Jak Zielona Góra zdobywała Gorzów [WIDEO]

Kamil Siałkowski, Łukasz Woźnicki
01.04.2010 , aktualizacja: 01.04.2010 16:17
A A A Drukuj
Fot. Aleksander Majdański
Artyści zamieniali na rogatkach Gorzowa i Zielonej Góry tablice z nazwami miast. Po co? - Nie tylko dla primaaprilisowego żartu. Chcemy zwrócić uwagę na bezsensowny problem - mówią.

Fot. Aleksander Majdański
Fot. Daniel Adamski / Agencja Ga


W czwartek rano kierowcy mogli poczuć się nieswojo. Wjeżdżają do Gorzowa, a tu tablica "Zielona Góra". Na odwrót było 100 km na południe.

- Gorzów przejął Zieloną Górę, a Zielona Góra wchłonęła Gorzów - śmieją się organizatorzy Akcji Utylizacji Animozji. Na ośmiu wjazdach do Gorzowa nakleili napis "Zielona Góra". Napis Gorzów Wlkp. zawisł na pięciu znakach drogowych w Zielonej Górze. Reakcje w obu miastach były przeróżne. - Na widok napisu mieliśmy nawet gwałtowne hamowanie wozu inspekcji transportu. Funkcjonariusze zatrzymali się, popatrzyli i pojechali dalej - uśmiechają się twórcy projektu AUA.

- Gdy naklejaliśmy zielonogórski napis na wjeździe do Gorzowa, mocno wyzwał nas jeden starszy pan. Przyjechała policja i zdarła naklejkę. Wiemy, że na wylocie do Kostrzyna mieszkańcy sami zniszczyli napis z Zielonej Góry. Widocznie tam jest ognisko animozji - ostrzega jeden z organizatorów akcji.

Happening przeprowadzili artyści w ramach Akcji Utylizacji Animozji. Wcześniej topili i wystrzelili w powietrze marzannę o imieniu Animozja. Artyści podkreślają: - Robimy AUA, aby zwrócić uwagę na bezsensowny problem. Mieszkańcy obu miast żyją w przekonaniu, że Gorzów wszystko zabiera Zielonej Górze i vice versa. Chcemy konsekwentnie wyśmiewać nasze lokalne zadry.

Lista animozji zielonogórsko-gorzowskich jest długa. Tramwaje, żużel, uniwersytet, siedziba biskupa, stołeczność. Gdy jakiś inwestor chce zainwestować w Winnym Grodzie, dziwnym trafem ląduje w Gorzowie. Nawet telewizja publiczna nosi nazwę TVP Gorzów. W odwrotnym kierunku płynie mniej pretensji.

W projekcie uczestniczyć może każdy. Trzeba respektować jednak zadry: nie można atakować miasta, w którym się nie mieszka, jedyna dopuszczalna agresja to agresja skierowana w animozje w celu ich wyśmiania.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Dołącz do nas na Facebooku