Komentarz Dariusza Barańskiego: Kto pokochał Pauckschmarie?
26.03.2010
, aktualizacja: 26.03.2010 14:15
ZOBACZ TAKŻE
- VIP-y chcą błyszczeć. Nawet podczas mszy (04-04-11, 11:33)
- Fontanna Pauckscha będzie gotowa dopiero na zimę (17-08-10, 11:58)
- Oszpecą nam fontannę Pauckscha: skałka będzie różowa jak majtki (25-03-10, 19:01)
- Z pięknej fontanny wreszcie tryśnie woda (09-11-09, 11:07)
- Pokochajcie ją tak, jak myśmy ją pokochali - prosiła podczas odsłonięcia fontanny w 1997 r. Urszula Hasse-Dresing, szefowa stowarzyszenia byłych mieszkańców Landsberga. Pauckschmarie tak wrosła już w pejzaż miasta, że nie wyobrażam sobie Gorzowa bez niej. Nie wyobrażam sobie jej innej niż na przedwojennych pocztówkach.
Tymczasem ktoś wymyślił, że będzie inna. Nie jestem rzeźbiarzem, ale potrafię czuć różnicę między ciepłym piaskowcem a martwym, zimnym granitem. I nie przekonuje mnie argument o kwaśnych deszczach. Bo dlaczego w takim razie filharmonia okładana jest płytami z tego kamienia? Granitowych płyt i brył mamy dość na Żwirowej. Plus cokół strzelisty pomnika Pioniera. I niech to wystarczy.
Do głowy by mi nie wpadło, że projektant może zmieniać wygląd fontanny. A jednak. Tymczasem żadnego z odpowiedzialnych za wygląd miasta urzędników projekt nie zbulwersował. Tego nie mogę zrozumieć. Może i fontanna nie jest wpisana do rejestru zabytków, ale czy przez to już nie jest cenna i nie warto jej chronić? Czy zabytkiem staje się dopiero to, co jest wpisane do rejestru? Czy co nim jest naprawdę? Ktoś tu najwidoczniej jeszcze Pauckschmarie nie pokochał.
Tymczasem ktoś wymyślił, że będzie inna. Nie jestem rzeźbiarzem, ale potrafię czuć różnicę między ciepłym piaskowcem a martwym, zimnym granitem. I nie przekonuje mnie argument o kwaśnych deszczach. Bo dlaczego w takim razie filharmonia okładana jest płytami z tego kamienia? Granitowych płyt i brył mamy dość na Żwirowej. Plus cokół strzelisty pomnika Pioniera. I niech to wystarczy.
Do głowy by mi nie wpadło, że projektant może zmieniać wygląd fontanny. A jednak. Tymczasem żadnego z odpowiedzialnych za wygląd miasta urzędników projekt nie zbulwersował. Tego nie mogę zrozumieć. Może i fontanna nie jest wpisana do rejestru zabytków, ale czy przez to już nie jest cenna i nie warto jej chronić? Czy zabytkiem staje się dopiero to, co jest wpisane do rejestru? Czy co nim jest naprawdę? Ktoś tu najwidoczniej jeszcze Pauckschmarie nie pokochał.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Komentarz Dariusza Barańskiego: Kto pokochał Pa...
amb1
26.03.10, 14:45
Zabawne jest to, że Miasto zleciło projekt przebudowy przeciekającej fontanny temu samemu autorowi ( architekt Waldemar Kłosowski), który "popełnił" też przeciekającą ( ale już od nowego ) »
-
Piaskowiec,granit,
elsby
27.03.10, 14:12
miejska latryna,Maria.Pasjonujące.»
Najczęściej czytane24 htydzień


