Młodzieńcy pędzili do Gorzowa. Jeden z nich nie żyje
03.03.2010
, aktualizacja: 03.03.2010 11:51
Na prostej drodze w okolicach Czechowa kierowca mercedesa zdecydował się na wyprzedzanie. Auto wpadło w poślizg, uderzyło w drzewo i się zapaliło. W płomieniach zginął 19-letni pasażer. Jego koledzy w ciężkim stanie trafili do szpitala.
ZOBACZ TAKŻE
- Karambol w Deszcznie pod Gorzowem. Jedna osoba nie żyje (19-03-10, 19:44)
- Groźny wypadek koło Strzelec Kraj. 18-latka jest nieprzytomna (10-03-10, 11:49)
SERWISY
Na zegarku była 7.45. Trzej nastoletni mężczyźni (dwóch 19-latków i 17-latek) najprawdopodobniej spieszyli się do szkoły w Gorzowie. Na prostym, wąskim odcinku drogi z Santoka do Czechowa kierowca jechał zdecydowanie za szybko. W tym miejscu o poranku jest zazwyczaj ślisko. Tak było także dziś.
- Mercedes klasy C wyprzedzał inne pojazdy. Najprawdopodobniej podczas tego manewru wpadł w poślizg. Samochód uderzył w drzewo i momentalnie stanął w płomieniach - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.
W ogniu zginął 19-letni mieszkaniec jednej z podgorzowskich miejscowości. Siedział na tylnym siedzeniu, nie zdołał się wydostać.
Jak informuje policja, dwaj młodzi mężczyźni - kierowca i pasażer z przedniego siedzenia zdążyli uciec z auta przed wybuchem pożaru. Z relacji świadków wynika, że jeden z nich wypadł z samochodu.
Trafili do szpitala w Gorzowie. - Ich stan jest poważny, ale stabilny. Jeden z mężczyzn trafił prosto na blok operacyjny. Ma roztrzaskany kręgosłup. Drugi ma poważne oparzenia ciała - usłyszeliśmy od wicedyrektora gorzowskiej lecznicy Kamila Jakubowskiego.
Droga do godzin popołudniowych ma być zamknięta. Policja zaleca objazdy przez Wawrów.
- Mercedes klasy C wyprzedzał inne pojazdy. Najprawdopodobniej podczas tego manewru wpadł w poślizg. Samochód uderzył w drzewo i momentalnie stanął w płomieniach - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.
W ogniu zginął 19-letni mieszkaniec jednej z podgorzowskich miejscowości. Siedział na tylnym siedzeniu, nie zdołał się wydostać.
Jak informuje policja, dwaj młodzi mężczyźni - kierowca i pasażer z przedniego siedzenia zdążyli uciec z auta przed wybuchem pożaru. Z relacji świadków wynika, że jeden z nich wypadł z samochodu.
Trafili do szpitala w Gorzowie. - Ich stan jest poważny, ale stabilny. Jeden z mężczyzn trafił prosto na blok operacyjny. Ma roztrzaskany kręgosłup. Drugi ma poważne oparzenia ciała - usłyszeliśmy od wicedyrektora gorzowskiej lecznicy Kamila Jakubowskiego.
Droga do godzin popołudniowych ma być zamknięta. Policja zaleca objazdy przez Wawrów.
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Młodzieńcy pędzili do Gorzowa. Jeden z nich nie...
thebird1
03.03.10, 12:33
Kolejna selekcja.»
Najczęściej czytane24 htydzień



