Podpalał żonę papierosem, kopał i wyzywał. Trafił do aresztu

sky
13.01.2010 , aktualizacja: 13.01.2010 14:05
A A A Drukuj
23-latek z Sulęcina bił i wyzywał swoją żonę i dwójkę małych dzieci. Decyzją sądu mężczyzna najbliższe 2 miesiące spędzi w areszcie.

Fot. Sebastian Rzepiel / AG
Policjanci wielokrotnie interweniowali u jednej rodzin w Sulęcinie. Często dochodziło tam do awantur, najczęściej gdy pan domu sobie wypił. - Młody mężczyzna wyzywał żonę. Bił ją pięścią po całym ciele, podduszał paskiem, a nawet przypalał papierosami. Kilka razy groził też, że ją zabije. Nie oszczędzał także swoich córek. Dziewczynki w wieku 1,5 roku i 4 lat były wyzywane, kopane i szarpane za włosy - opowiada Dorota Dąbrowska z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Kobieta uciekła przed mężem razem z dziećmi do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. 23-latek jednak regularnie przychodził do ośrodka i groził żonie. Policja też pojawiała się w okolicach ośrodka, przez dwa tygodnie nie mogła jednak znaleźć ukrywającego się mężczyzny. Udało się dopiero w ub. niedzielę.

Zdrowie i życie kobiety i dzieci było zagrożone. Dlatego policjanci wnioskowali o tymczasowy areszt dla awanturnika. Sąd w Sulęcinie już zdecydował, że 23-latek spędzi w nim najbliższe 2 miesiące. Za terroryzowanie żony i dzieci grozi mu do 5 lat więzienia.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku