Młodzieńcy pędzili do Gorzowa. Jeden z nich nie żyje

Kamil Siałkowski
03.03.2010 , aktualizacja: 03.03.2010 11:51
A A A Drukuj
Policja Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Policja
Na prostej drodze w okolicach Czechowa kierowca mercedesa zdecydował się na wyprzedzanie. Auto wpadło w poślizg, uderzyło w drzewo i się zapaliło. W płomieniach zginął 19-letni pasażer. Jego koledzy w ciężkim stanie trafili do szpitala.
Na zegarku była 7.45. Trzej nastoletni mężczyźni (dwóch 19-latków i 17-latek) najprawdopodobniej spieszyli się do szkoły w Gorzowie. Na prostym, wąskim odcinku drogi z Santoka do Czechowa kierowca jechał zdecydowanie za szybko. W tym miejscu o poranku jest zazwyczaj ślisko. Tak było także dziś.

- Mercedes klasy C wyprzedzał inne pojazdy. Najprawdopodobniej podczas tego manewru wpadł w poślizg. Samochód uderzył w drzewo i momentalnie stanął w płomieniach - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.

W ogniu zginął 19-letni mieszkaniec jednej z podgorzowskich miejscowości. Siedział na tylnym siedzeniu, nie zdołał się wydostać.

Jak informuje policja, dwaj młodzi mężczyźni - kierowca i pasażer z przedniego siedzenia zdążyli uciec z auta przed wybuchem pożaru. Z relacji świadków wynika, że jeden z nich wypadł z samochodu.

Trafili do szpitala w Gorzowie. - Ich stan jest poważny, ale stabilny. Jeden z mężczyzn trafił prosto na blok operacyjny. Ma roztrzaskany kręgosłup. Drugi ma poważne oparzenia ciała - usłyszeliśmy od wicedyrektora gorzowskiej lecznicy Kamila Jakubowskiego.

Droga do godzin popołudniowych ma być zamknięta. Policja zaleca objazdy przez Wawrów.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku