Międzyrzecz: Pożar w "ekonomiku", spłonął dach
22.01.2010
, aktualizacja: 22.01.2010 10:53
W piątek rano wybuchł pożar w Zespole Szkół Ekonomicznych w Międzyrzeczu. Ogień zaczął trawić dach. Dzięki szybkiej akcji strażaków uratowano resztę budynku
ZOBACZ TAKŻE
- Pożar w liceum przy ul. Warszawskiej. Palił się dach [ZDJĘCIA] (21-07-10, 18:32)
- Pożar w wieżowcu. Listonosz uratował kobietę [WIDEO] (03-02-10, 15:12)
Strażaków wezwali przechodnie, gdy zobaczyli jęzory ognia wydobywające się z dachu czteropiętrowej szkoły przy ul. Libelta. Pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Wszyscy obawiali się, że spłonie cała szkoła. Ale strażacy w 30 minut opanowali sytuację.
Teraz trwają prace rozbiórkowe zniszczonego dachu.
- Nie możemy pozwolić sobie na to, by została tam choć jedna iskierka, trzeba wszystko sprawdzić - tłumaczy Dariusz Żołądziejewski, rzecznik lubuskich strażaków. W akcji brało udział 12 zastępów strażaków - w większości w podwójnej obsadzie, bo gdy wybuchł pożar, trwała zmiana warty. - Pojechali, więc ci którzy kończyli i rozpoczynali prace - opowiada rzecznik strażaków.
Jak duże są straty? Na pewno trzeba będzie kapitalnie wyremontować cały dach i poddasze. Naruszona bowiem został jego konstrukcja nośna. Nie trzeba będzie remontować pozostałych pomieszczeń, bo strażacy gasili tak uważnie, że woda nie przedostała się do wnętrza budynku. Strażacy ustalą przyczyny pożaru. - Trudno oceniać. Kominy przechodziły przeglądy w grudniu, więc musiały być sprawne, nie doszło także do zwarcia instalacji elektrycznej. Szukamy więc dalej przyczyn - opowiada Żołądziejewski.
Teraz trwają prace rozbiórkowe zniszczonego dachu.
- Nie możemy pozwolić sobie na to, by została tam choć jedna iskierka, trzeba wszystko sprawdzić - tłumaczy Dariusz Żołądziejewski, rzecznik lubuskich strażaków. W akcji brało udział 12 zastępów strażaków - w większości w podwójnej obsadzie, bo gdy wybuchł pożar, trwała zmiana warty. - Pojechali, więc ci którzy kończyli i rozpoczynali prace - opowiada rzecznik strażaków.
Jak duże są straty? Na pewno trzeba będzie kapitalnie wyremontować cały dach i poddasze. Naruszona bowiem został jego konstrukcja nośna. Nie trzeba będzie remontować pozostałych pomieszczeń, bo strażacy gasili tak uważnie, że woda nie przedostała się do wnętrza budynku. Strażacy ustalą przyczyny pożaru. - Trudno oceniać. Kominy przechodziły przeglądy w grudniu, więc musiały być sprawne, nie doszło także do zwarcia instalacji elektrycznej. Szukamy więc dalej przyczyn - opowiada Żołądziejewski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


