Radni szukają pieniędzy na rozbudowę stadionu
01.02.2010
, aktualizacja: 01.02.2010 22:54
W poniedziałek komisja budżetu i finansów radziła w... wieżyczce sędziowskiej na stadionie. Radni wstrzymali się jednak od wydania opinii o zmianach w budżecie i zaciągnięciu wielomilionowego kredytu na inwestycję.
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion na pewno rozbuduje Interbud-West. Chce najmniej pieniędzy (15-06-10, 17:39)
- Jest decyzja: stadion ciut okrojony, będzie nowy przetarg (26-05-10, 18:51)
- Radni zdecydowali. Stadion będzie, ale za gotówkę (03-02-10, 18:28)
- Spokojna kontrola, albo nerwy - wszystko w rękach szczypiornistów AZS AWF (03-02-10, 09:26)
- Nasi żużlowcy wysoko wśród najbogatszych sportowców (03-02-10, 09:18)
- Kto chce rozbudować stadion żużlowy i dlaczego tak drogo (21-05-10, 19:18)
Rajców o konieczności inwestowania w stadion przekonywał prezes Caelum Stali Gorzów Władysław Komarnicki. A przekonywał patetycznie: - To jest szansa. Jeżeli nie teraz, to nigdy. Wspomnicie moje słowa. Mówię to wam dzisiaj wprost, patrząc głęboko w oczy. Jak nie teraz, to już nigdy stadion nie powstanie - mówił.
Okazja do tego "teraz" jest, bo spółka BSI przyznała Gorzowowi organizację półfinału drużynowego Pucharu Świata już w lipcu 2010 r., a rok później - najbardziej prestiżowe baraż i finał drużynowych zmagań reprezentacji. Ale Komarnicki przyznaje, że tegoroczne półfinały to tylko wstęp. - Co za sens byłoby się napracować i dołożyć do tej imprezy, która będzie w tym roku. Nasz dotychczasowy wysiłek, aby w Gorzowie odbyły się półfinały mistrzostw świata, baraże i finały, to tylko przedpole do tego, aby tu było Grand Prix - zapowiada.
Rozbudowa stadionu potrzebna jest również do pozyskania naprawdę dużych sponsorów. A jeśli będą wielcy sponsorzy, to będzie też szansa, aby taniały bilety na mecze. - Jak pozyskamy sponsorów, wtedy mogę to sobie wyobrazić. Dziś Caelum to jest milion przy budżecie 8 mln. To kropla w morzu. I ta część dobudowana na stadionie będzie m.in. właśnie po to, aby znaleźć głównego sponsora. I z taką światową, ogromną firmą z Warszawy ostatnio prowadzimy rozmowy. Być może ujmiemy ich tym, że jest taka wizja, co będzie robione i jaki będzie stadion - mówił Komarnicki.
Radnych jednak nie przekonał na tyle, aby komisja poparła wniosek prezydenta. Los rozbudowy stadionu żużlowego rozstrzygnie się więc być może podczas środowej sesji rady miasta. Modernizacja obiektu to jedna z inwestycji, które prezydent chce sfinansować, zaciągając dodatkowe 37 mln kredytu. Na stadion zamierza przeznaczyć 12 mln zł plus zapisane w budżecie 1,6 mln zł. Inwestycja na samym stadionie i trybunach powinna zakończyć się do 24 lipca.
Dziś obiekt mieści 11 tys. osób. Gruntowną modernizację przeszedł już na przełomie 2007 i 2008 r. Wtedy m.in. zamiast drewnianych ławek zamontowano plastikowe siedziska. Przede wszystkim wybudowano jednak dodatkową trybunę. Przeobrażenie pastwiska w obiekt o standardzie europejskim kosztowało 18 mln zł. Dokończenie rozbudowy ma kosztować teraz jeszcze więcej. Niedawno opracowana została koncepcja architektoniczna. Po przebudowie na stadionie będzie 15,2 miejsc siedzących na trybunach niskich i wysokich. Dodatkowo trybuna honorowa pomieści 350 miejsc. Całe trybuny będą zadaszone, a wieżyczka sędziowska zostanie powiększona. Tam m.in. znalazłyby się miejsca dla tzw. VIP-ów. Jak tłumaczy prezes Komarnicki, na takich miejscach klub mógłby zarabiać, sprzedając miejsca sponsorom za duże pieniądze.
Radni z komisji budżetu i finansów nie mogli się jednak zdecydować, czy są za czy przeciw. Wszyscy więc po prostu się wstrzymali w głosowaniu. Komisja nie wydała więc opinii na temat projektu uchwał, zarówno w sprawie zmian w budżecie, jak i w sprawie zaciągnięcia przez miasto kredytu.
