Afera budowlana: Podważają opinie biegłej
26.02.2010
, aktualizacja: 26.02.2010 18:01
Nie ma dnia w procesie dotyczącym gorzowskiej afery budowlanej bez kłótni i docinek. - Ta pani nie ma pojęcia o budownictwie - mówi były wiceprezydent Gorzowa. - Ja się przygotowałam starannie - odpowiada biegła.
ZOBACZ TAKŻE
- Duży problem z biegłymi w procesie prezydenta [ZDJĘCIA] (02-11-10, 09:32)
- Jaka kara dla prezydenta Gorzowa? Dowiemy się 8 lipca [WIDEO] (01-07-11, 16:10)
- Wierchowicz: Gorzów to nie jest Gotham City (10-06-11, 17:36)
- Prezydent Jędrzejczak w sądzie. "Nic złego nie zrobiłem" (02-03-11, 09:57)
- Jędrzejczak rządzi miastem z ławy oskarżonych (12-11-08, 21:00)
- Prokurator: Był układ biznesu z samorządem (03-11-08, 21:00)
- Afera PBI: Prezydent Gorzowa staje przed sądem (02-11-08, 20:00)
- Afera PBI trafi na wokandę w sądzie okręgowym (03-04-08, 08:44)
- Afera PBI: Oświadczenie w sprawie oświadczenia. I tak na okrągło (19-03-10, 17:16)
- Afera budowlana: trasa średnicowa omówiona (12-03-10, 21:22)
- Afera PBI: Mogliśmy stracić dotację unijną [WIDEO] (20-11-09, 18:17)
- Afera budowlana: koniec procesu przed wyborami? Raczej nie (08-01-10, 17:35)
- Afera budowlana w sądzie: preparowane księgi (02-11-09, 18:31)
- Afera PBI: Wirtualna księgowość na budowie (29-11-09, 17:33)
- Afera budowlana: Chyba skuli morze betonu (30-10-09, 18:30)
- Afera budowlana w sądzie: biegła wylicza błędy (28-10-09, 19:43)
- Afera budowlana w sądzie: darczyńca z Żywca (15-05-09, 19:18)
- Afera budowlana. Zygmunt M. kontra syndyk (06-04-09, 17:52)
- Afera budowlana: Posadził zieleń za darmo (21-03-09, 11:12)
- Afera budowlana: kto zapłaci za benzynę? (18-03-09, 19:58)
- Afera budowlana: podarowane 200 tys. zł (13-02-09, 18:21)
- Afera budowlana, ale kolejka do kasy stoi (09-01-09, 18:52)
- Afera PBI: A resztę dał na cegiełki (12-12-08, 19:24)
- Afera budowlana, czyli "zając" na przetargach (05-12-08, 18:36)
- Afera budowlana: dzień biznesmena Janusza K. (07-11-08, 18:49)
- Ława oskarżonych w gorzowskiej "aferze PBI" (02-11-08, 15:00)
- Afera budowlana. Teraz czas, aby biegły poprawił biegłego [ZDJĘCIA] (08-11-10, 16:13)
- Afera PBI: Płacili za niewykonane prace czy nie? (06-12-10, 17:22)
Były wiceprezydent Gorzowa Andrzej K. przez ponad dwie godziny pytał biegłą Teresę Paczkowską o nieprawidłowości budowy trasy średnicowej.
Andrzej K. jest oskarżony w aferze budowlanej PBI. Sprawa dotyczy miejskich inwestycji z lat 1998-2002. Proces poprzedziło trwające pięć lat śledztwo. Akt oskarżenia liczy ponad 160 stron. Zdaniem prokuratury, m.in. podczas budowy trasy nr 22 i trasy średnicowej dochodziło do korupcji, zawyżania faktur i płacenia za niewykonane prace. Na ławie oskarżonych zasiadło 19 osób: przedsiębiorcy budowlani, w tym szefowie firmy PBI, Z. Marciniak, nadzorujący budowy z firm Budinwest i PIM oraz miejscy urzędnicy, w tym prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Andrzej K. powoływał się wczoraj na informator o cenach czynników produkcji, wydany przez MSWiA. - Na tej podstawie widać, że gorzowskie stawki wcale nie były zawyżone, czego próbuje dowieść biegła - mówił.
