Jest decyzja: stadion ciut okrojony, będzie nowy przetarg
26.05.2010
, aktualizacja: 26.05.2010 18:51
Miasto nie dołoży pieniędzy na remont stadionu żużlowego w Gorzowie. Będzie nowy przetarg, a budowa się opóźni
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion na pewno rozbuduje Interbud-West. Chce najmniej pieniędzy (15-06-10, 17:39)
- Arena zmagań oryginalnych. Po kłusakach może żużel na lodzie? [WIDEO] (14-09-10, 07:58)
- Chcieliście fontanny? No to macie żużel... (08-09-10, 16:07)
- Wkrótce rusza budowa gorzowskiego koloseum (24-06-10, 10:44)
- Stal w niedzielę jedzie z Toruniem. Zranionym i żądnym rewanżu (28-05-10, 18:06)
- Jerzy Synowiec nie wierzył w Stal i przegrał zakład (27-05-10, 15:26)
- Jędrzejczak: my budujemy stadion, a wy róbcie drużynówkę (08-04-10, 10:34)
- Radni zdecydowali. Stadion będzie, ale za gotówkę (03-02-10, 18:28)
- Radni szukają pieniędzy na rozbudowę stadionu (01-02-10, 19:15)
- Stadion żużlowy: pro i contra, Wasze opinie (29-10-09, 09:52)
- Czytelnicy "Gazety" o rozbudowie stadionu w Gorzowie (27-10-09, 10:05)
- Rozbudowa stadionu. "Gazeta" zapytała gorzowskich radnych (22-10-09, 11:26)
- Gorzów stać na gigantyczną rozbudowę stadionu? (22-10-09, 11:27)
- Stadion żużlowy widzę ogromny (20-10-09, 08:21)
- Kto chce rozbudować stadion żużlowy i dlaczego tak drogo (21-05-10, 19:18)
- Topolski: Przez 20 lat nie spotkałem takiej grupy ambitnych piłkarzy (28-05-10, 10:49)
- Pomysł na niedzielę: Poszły konie po... żużlowym stadionie (23-04-10, 13:56)
Już w piątek było wiadomo, że do przetargu na modernizację stadionu stanęły trzy firmy, ale żadna z nich nie złożyła oferty, która mieściłaby się w zaplanowanym budżecie inwestycji. Władze miasta założyły, że w tym roku na remont przeznaczy się 12 mln a kolejne 10 mln zł zagwarantowano w przyszłorocznych wydatkach. W ciągu trzech miesięcy miała powstać druga wysoka trybuna, wieżyczka sędziowska i trybuna honorowa, potem parking na 320 samochodów, a na końcu przebudowany park maszyn i zaplecze socjalne dla żużlowców. Najniższą ofertę złożył Interbud-West, ale i tak była o ponad 2 mln wyższa od miejskiej puli. Druga oferta firmy Budopol z Bydgoszczy opiewała na ok. 25 mln zł, a wszystkich przebił Alstal, który wyliczył cenę na 33 mln zł. Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji Włodzimierz Rój miał dwa wyjścia: poszukać dodatkowych pieniędzy albo unieważnić przetarg. Zwrócił się najpierw do prezydenta o zwiększenie dotacji celowej o 2 mln 257 tys. zł. - Musiałbym wystąpić o to do rady miasta. Zdecydowałem jednak, że tego nie zrobię.
To oznacza, że OSiR będzie musiał ogłosić nowy przetarg - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Czy radni daliby dodatkowe pieniądze na stadion? - Nie, przynajmniej nie w takiej sytuacji. reprezentujemy interes miasta i nie możemy w ten sposób wydawać pieniędzy. Prezydent również dba o interes miasta i postąpił absolutnie słusznie - mówi Arkadiusz Marcinkiewicz, radny PiS. Drugi przetarg zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu, ale zakres prac będzie tym razem mniejszy. Z czego trzeba będzie zrezygnować? - Zastanowimy się jeszcze. Musimy się zmieścić w kwocie zaplanowanej w budżecie - mówi dyr. Rój. Prezydent Jędrzejczak natomiast zapewnia, że wykonane będą wszystkie prace na stadionie, łącznie z parkingiem. Oszczędności zapewne będą dotyczyć parku maszyn i zaplecza dla zawodników. - Park maszyn spełnia jakieś podstawowe wymogi, chociaż chcielibyśmy, żeby stadion był również tam lepiej wyposażony - dodaje dyr. Rój. Remont opóźni się o ok. półtora miesiąca. Roboty mogłyby się zacząć wrześniu.
