Afera budowlana: koniec procesu przed wyborami? Raczej nie

Kamil Siałkowski
08.01.2010 , aktualizacja: 08.01.2010 17:35
A A A Drukuj
Proces w sprawie gorzowskiej afery budowlanej ciągnie się trzeci rok. - I końca nie widać. Może proces zakończy się przed wyborami. Ale parlamentarnymi, w 2011 r. - ocenia mecenas Jacek Sobusiak. - Orzeczenia sądu przed wyborami prezydenckimi się nie spodziewajmy.
Sędzia Dariusz Hendler z aktami gorzowskiej afery budowlanej
Fot. Daniel Adamski / AG
Sędzia Dariusz Hendler z aktami gorzowskiej afery budowlanej
ZOBACZ TAKŻE
Proces w głośnej aferze budowlanej ruszył jesienią 2008 r. Poprzedziło go trwające pięć lat śledztwo, które prowadziła szczecińska prokuratura. Akt oskarżenia liczy ponad 160 stron. Dotyczy miejskich inwestycji w latach 1998-2002. Zdaniem prokuratury, m.in. podczas budowy trasy nr 22 i trasy średnicowej dochodziło do korupcji, zawyżania faktur i płacenia za niewykonane prace. Na ławie oskarżonych zasiadło 19 osób: przedsiębiorcy budowlani, w tym szefowie firmy PBI, Z. Marciniak, nadzorujący budowy z firm Budinwest i PIM oraz miejscy urzędnicy, w tym prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak.

W tym tygodniu proces ruszył po przerwie świąteczno-noworocznej. Ile jeszcze potrwa? - pytamy. Sędzia Dariusz Hendler nie chciał odpowiedzieć, kiedy spodziewa się zakończenia procesu.

Bardziej rozmowny był gorzowski adwokat Jacek Sobusiak, który w procesie broni jednego z szefów Budinwestu Janusza K. i inspektora nadzoru inwestycji PBI Jerzego S. - Słuchamy dopiero pierwszej biegłej, a przecież opinii biegłych jest prawie dziesięć. Na dodatek pani Teresa Paczkowska jest przesłuchana w połowie. Ciągle uzupełnia swoją opinię, oskarżeni mają do niej szereg pytań. Dlatego to się tak ciągnie - mówi "Gazecie" Jacek Sobusiak. Podkreśla jednak, że proces przebiega sprawnie. - Tylko materia tej sprawy jest ogromna. Wątków jest sporo, a też sam jej przedmiot, czyli procesy budowlane ze szczegółami i dokładnymi wyliczeniami, jest trudny. Tu potrzeba czasu - argumentuje.

Czy proces zakończy się przed tegorocznymi wyborami samorządowymi? - Przed którymi? - uśmiecha się Sobusiak. - Nie spodziewam się raczej wyroku w tym roku, przed wyborami [na przełomie września i października wybierzemy prezydenta Gorzowa, głosowanie do rady miasta zaplanowano na listopad lub grudzień - przyp. red.]. Raczej może się ten obszerny proces zakończyć przed wyborami parlamentarnymi w 2011 r. - przyznaje mecenas.

W piątek odbyła się już 48 rozprawa. Dziewiąta, podczas której przesłuchiwana była biegła Teresa Paczkowska. Na najbliższe rozprawy (w poniedziałek i piątek) gorzowski sąd ma wezwać kolejnych biegłych. Tym razem dr Paczkowska przedstawiała wyliczenia dotyczące ilości wykopów, zakresu prac i terminu ich realizacji przy drodze nr 22. Wykazywała nieprawidłowości podczas robót dodatkowych dotyczących kabli telekomunikacyjnych. Po raz kolejny mówiła też o - jej zdaniem - nieprawidłowym rozliczeniu unijnej dotacji z funduszu PHARE CBC. Przed sądem zeznawali w piątek Władysław Ż, były naczelnik wydziału inwestycji w gorzowskim magistracie, Janusz K., Jerzy S. i kierownik projektu w PBI Mikołaj W.

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Dołącz do nas na Facebooku