Biegła Paczkowska tłumaczyła, że kwestionowała przyjęte do rozliczeń ryczałtowych ceny jednostkowe.
- Szkoda, że oskarżeni nie byli bardziej zaangażowani podczas budowy. Sam fakt przyjmowania ryczałtowych rozliczeń wydaje mi się niewłaściwy. Gdyby w czasie inwestycji stosowano kontrakty obmiarowe, nie byłoby tylu wątpliwości - komentowała Paczkowska.
Andrzej K. przekomarzał się o specyfikację prac przy budowie nasypu przeciążającego, z początkowej fazy pierwszego etapu inwestycji. Chodziło m.in. o wywózkę ziemi z terenu budowy czy zagęszczanie nasypów. Biegła zwracała uwagę, że część prac została opisana zbyt ogólnie. K. reagował emocjonalnie: uśmiechał się, rozkładał ręce.
W swojej opinii Paczkowska zastanawiała się, dlaczego nie przewieziono ziemi z poligonu.
Andrzej K.: - Nie było to możliwe, ponieważ w 1997 r. tereny te były użytkowane przez dwie jednostki: piechotę i saperów. Dopiero dwa lata później MON zdecydował o likwidacji poligonu.
Paczkowska biła się w pierś. - To był mój wywód autorski. Rządziły mną emocje, byłam pod presją czasu - tłumaczyła.
Andrzej K. pytał: - Ciekaw jestem, ile w tej opinii jest takich wywodów?!
Paczkowska, która w piątek przyjechała do Gorzowa już po raz 13, ubolewa, że linią obrony oskarżonych jest podważanie jej opinii. - Tylko dla średnicówki mamy aż 24 tomy akt. Opinia jest tak rozległa i tak solidnie uargumentowana, że byłam przekonana, że będę tylko odpowiadać na pytania. Tymczasem o każdy element się handryczymy. Przykro mi, że muszę uczestniczyć w takim przeciąganiu liny - mówi biegła.
Były wiceprezydent Gorzowa podkreśla, że opinia jest nierzetelna. - Skomentuję to słowami biegłej. W odniesieniu do kosztorysu inwestorskiego powiedziała, że był to kosztorys na zamówienie. Mam nieodparte wrażenie, że opinia pani biegłej jest opinią na zamówienie prokuratury. W sposób istotny odbiega od faktów, które miały miejsce na budowie. Na tym drobnym fragmencie sprawy, który omawialiśmy tym razem, można było to świetnie zauważyć - mówi "Gazecie" Andrzej K.
Proces w głośnej aferze budowlanej trwa od jesieni 2008 r. Ile jeszcze potrwa? - Nie podejmę się szacowania terminu zakończenia sprawy. Mogę tylko powiedzieć, że sędzia Dariusz Hendler prowadzi wszystko bardzo sprawnie, panuje nad tym szalenie rozległym materiałem. Jesteśmy na pierwszym etapie trasy średnicowej. W tej chwili znaleźliśmy się na półmetku procesu - ocenia szczeciński prokurator Marek Szary.
Andrzej K. jest oskarżony w aferze budowlanej PBI. Sprawa dotyczy miejskich inwestycji z lat 1998-2002. Proces poprzedziło trwające pięć lat śledztwo. Akt oskarżenia liczy ponad 160 stron. Zdaniem prokuratury, m.in. podczas budowy trasy nr 22 i trasy średnicowej dochodziło do korupcji, zawyżania faktur i płacenia za niewykonane prace. Na ławie oskarżonych zasiadło 19 osób: przedsiębiorcy budowlani, w tym szefowie firmy PBI, Z. Marciniak, nadzorujący budowy z firm Budinwest i PIM oraz miejscy urzędnicy, w tym prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Andrzej K. powoływał się wczoraj na informator o cenach czynników produkcji, wydany przez MSWiA. - Na tej podstawie widać, że gorzowskie stawki wcale nie były zawyżone, czego próbuje dowieść biegła - mówił.
