Radni zdecydowali. Stadion będzie, ale za gotówkę

Dariusz Barański
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 18:28
A A A Drukuj
Stadion żużlowy będzie budowany, jednak nie na kredyt, jak chciał prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Pieniądze znalazły się w budżecie, zdjęte z innych inwestycji, które i tak nie będą na razie realizowane.
Mecze żużlowe w Gorzowie będzie mogło zobaczyć 17 tys. kibiców
Fot. Michał Heck
Mecze żużlowe w Gorzowie będzie mogło zobaczyć 17 tys. kibiców
W środę radni dogadali się z prezydentem i przyjęli jego autopoprawkę do uchwały o zmianach w budżecie.

Przypomnijmy: prezydent zamierzał wziąć 37 mln zł dodatkowego kredytu na sfinansowanie takich przedsięwzięć jak m.in. budowa filharmonii, modernizacja amfiteatru oraz rozbudowa stadionu żużlowego przez tegorocznymi półfinałami Drużynowych Mistrzostw Świata. Na stadion miasto przeznaczyłoby z tego kredytu 12 mln zł, plus 1,6 mln, które zostało zapisane w budżecie już wcześniej.

Radni byli jednak sceptyczni wobec zwiększania długu miasta. Łącznie w tym roku Gorzów wziąłby bowiem aż 95 mln zł kredytu. Za pierwszym razem odesłali wniosek prezydenta do dalszej dyskusji. Ostatecznie miasto pożyczy "tylko" 85 mln, bo - o dziwo - radni dogadali się z prezydentem. Ale stadion mimo to będzie rozbudowywany.

Za co? Z wydatków w budżecie zdjęto 6 mln na adaptację budynku przy ul. Obotryckiej na potrzeby magistratu, 3,8 mln zł na remont wschodniego bulwaru i 200 tys. zł z remontu ul. Sybiraków. To daje razem właśnie 10 mln zł. Niewiele, ale radni są zadowoleni. - Przyjemny moment. Przyzwyczailiśmy się, że tego rodzaju dyskusje kończą się awanturą, a tu okazuje się że jednak można ze sobą rozsądnie rozmawiać i dojść do kompromisu - komentował Robert Surowiec, szef klubu PO.

Zadowolony jest również Mirosław Rawa z PiS, bo rada miasta jasno powiedziała, że są jakieś granice zaciągania kredytów, a jednocześnie ten kompromis umożliwia realizację tych inwestycji. - Te zmiany w budżecie wydają się jednak niedorzeczne w kontekście zapewnienia normalnych warunków funkcjonowania urzędu miasta. Nie zaproponowaliśmy pieniędzy na budowę nowego urzędu, a teraz zdjęliśmy pieniądze z modernizacji starych obiektów. Nie sprawia ten budżet więc wrażenia jakiejś spójnej całości - mówi.

Nadal sceptyczny wobec budowania stadionu był radny niezależny Artur Radziński. - Prezydent mówił, że i tak nie będzie modernizował budynku przy Obotryckiej, a te prawie 4 mln pochodzą z modernizacji wschodniego bulwaru, które trzeba będzie i tak znaleźć. Dziś miasta nie stać na budowę stadionu. Trzeba budować żłobek na Górczynie, modernizować ulice - tłumaczy.

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Dołącz do nas na Facebooku