45
No cóż jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest likwidacja tego pseudowojewództwa bo nasi południowi "przyjaciele" będą robić wszystko aby ten Gorzów zmarginalizować. A tak na marginesie gdzie są»
Najczęściej czytane24 htydzień




