"W dziurę wpadł urzędnik?" Będzie remont [WIDEO]

Kamil Siałkowski
09.03.2010 , aktualizacja: 09.03.2010 11:17
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Zapomniana przez lata ulica Wróblewskiego w Gorzowie będzie w końcu naprawiona. Zima zniszczyła tę drogę doszczętnie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem magistratu, remont ruszy już w kwietniu.

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
SERWISY
Magistrat gorzowski przypomniał sobie o jednej z najbardziej dziurawych ulic w mieście. Wydawało się, że ul. Wróblewskiego - serpentyna łącząca ul. Wyszyńskiego z ul. Górczyńską - długo nie doczeka się poważnego remontu. Ważna dla os. Zacisze droga przebiega bowiem wzdłuż kluczowych gorzowskich ulic - Piłsudskiego, Wyszyńskiego i trasy średnicowej.

To wszystko sprawiło, że o drodze zapomniano na lata. Co kilka miesięcy była doraźnie łatana i z każdym dniem stawała się coraz bardziej nieprzejezdna. Po tej bardzo mroźnej zimie problemu nie dało się już jedynie załatać.



- Nie możemy czekać. Ul. Wróblewskiego jest w bardzo złym stanie. Nie było tego remontu w planie w tym roku. Chcieliśmy go zrobić po zakończeniu prac na ul. Wyszyńskiego. Ale musimy go wykonać natychmiast. Zdecydowaliśmy, że ta ulica będzie remontowana w pierwszej kolejności - informuje Urszula Stolarska, wiceprezydent Gorzowa ds. eksploatacji.

Droga nie zostanie jednak wyremontowana w całości. - Planujemy prace na odcinku 870 m od policyjnej stacji paliw do skrzyżowania przy sklepie Jajo Strusia. Ten fragment ulicy jest zniszczony najbardziej. Tam zima odsłoniła najwięcej dziur. Nie będziemy zaklejać nierówności. Takie prace wykonaliśmy już w ubiegłym tygodniu i nie dały one spodziewanego efektu. Dlatego remont będzie kapitalny. Wykonamy frezowanie nawierzchni na całej szerokości, wymienimy krawężniki. Ułożone zostaną dwie warstwy masy mineralno-asfaltowej - wymienia wiceprezydent Stolarska.

Z planów miasta cieszy się taksówkarz Krzysztof Kita. - Trzeba skończyć z "leczeniem syfa pudrem". To jest najgorsza ulica w mieście. Bardzo dobry pomysł, że będą remontować. Ale ktoś wpadł na niego o miesiąc za późno. Zdążyłem już zniszczyć na tej trasie zawieszenie auta. Remont kosztował mnie prawie dwa tysiące złotych. Ale teraz pewnie w dziurę wpadł któryś z urzędników albo policjanci w nowym radiowozie - uśmiecha się gorzowianin.

Polecamy WIDEO: Zobacz, co o sprawie myślą gorzowscy taksówkarze



Urszula Stolarska szacuje, że remont może kosztować ok. 950 tys. zł. Magistrat ma ogłosić przetarg już w marcu. - Chcemy ruszyć najszybciej jak będzie to możliwe. Liczę, że uda się rozpocząć prace jeszcze w kwietniu - mówi Stolarska. Wcześniej jednak radni muszą dokonać stosownych przesunięć w budżecie.

Robert Surowiec, szef klubu radnych PO: - Jeśli propozycja prezydenta będzie racjonalna, to się zgodzimy. Jesteśmy za remontem. Ta ulica nie nadaje się do użytku. I prace są tam konieczne. Będziemy współpracować z prezydentem. Może na nas liczyć w kwestii przesunięć pieniędzy na remonty ulic po zimie - mówi "Gazecie" radny Platformy.

Podpowiada, że miasto powinno jak najszybciej wyremontować także ul. Estkowskiego i ul. Walczaka na odcinku od Białego Kościoła do skrzyżowania z ul. Piłsudskiego. - Tam również są okropne dziury i ciągłe łatanie nic nie daje. Jesteśmy ciekawi, co wykaże remanent stanu gorzowskich dróg, o który poprosiliśmy prezydenta. Może na liście pojawią się inne drogi, gdzie remont jest niezbędnie potrzebny - zauważa Surowiec.

kamil.sialkowski@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Dołącz do nas na Facebooku