Nie ma kary za derby. Stal się odwołała. W imieniu Stali i... Falubazu
27.04.2010
, aktualizacja: 27.04.2010 17:17
Trybunał PZMot. uchylił kary dla obu lubuskich klubów przyznane przez Komisję Orzekającą Speedway Ekstraligi po żużlowych derbach z sierpnia ub. r. Od orzeczeń odwołał się gorzowski klub. I dzięki temu ani Stal, ani Falubaz nie zostaną ukarane.
ZOBACZ TAKŻE
- Zielonogórska kłótnia zakończona. Derby będą. Jeśli nie spadnie deszcz... (15-05-10, 14:10)
- Pawlicki pojedzie dla Stali! Właśnie go na rok wypożyczyliśmy (30-04-10, 16:14)
- Jedziemy do Tarnowa - każdy mecz to małe Grand Prix (30-04-10, 09:01)
- Nasi piłkarze mają charakter i komplet punktów! [WIDEO, ZDJĘCIA] (29-04-10, 10:35)
- Prokurator nie zbada sprawy derbów. RPO się dziwi i sam ją zbada (30-03-10, 12:22)
- Są pobici, nie ma winnych. Derbowe śledztwo umorzone! (11-03-10, 17:39)
- Czy prezes Komarnicki przeprosi Falubaz? (26-02-10, 18:05)
- Ciąg dalszy lubuskich derbów nastąpi. W sądzie (03-11-09, 18:16)
- Echa derbów: Kibice zawiadomili prokuratora (15-10-09, 19:26)
- Derby: Komendancie! nic się nie stało? (23-09-09, 18:51)
- Komarnicki: Kto pobił kibiców na parkingu? (17-09-09, 17:40)
- Komarnicki oskarża policję (zobacz filmy) (10-09-09, 08:20)
- Komarnicki i Dowhan o zadymie na derbach (02-09-09, 08:15)
- Derby: petardą, butelką, gazem, pałką (zobacz wideo) (31-08-09, 20:47)
- Policja: Było zagrożenie życia, a od gazu nie ma rannych (31-08-09, 20:43)
W grudniu ub. r. żużlowa ekstraliga ukarała lubuskie klubu za mecz rewanżowy ćwierćfinału ligi, który rozegrano 30 sierpnia w Zielonej Górze.
Przypomnijmy, kibice Stali już na początku tego gorącego meczu zostali wyprowadzeni ze stadionu przez policję. Poprosił o to kierownik ds. bezpieczeństwa, bo "ochrona nie mogła sobie z rozwydrzonymi fanami poradzić". Gorzowianie rzucali w zielonogórskie sektory petardami, wnieśli litrowe puszki po farbie wypełnione materiałami pirotechnicznymi (lubuska policja ochrzciła je "bombami"). Zielonogórzanie nie byli dłużni, w stronę sektora gości poleciały fragmenty ławek i butelki.
Kary musiały się posypać. Za naruszenie przepisów Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych Falubaz miał zapłacić 5 tys. zł i dostał zakaz przyjmowania kibiców Stali w sezonie 2010. Jeśli na stadionie przy Wrocławskiej w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia znów doszłoby do awantury, zielonogórski klub musiałby dorzucić kolejne 5 tys. zł, jeden mecz rozegrałby przy pustych trybunach (ten fragment wyroku był w zawieszeniu). Stal musiała bezwarunkowo zapłacić 8 tys. zł. Dostała też karę jednego pojedynku bez kibiców gości (w zawieszeniu).
Stal Gorzów odwołała się od obu orzeczeń. - Nie daliśmy za wygraną. Odwołaliśmy się nie tylko od kary nałożonej na gorzowski klub. Ze względów formalnych zaskarżyliśmy też orzeczenie w sprawie Falubazu. Nie było skierowane do nas, ale bezpośrednio nas dotyczyło. W sposób oczywisty pozbawiono nas prawa do obrony - przyznaje "Gazecie" Janusz Bryzek, mecenas reprezentujący gorzowian.
