Czy PO chce osłabić Lubuskie? PiS widzi chytry plan rządu

Kamil Siałkowski
26.03.2010 , aktualizacja: 26.03.2010 17:02
A A A Drukuj
Rząd Platformy otwarcie nie powie, że likwiduje województwo lubuskie. Ale przez systematyczne osłabianie regionu, chce nas zmusić do tego, abyśmy sami się z niego wypisali - podejrzewa Elżbieta Rafalska, gorzowska posłanka PiS. - Co dla nas zrobił PiS? - pyta Witold Pahl z PO.
Posłanka PiS Elżbieta Rafalska
Fot. Daniel Adamski / AG
Posłanka PiS Elżbieta Rafalska
Przed tygodniem Donald Tusk podsumował dwa lata rządów PO w Polsce. Jak zapewnia Elżbieta Rafalska, właśnie te przemówienie premiera skłoniło ją do przemyśleń na temat ruchów Platformy w województwie lubuskim. - Mam wrażenie, że ktoś na górze pomyślał, że trzeba sukcesywnie osłabiać małe regiony kosztem metropolii. To nie dotyka tylko naszego regionu. Np. izby celne likwidowane są także w województwie opolskim czy świętokrzyskim - przyznaje Elżbieta Rafalska.

- Na miejscu pani poseł skończyłbym z patrzeniem na rozwój regionów przez pryzmat instytucji. Nie ilość i wielkość urzędów świadczy o rozwoju województwa. Ważne jest to, jak korzystamy ze środków unijnych. To one napędzają rozwój. W Lubuskiem czerpiemy dużo pieniędzy z Unii. Jesteśmy w absolutnej czołówce z kraju - odpowiada Witold Pahl.

Rafalska przygotowała listę siedmiu grzechów głównych koalicji PO-PSL w Lubuskiem. Tam wpisała m.in. likwidację urzędów i sądów. Posłanka z Gorzowa uważa m.in., że planowane zamknięcie Izby Celnej w Rzepinie to decyzja skandaliczna. - To przez lata było miasto, które stało celnikami. Taką decyzją ostatecznie się to miasto dobija. A gdy słyszę, że nie ma tam zaplecza akademickiego, to ręce opadają - denerwuje się Rafalska. Przyznaje, że zaprosiła już do Gorzowa Jacka Kapicę, podsekretarza stanu w ministerstwie finansów, który odpowiada za służbę celną.

W piątek z Kapicą spotkał się z kolei gorzowski poseł PO Witold Pahl. Sprawę widzi inaczej. - To nie likwidacja, tylko reorganizacja. Według wstępnych założeń, z Rzepina zniknie przede wszystkim kadra kierownicza, która procentowo jest najliczniejsza w kraju. Część pracowników trafi do Szczecina. Mam zapewnienie, że zmiany w jak najmniejszym stopniu dotkną funkcjonariuszy. Wzmocniona zostanie za to placówka celna w Gorzowie - tłumaczy "Gazecie" Pahl.

Na liście strat lubuskiego Rafalska wymienia także zamknięty od stycznia wydział gospodarczy gorzowskiego sądu. - Każdy minister odpowiada, że działa w zakresie swoich kompetencji. Tłumaczy, że w zamykanych instytucjach jest prowadzonych zbyt mało spraw, aby konieczne było ich utrzymywanie. Pytam się, czy nikt nie zauważył, że nasze województwo jest małe. I po prostu ludzi, którzy chcą coś załatwić jest proporcjonalnie mniej - mówi gorzowianka.

Rafalska zaznacza, że mimo tego, że decyzje o likwidacji instytucji podejmuje konkretny minister, to ona składa te działania w jedną całość. - Likwidacja kolejnych instytucji zagraża naszemu województwu. Niedługo Lubuszanie, aby załatwić sprawy celne czy gospodarcze, będą musieli jeździć do Szczecina. Być może wskazuje się nam kierunek. Może to lobbing województwa zachodniopomorskiego - zastanawia się posłanka PiS.

Po chwili przyznaje jednak: - Nie sądzę, aby był jakiś niecny plan, aby zlikwidować Lubuskie. Ale PO poprzez stopniowe obniżanie prestiżu regionu sprawi, że sami pomyślimy, aby to wszystko rozwiązać. Bo za chwilę okaże się, że mamy tylko pozorne województwo - ostrzega Rafalska.

Witold Pahl: - Co nam przybyło w okresie rządów PiS? Czy były jakieś działania, które wzmocniły region? Nie pamiętam - kontruje poseł PO.

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku