To żużlowiec z Gorzowa okradł żużlowców w Grudziądzu! [WIDEO]

Kamil Siałkowski, saw
05.02.2010 , aktualizacja: 05.02.2010 15:25
A A A Drukuj
Policjanci z Poznania i Gorzowa zatrzymali złodziei motocykli żużlowych. Warty 250 tys. zł. sprzęt został skradziony zagranicznym żużlowcom GTŻ Grudziądz w ubiegłym roku. W sprawę zamieszany jest jeden z wychowanków Stali Gorzów!

Fot. Wielkopolska policja
Fot. Wielkopolska policja
Fot. Wielkopolska policja
Fot. Wielkopolska policja


Chodzi o Marcina P. Żużlowiec pochodzi z Gorzowa (jest synem pracownicy cywilnej komendy wojewódzkiej policji), w kwietniu skończy 19 lat. Żużla uczył się w podgorzowskim Wawrowie w szkółce Bogusława Nowaka. W Gorzowie wielkiej kariery nie zrobił. Nie miał szans na ściganie się w barwach Stali, dlatego zaczynał w klubie z Piły. Później brał udział w zawodach młodzieżowych w barwach Wrocławia, przed rokiem ścigał się w Grudziądzu.

Właśnie podczas występów w klubie z tego miasta wymyślił chytry plan na uzupełnienie swojego warsztatu w niezbędny sprzęt na nowy sezon. Policja podejrzewa, że razem ze swoim ojcem Arturem P. i znajomym rodziny Krzysztofem C., w nocy z 25 na 26 lipca ub. roku (na dzień przed meczem GTŻ w Gnieźnie) włamali się do klubowych garaży na stadionie w Grudziądzu. Ukradli pięć motocykli należących do Anglików Edwarda Kennetta i Olivera Allena oraz Australijczyka Rory Schleina. Po śladach włamania widać było, że złodzieje dokładnie wiedzieli, gdzie jest najcenniejszy i najlepszy sprzęt. I tylko tam weszli.

Na początku tego tygodnia - dzięki współpracy policjantów z Poznania i Gorzowa - trzech mieszkańców Gorzowa zostało zatrzymanych. Mężczyźni wpadli na gorzowskim Zawarciu, kilkaset metrów od... stadionu żużlowego i komendy policji! - Odzyskaliśmy trzy sportowe maszyny. Obecnie trwają poszukiwania silników od motocykli i dwóch kolejnych motorów - informuje Zbigniew Paszkiewicz z zespołu prasowego wielkopolskiej policji.

Co ciekawe, żużlowe motocykle policjanci znaleźli przy okazji. Sprawcy mieli na sumieniu kilkanaście kradzieży samochodowych. Jak wpadli? Poznańska policja prowadziła sprawę grudniowej kradzieży ze stacji paliw przy ul. Arciszewskiego w Poznaniu samochodu pomocy drogowej marki iveco. W Gorzowie policjanci znaleźli pojazd o wartości 40 tys. zł, już z przemalowaną kabiną dla kierowcy. Funkcjonariusze zabezpieczyli też fiata ducato, którego mężczyźni ukradli w styczniu pod Kościanem (50 km od Poznania). - Podczas przeszukania mieszkań zatrzymanych osób, policjanci odnaleźli także odzież o wartości 30 tys. zł, która wcześniej znajdowała się w fiacie. Na potrzeby sprawy zabezpieczono w sumie trzy motocykle i sześć samochodów, w tym cztery kradzione - podsumowuje Paszkiewicz.

Policja postawiła podejrzanym kilkanaście zarzutów m.in. kradzieży z włamaniem i paserstwa. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Dla Gazety: Zdzisław Cichoracki, wiceprezes klubu z Grudziądza:

- Nie mam słów. Otaczaliśmy go taką opieką. To się w głowie nie mieści. Kilka dni temu siedział z nami przy stole z ojcem i negocjował przejście do innego klubu. Zgodziliśmy się, chcieliśmy mu nawet wypożyczyć sprzęt. Sportowiec nie robi takich rzeczy. Tym bardziej swoim kolegom. On się już nie nadaje do sportu. Będziemy wnosić, żeby Marcin dostał dożywotni zakaz uprawiania zawodowego sportu.

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Dołącz do nas na Facebooku