Drwi z grudniowego orzeczenia władz ligi w sprawie zielonogórskiego klubu. - Kara nie wpuszczenia kibiców z Gorzowa na stadion w Zielonej Górze to jest bardziej nagroda niż kara - podkreśla z uśmiechem Bryzek. - Falubaz sprzedałby bilety na cały stadion swoim kibicom, także na miejsca dla gości. Organizator nie musiałby tworzyć strefy buforowej, nie musiałby angażować tak dużych sił w meczową ochronę, bo na stadionie nie byłoby kibiców Stali. Rachunek jest prosty: większe wpływy z biletów, mniejsze koszty organizacji meczu - wylicza Bryzek.
Podważa też "personifikację kary". - Falubaz dostał karę, że nie może na stadion wpuścić z imienia i nazwiska: kibiców Stali Gorzów. Wg regulaminu ligi nie ma możliwości przyznania takiej kary - zaznacza Janusz Bryzek.
Trybunał przekazał sprawę z powrotem do komisji orzekającej ligi do ponownego rozpatrzenia. Do tego czasu kara jest uznawana za niebyłą i wszystko wskazuje na to, że 16 maja gorzowscy kibice będą mogli pojechać na żużlowe derby do Zielonej Góry.
Przypomnijmy, kibice Stali już na początku tego gorącego meczu zostali wyprowadzeni ze stadionu przez policję. Poprosił o to kierownik ds. bezpieczeństwa, bo "ochrona nie mogła sobie z rozwydrzonymi fanami poradzić". Gorzowianie rzucali w zielonogórskie sektory petardami, wnieśli litrowe puszki po farbie wypełnione materiałami pirotechnicznymi (lubuska policja ochrzciła je "bombami"). Zielonogórzanie nie byli dłużni, w stronę sektora gości poleciały fragmenty ławek i butelki.
Kary musiały się posypać. Za naruszenie przepisów Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych Falubaz miał zapłacić 5 tys. zł i dostał zakaz przyjmowania kibiców Stali w sezonie 2010. Jeśli na stadionie przy Wrocławskiej w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia znów doszłoby do awantury, zielonogórski klub musiałby dorzucić kolejne 5 tys. zł, jeden mecz rozegrałby przy pustych trybunach (ten fragment wyroku był w zawieszeniu). Stal musiała bezwarunkowo zapłacić 8 tys. zł. Dostała też karę jednego pojedynku bez kibiców gości (w zawieszeniu).
Stal Gorzów odwołała się od obu orzeczeń. - Nie daliśmy za wygraną. Odwołaliśmy się nie tylko od kary nałożonej na gorzowski klub. Ze względów formalnych zaskarżyliśmy też orzeczenie w sprawie Falubazu. Nie było skierowane do nas, ale bezpośrednio nas dotyczyło. W sposób oczywisty pozbawiono nas prawa do obrony - przyznaje "Gazecie" Janusz Bryzek, mecenas reprezentujący gorzowian.
Drwi z grudniowego orzeczenia władz ligi w sprawie zielonogórskiego klubu. - Kara nie wpuszczenia kibiców z Gorzowa na stadion w Zielonej Górze to jest bardziej nagroda niż kara - podkreśla z uśmiechem Bryzek. - Falubaz sprzedałby bilety na cały stadion swoim kibicom, także na miejsca dla gości. Organizator nie musiałby tworzyć strefy buforowej, nie musiałby angażować tak dużych sił w meczową ochronę, bo na stadionie nie byłoby kibiców Stali. Rachunek jest prosty: większe wpływy z biletów, mniejsze koszty organizacji meczu - wylicza Bryzek.
Podważa też "personifikację kary". - Falubaz dostał karę, że nie może na stadion wpuścić z imienia i nazwiska: kibiców Stali Gorzów. Wg regulaminu ligi nie ma możliwości przyznania takiej kary - zaznacza Janusz Bryzek.
Trybunał przekazał sprawę z powrotem do komisji orzekającej ligi do ponownego rozpatrzenia. Do tego czasu kara jest uznawana za niebyłą i wszystko wskazuje na to, że 16 maja gorzowscy kibice będą mogli pojechać na żużlowe derby do Zielonej Góry.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Nie ma kary za derby. Stal się odwołała. W imie...
ceoll
28.04.10, 16:24
Co za brednie. Winni pobicia gorzowskich sympatyków żużla muszą zostać ukrani.....»
Najczęściej czytane24 htydzień




