Komentarz Pawła Krysiaka: Poznać się i polubić. Czy to naprawdę tylko utopia?
15.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 10:08
ZOBACZ TAKŻE
- Topimy Marzannę. I w Gorzowie, i w Zielonej Górze (19-03-10, 16:53)
- Artyści: trzeba zutylizować animozje gorzowsko-zielonogórskie (15-03-10, 10:01)
- Felieton Pawła Krysiaka: Walka o prezydenturę będzie nudna (19-03-10, 17:34)
Minęło 12 lat od Umowy Paradyskiej, kiedy to posłowie z północy i południa podali sobie ręce i postanowili budować wspólny region. Co z tego, kiedy dziś Gorzów i Zielona Góra to planety, które nie chcą mieć z sobą nic wspólnego. Interesuje nas zbliżenie, ale tylko wojenne, kiedy spieramy się o siedziby regionalnych instytucji. Radni Gorzowa i Zielonej Góry nie chcą się spotykać, aby wymienić doświadczenia chociażby o funkcjonowaniu straży miejskiej czy o modelu finansowania aquaparku. Wolą strzelać fochy na odległość i obrzucać się wyzwiskami. Prezesi klubów żużlowych wybrali salę sądową zamiast normalnych rozmów. A młodzi artyści pytają przewrotnie: "Co ci starzy chcą od Zielonej Góry/Gorzowa"? Warto im na to pytanie odpowiedzieć.
Inicjatywa młodych artystów z obu miast to kompletnie nowe spojrzenie na nasze relacje. Zutylizować animozje, poznać się i polubić. Utopia? Wcale nie. To program ambitny i wart wsparcia. Także politycznego. Myślę, że marszałek województwa, któremu najbardziej powinno zależeć na integracji obu stolic, powinien być z tego przedsięwzięcia zadowolony. Inicjatywa artystów, na pozór może wydawać się wygłupem, prowokacją, happeningiem, ale tak na dobrą sprawę skuteczna utylizacja animozji gorzowsko-zielonogórskich to warunek, który musimy spełnić, aby napisać realistyczną, sensowną strategię rozwoju województwa.
Dwa lata temu w 10. rocznicę Umowy Paradyskiej Radio Zachód i "Gazeta Wyborcza" nawoływały, aby dzień 13 marca stał się dorocznym świętem województwa. A to dlatego, że Umowa Paradyska jest symbolem zgody północy z południem. Cieszy nas, że dziś inicjatorzy Akcji Utylizacji Animozji nawiązują do tego wydarzenia. że zależy im, aby Umowa Paradyska została wypełniona treścią. Kibicuję tej akcji i trzymam kciuki.
Inicjatywa młodych artystów z obu miast to kompletnie nowe spojrzenie na nasze relacje. Zutylizować animozje, poznać się i polubić. Utopia? Wcale nie. To program ambitny i wart wsparcia. Także politycznego. Myślę, że marszałek województwa, któremu najbardziej powinno zależeć na integracji obu stolic, powinien być z tego przedsięwzięcia zadowolony. Inicjatywa artystów, na pozór może wydawać się wygłupem, prowokacją, happeningiem, ale tak na dobrą sprawę skuteczna utylizacja animozji gorzowsko-zielonogórskich to warunek, który musimy spełnić, aby napisać realistyczną, sensowną strategię rozwoju województwa.
Dwa lata temu w 10. rocznicę Umowy Paradyskiej Radio Zachód i "Gazeta Wyborcza" nawoływały, aby dzień 13 marca stał się dorocznym świętem województwa. A to dlatego, że Umowa Paradyska jest symbolem zgody północy z południem. Cieszy nas, że dziś inicjatorzy Akcji Utylizacji Animozji nawiązują do tego wydarzenia. że zależy im, aby Umowa Paradyska została wypełniona treścią. Kibicuję tej akcji i trzymam kciuki.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