Obiekcje mieli zwłaszcza do kosztów inwestycji. Okazuje się bowiem, że całość zawartych w koncepcji prac może kosztować nie 12 mln zł, ale - wliczając również podatek - aż 22 mln zł. Ten koszt może być jednak mniejszy, jeśli w przetargu firmy budowlane zaoferują niższą cenę.
Zdaniem radnego Mirosława Rawy z PiS, miasto powinno rozbudowywać stadion, ale bez zaciągania dodatkowych długów. - Lepiej poszukać tych pieniędzy w budżecie - radził.
Okazja do tego "teraz" jest, bo spółka BSI przyznała Gorzowowi organizację półfinału drużynowego Pucharu Świata już w lipcu 2010 r., a rok później - najbardziej prestiżowe baraż i finał drużynowych zmagań reprezentacji. Ale Komarnicki przyznaje, że tegoroczne półfinały to tylko wstęp. - Co za sens byłoby się napracować i dołożyć do tej imprezy, która będzie w tym roku. Nasz dotychczasowy wysiłek, aby w Gorzowie odbyły się półfinały mistrzostw świata, baraże i finały, to tylko przedpole do tego, aby tu było Grand Prix - zapowiada.
Rozbudowa stadionu potrzebna jest również do pozyskania naprawdę dużych sponsorów. A jeśli będą wielcy sponsorzy, to będzie też szansa, aby taniały bilety na mecze. - Jak pozyskamy sponsorów, wtedy mogę to sobie wyobrazić. Dziś Caelum to jest milion przy budżecie 8 mln. To kropla w morzu. I ta część dobudowana na stadionie będzie m.in. właśnie po to, aby znaleźć głównego sponsora. I z taką światową, ogromną firmą z Warszawy ostatnio prowadzimy rozmowy. Być może ujmiemy ich tym, że jest taka wizja, co będzie robione i jaki będzie stadion - mówił Komarnicki.
Radnych jednak nie przekonał na tyle, aby komisja poparła wniosek prezydenta. Los rozbudowy stadionu żużlowego rozstrzygnie się więc być może podczas środowej sesji rady miasta. Modernizacja obiektu to jedna z inwestycji, które prezydent chce sfinansować, zaciągając dodatkowe 37 mln kredytu. Na stadion zamierza przeznaczyć 12 mln zł plus zapisane w budżecie 1,6 mln zł. Inwestycja na samym stadionie i trybunach powinna zakończyć się do 24 lipca.
Dziś obiekt mieści 11 tys. osób. Gruntowną modernizację przeszedł już na przełomie 2007 i 2008 r. Wtedy m.in. zamiast drewnianych ławek zamontowano plastikowe siedziska. Przede wszystkim wybudowano jednak dodatkową trybunę. Przeobrażenie pastwiska w obiekt o standardzie europejskim kosztowało 18 mln zł. Dokończenie rozbudowy ma kosztować teraz jeszcze więcej. Niedawno opracowana została koncepcja architektoniczna. Po przebudowie na stadionie będzie 15,2 miejsc siedzących na trybunach niskich i wysokich. Dodatkowo trybuna honorowa pomieści 350 miejsc. Całe trybuny będą zadaszone, a wieżyczka sędziowska zostanie powiększona. Tam m.in. znalazłyby się miejsca dla tzw. VIP-ów. Jak tłumaczy prezes Komarnicki, na takich miejscach klub mógłby zarabiać, sprzedając miejsca sponsorom za duże pieniądze.
Radni z komisji budżetu i finansów nie mogli się jednak zdecydować, czy są za czy przeciw. Wszyscy więc po prostu się wstrzymali w głosowaniu. Komisja nie wydała więc opinii na temat projektu uchwał, zarówno w sprawie zmian w budżecie, jak i w sprawie zaciągnięcia przez miasto kredytu.
Obiekcje mieli zwłaszcza do kosztów inwestycji. Okazuje się bowiem, że całość zawartych w koncepcji prac może kosztować nie 12 mln zł, ale - wliczając również podatek - aż 22 mln zł. Ten koszt może być jednak mniejszy, jeśli w przetargu firmy budowlane zaoferują niższą cenę.
Zdaniem radnego Mirosława Rawy z PiS, miasto powinno rozbudowywać stadion, ale bez zaciągania dodatkowych długów. - Lepiej poszukać tych pieniędzy w budżecie - radził.
- 52 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Radni szukają pieniędzy na rozbudowę stadionu
aaadddaaammm158
01.02.10, 23:25
Jeszcze 1 milion na kibel bo niema gdzie się wysr...»
-
To niech szukają, ale nie z budżetu.
gemolek
02.02.10, 08:41
Jest tyle dyscyplin w Gorzowie, które koniec z końcem nie mogą związać,a tulekka ręką kilkadziesiąt milionów na zębatki dotują.I tak jest qrwa co roku.Niech zrobią referendum, wtedy się »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć