Strefa ekonomiczna wzmaga rozwój, czy nie

Mirosława Dulat
05.01.2010 , aktualizacja: 05.01.2010 17:39
A A A Drukuj
Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna nie napędza rozwoju gospodarki - twierdzą przedsiębiorcy. - Jak to nie? Zainwestowano tu 2 mld zł - odpowiadają szefowie Strefy
Fabryka TPV w Gorzowie
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fabryka TPV w Gorzowie
W poniedziałkowym wydaniu "Gazety" przedstawiliśmy raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową o atrakcyjności inwestycyjnej województw. Lubuskie znalazło się na dziewiątym miejscu w kraju.

Zaskakująco brzmi komentarz Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Zdaniem pracodawców, Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna nie działa wystarczająco skutecznie na rzecz rozwoju województwa lubuskiego. - Strefa wymaga przekształceń. Dziś jest ona nastawiona wyłącznie na własny rachunek ekonomiczny. Tymczasem powinna działać w kierunku rozwoju regionu - komentował Janusz Jasiński, prezes OPZL.

- Te zarzuty są co najmniej niezrozumiałe. Priorytetem działalności spółki zarządzającej KSSSE jest tworzenie nowych miejsc pracy, szczególnie na terenach słabo rozwiniętych gospodarczo i o dużym bezrobociu. Korzystają więc i region, i pracownicy. Jako spółka jesteśmy również zobowiązani kierować się rachunkiem ekonomicznym. Bez wypracowanych środków realizacja misji strefy byłaby niewykonalna - tłumaczy Roman Dziduch, wiceprezes KSSSE.

Paweł Salski, dyrektor administracyjny koncernu TPV w Gorzowie, przygotowywał analizę o lokalizacji inwestycji. - Braliśmy pod uwagę kilka różnych miejsc w kraju. Ostatecznie najbardziej istotne okazały się takie czynniki jak bliskość zachodniej granicy, ogromna przychylność władz lokalnych, świetne warunki w Strefie Słubickiej - wylicza Salski. Dziś tajwański koncert eksportuje blisko 100 proc. produkowanych monitorów. - Kontaktowaliśmy się z innymi strefami w kraju. Współpraca z KSSSE okazała się najlepsza. Udało im się ściągnąć i zatrzymać dużego inwestora. Szefowie Strefy wytrzymali niekończące się pytania, byli bardzo otwarci na negocjacje - tłumaczy Paweł Salski.

Z KSSSE współpracuje również Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa. - Strefa jest najsprawniejsza i najbardziej efektywna w pozyskiwaniu inwestorów. Działa z poszanowaniem zasad rachunku ekonomicznego. To kodeksowy wymóg strefy. Ale przy okazji działa również właśnie na korzyść regionu, m.in. dzięki uzbrajaniu terenów i pozyskiwaniu nowych przedsiębiorców - mówi Jerzy Korolewicz, prezes ZIPH.

Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna działa ponad 10 lat. Do dziś na jej terenie działalność rozpoczęło ponad 60 firm, które łącznie zainwestowały ponad 2 mld zł i utworzyły 10 tys. miejsc pracy. - Na rozwój infrastruktury technicznej wydaliśmy przy tym ponad 70 mln zł. Dzięki Strefie rozwijają się m.in. Nowa Sól, Kostrzyn nad Odrą, Słubice, Gubin. To namacalne przykłady atrakcyjności inwestycyjnej naszego regionu - mówi Roman Dziduch.

Kostrzyńsko-Słubicką strefę wysoko oceniono w raporcie firmy KPMG. W ogólnej ocenie KSSSE znalazła się na trzecim miejscu tuż po strefach wałbrzyskiej i katowickiej. W zestawieniu, które uwzględnia subiektywne oceny stref przez inwestorów, KSSSE jest na drugim miejscu (pierwszą pozycję zajmuje strefa krakowska).

Dziduch jest przekonany, że woj. lubuskie ma szansę na większe inwestycje. - Trzeba postawić na promocję gospodarczą województwa. Od prawie roku Urząd Marszałkowski, KSSSE, Lubuskie Centrum Obsługi Inwestora i najaktywniejsze gminy współpracują nad stworzeniem atrakcyjnej oferty inwestycyjnej. Ma ona wyraźnie określić atuty regionu dla inwestorów i stworzy możliwość promowania produktów i usług lokalnych - dodaje Dziduch.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Dołącz do nas na Facebooku