Piękny sportowy weekend na trzy zwycięstwa

Kamil Siałkowski, Ireneusz Klimczak
19.03.2010 , aktualizacja: 20.03.2010 20:04
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Od bezdyskusyjnej wygranej rozpoczęły drogę po medal gorzowskie koszykarki. W pierwszym meczu pierwszej rundy play-off pokonały Utex ROW Rybnik 82:65. Swój mecz wygrali także piłkarze GKP - 1:0 z Łęczną. A siatkarze ograli Jaworzno bez straty seta!

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Pewne zwycięstwo koszykarek KSSSE AZS PWSZ z Rybnikiem na otwarcie najważniejszego etapu sezonu - 82:65 (17:8, 34:19, 21:14, 10:24). W poczynaniach gorzowianek było widać, że właśnie zaczęła się runda play-off. Była koncentracja, był mistrzowski spokój. Na parkiecie szalała niesamowita Ludmiła Sapowa, rzuciła 28 punktów (trafiła 7 razy za trzy punkty, na 9 prób). Praktycznie niewidoczny był brak leczącej uraz Katarzyny Dźwigalskiej, którą w sobotę na rozegraniu zastępowała Białorusinka Julia Dureika. Po pierwszej połowie nasze koszykarki prowadziły tak wysoko, że kibice bardziej interesowali się meczem w Polkowicach. Tam rozpoczęły rywalizację zespoły CCC i Wisły. Wygrały polkowiczanki 83:78. Zwycięzca serii do dwóch wygranych zagra z gorzowiankami w półfinale. Nasze panie są już tam jedną nogą, drugą mogą postawić w Rybniku w środę.

Złośliwi już liczyli piłkarzom GKP serię meczów bez zwycięstwa. W siedmiu ostatnich spotkaniach gorzowianie zdołali ledwie trzy razy zremisować. W sobotę jednak przegonili złe liczby. Wygrali z Górnikiem Łęczna 1:0, po golu Adriana Łuszkiewicza z rzutu wolnego w 74. minucie. Nasi futboliści powinni prowadzić już po 10 minutach sobotniego pojedynku - mieli kilka świetnych okazji. - Gola jednak nie strzeliliśmy i później musieliśmy mozolnie pracować na bramkę. Udało się, ale sporo wysiłku nas to kosztowało - mówił po meczu trener GKP Adam Topolski.

Wygrali także siatkarze Rajbud GTPS. W sobotę do Gorzowa przyjechała ekipa Energetyka Jaworzno. Przyjechała z nadziejami. Ale gorzowianie szybko rywalom wybili siatkówkę z głowy. - Od początku na nas naskoczyli, przede wszystkim świetną zagrywką. I niewiele mogliśmy zrobić. Byli dla nas za mocni - mówił "Gazecie" grający trener gości Krzysztof Janczak. Nasi siatkarze pokonali Energetyka 3:0 (w setach do 19, 16 i 20) i są już praktycznie pewni szóstego miejsca po rundzie zasadniczej.

Więcej o meczach gorzowskich drużyn przeczytasz w poniedziałek w "Gazecie Wyborczej"

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Dołącz do nas na Facebooku