Nie ma kary za derby. Stal się odwołała. W imieniu Stali i... Falubazu

Kamil Siałkowski
27.04.2010 , aktualizacja: 27.04.2010 17:17
A A A Drukuj
Trybunał PZMot. uchylił kary dla obu lubuskich klubów przyznane przez Komisję Orzekającą Speedway Ekstraligi po żużlowych derbach z sierpnia ub. r. Od orzeczeń odwołał się gorzowski klub. I dzięki temu ani Stal, ani Falubaz nie zostaną ukarane.

Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
W grudniu ub. r. żużlowa ekstraliga ukarała lubuskie klubu za mecz rewanżowy ćwierćfinału ligi, który rozegrano 30 sierpnia w Zielonej Górze.

Przypomnijmy, kibice Stali już na początku tego gorącego meczu zostali wyprowadzeni ze stadionu przez policję. Poprosił o to kierownik ds. bezpieczeństwa, bo "ochrona nie mogła sobie z rozwydrzonymi fanami poradzić". Gorzowianie rzucali w zielonogórskie sektory petardami, wnieśli litrowe puszki po farbie wypełnione materiałami pirotechnicznymi (lubuska policja ochrzciła je "bombami"). Zielonogórzanie nie byli dłużni, w stronę sektora gości poleciały fragmenty ławek i butelki.

Kary musiały się posypać. Za naruszenie przepisów Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych Falubaz miał zapłacić 5 tys. zł i dostał zakaz przyjmowania kibiców Stali w sezonie 2010. Jeśli na stadionie przy Wrocławskiej w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia znów doszłoby do awantury, zielonogórski klub musiałby dorzucić kolejne 5 tys. zł, jeden mecz rozegrałby przy pustych trybunach (ten fragment wyroku był w zawieszeniu). Stal musiała bezwarunkowo zapłacić 8 tys. zł. Dostała też karę jednego pojedynku bez kibiców gości (w zawieszeniu).

Stal Gorzów odwołała się od obu orzeczeń. - Nie daliśmy za wygraną. Odwołaliśmy się nie tylko od kary nałożonej na gorzowski klub. Ze względów formalnych zaskarżyliśmy też orzeczenie w sprawie Falubazu. Nie było skierowane do nas, ale bezpośrednio nas dotyczyło. W sposób oczywisty pozbawiono nas prawa do obrony - przyznaje "Gazecie" Janusz Bryzek, mecenas reprezentujący gorzowian.

Drwi z grudniowego orzeczenia władz ligi w sprawie zielonogórskiego klubu. - Kara nie wpuszczenia kibiców z Gorzowa na stadion w Zielonej Górze to jest bardziej nagroda niż kara - podkreśla z uśmiechem Bryzek. - Falubaz sprzedałby bilety na cały stadion swoim kibicom, także na miejsca dla gości. Organizator nie musiałby tworzyć strefy buforowej, nie musiałby angażować tak dużych sił w meczową ochronę, bo na stadionie nie byłoby kibiców Stali. Rachunek jest prosty: większe wpływy z biletów, mniejsze koszty organizacji meczu - wylicza Bryzek.

Podważa też "personifikację kary". - Falubaz dostał karę, że nie może na stadion wpuścić z imienia i nazwiska: kibiców Stali Gorzów. Wg regulaminu ligi nie ma możliwości przyznania takiej kary - zaznacza Janusz Bryzek.

Trybunał przekazał sprawę z powrotem do komisji orzekającej ligi do ponownego rozpatrzenia. Do tego czasu kara jest uznawana za niebyłą i wszystko wskazuje na to, że 16 maja gorzowscy kibice będą mogli pojechać na żużlowe derby do Zielonej Góry.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Dołącz do nas na Facebooku