Biegła Paczkowska tłumaczyła, że kwestionowała przyjęte do rozliczeń ryczałtowych ceny jednostkowe.
- Szkoda, że oskarżeni nie byli bardziej zaangażowani podczas budowy. Sam fakt przyjmowania ryczałtowych rozliczeń wydaje mi się niewłaściwy. Gdyby w czasie inwestycji stosowano kontrakty obmiarowe, nie byłoby tylu wątpliwości - komentowała Paczkowska.
Andrzej K. przekomarzał się o specyfikację prac przy budowie nasypu przeciążającego, z początkowej fazy pierwszego etapu inwestycji. Chodziło m.in. o wywózkę ziemi z terenu budowy czy zagęszczanie nasypów. Biegła zwracała uwagę, że część prac została opisana zbyt ogólnie. K. reagował emocjonalnie: uśmiechał się, rozkładał ręce.
W swojej opinii Paczkowska zastanawiała się, dlaczego nie przewieziono ziemi z poligonu.
Andrzej K.: - Nie było to możliwe, ponieważ w 1997 r. tereny te były użytkowane przez dwie jednostki: piechotę i saperów. Dopiero dwa lata później MON zdecydował o likwidacji poligonu.
Paczkowska biła się w pierś. - To był mój wywód autorski. Rządziły mną emocje, byłam pod presją czasu - tłumaczyła.
Andrzej K. pytał: - Ciekaw jestem, ile w tej opinii jest takich wywodów?!
Paczkowska, która w piątek przyjechała do Gorzowa już po raz 13, ubolewa, że linią obrony oskarżonych jest podważanie jej opinii. - Tylko dla średnicówki mamy aż 24 tomy akt. Opinia jest tak rozległa i tak solidnie uargumentowana, że byłam przekonana, że będę tylko odpowiadać na pytania. Tymczasem o każdy element się handryczymy. Przykro mi, że muszę uczestniczyć w takim przeciąganiu liny - mówi biegła.
Były wiceprezydent Gorzowa podkreśla, że opinia jest nierzetelna. - Skomentuję to słowami biegłej. W odniesieniu do kosztorysu inwestorskiego powiedziała, że był to kosztorys na zamówienie. Mam nieodparte wrażenie, że opinia pani biegłej jest opinią na zamówienie prokuratury. W sposób istotny odbiega od faktów, które miały miejsce na budowie. Na tym drobnym fragmencie sprawy, który omawialiśmy tym razem, można było to świetnie zauważyć - mówi "Gazecie" Andrzej K.
Proces w głośnej aferze budowlanej trwa od jesieni 2008 r. Ile jeszcze potrwa? - Nie podejmę się szacowania terminu zakończenia sprawy. Mogę tylko powiedzieć, że sędzia Dariusz Hendler prowadzi wszystko bardzo sprawnie, panuje nad tym szalenie rozległym materiałem. Jesteśmy na pierwszym etapie trasy średnicowej. W tej chwili znaleźliśmy się na półmetku procesu - ocenia szczeciński prokurator Marek Szary.
- 21 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Afera budowlana: Podważają opinie biegłej
blic
27.02.10, 08:34
Jeśli to rzeczywiście byłby półmetek, to skończy się na wiosnę 2011.Znaczy, za długo prezydent nie porządzi...»
-
Afera budowlana: Podważają opinie biegłej
wieczyslaw124
28.02.10, 16:58
I tak z tego procesu nic nie wyniknie.Bandziory mają się dobrze.Krukkrukowi oka nie wykole.Ot i cała prawda.»
Najczęściej czytane24 htydzień