Nieudany przetarg, to niejedyny problem z modernizacją stadionu. Przeciwni rozbudowie są mieszkańcy ul. Jasnej. We wtorek na stadionie spotkali się m.in. prezydentem, radnymi, projektantem. Czekając na spotkanie, przez okna wieżyczki oglądali stadion. - E tam, od nas z domu lepiej widać - rzucił jeden z nich. Prezydent po raz pierwszy spotkał się z protestującymi przeciwko rozbudowie stadionu mieszkańcami. Twierdzą, że nowe trybuny zasłonią im światło, i że już zawsze przez okna będą widzieć tylko ścianę. - To będzie nasza ściana płaczu. Zgodzimy się na rozbudowę, ale pod pewnymi warunkami. - mówili mieszkańcy. Jakie to warunki? Mieszkańcy chcą m.in., by miasto umożliwiło wjazd ich rodzin na ulicę Jasną, zamkniętą podczas większości meczów. Dyskutowano więc o specjalnych przepustkach dla rodzin i znajomych mieszkańców. - Niedziela to często jedyna okazja, by spotkać się z rodziną spoza miasta - mówił pan Andrzej. - Nie ma problemu. Przed każdym meczem będziecie zgłaszać nam numery samochodów, które mają wjechać pod wasze domy, i te samochody dostaną przepustkę - zapewnił prezydent. Mieszkańcy domagają się przeniesienia sektora kibiców gości. Teraz znajduje się po stronie ulicy Jasnej. Kibice po meczach wychodzą prosto pod ich domy. Śmiecą, hałasują i załatwiają się w bramach. - Nie chcemy już tego oglądać - mówił, a właściwie krzyczał pan Andrzej, bo dyskusję co chwilę przerywał ryk motorów (na stadionie żużlowcy właśnie rozpoczęli trening). - Poczekajmy aż rozpocznie się rozbudowa. Usiądziemy z policją i coś wymyślimy - obiecał prezydent.
To oznacza, że OSiR będzie musiał ogłosić nowy przetarg - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Czy radni daliby dodatkowe pieniądze na stadion? - Nie, przynajmniej nie w takiej sytuacji. reprezentujemy interes miasta i nie możemy w ten sposób wydawać pieniędzy. Prezydent również dba o interes miasta i postąpił absolutnie słusznie - mówi Arkadiusz Marcinkiewicz, radny PiS. Drugi przetarg zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu, ale zakres prac będzie tym razem mniejszy. Z czego trzeba będzie zrezygnować? - Zastanowimy się jeszcze. Musimy się zmieścić w kwocie zaplanowanej w budżecie - mówi dyr. Rój. Prezydent Jędrzejczak natomiast zapewnia, że wykonane będą wszystkie prace na stadionie, łącznie z parkingiem. Oszczędności zapewne będą dotyczyć parku maszyn i zaplecza dla zawodników. - Park maszyn spełnia jakieś podstawowe wymogi, chociaż chcielibyśmy, żeby stadion był również tam lepiej wyposażony - dodaje dyr. Rój. Remont opóźni się o ok. półtora miesiąca. Roboty mogłyby się zacząć wrześniu.
Nieudany przetarg, to niejedyny problem z modernizacją stadionu. Przeciwni rozbudowie są mieszkańcy ul. Jasnej. We wtorek na stadionie spotkali się m.in. prezydentem, radnymi, projektantem. Czekając na spotkanie, przez okna wieżyczki oglądali stadion. - E tam, od nas z domu lepiej widać - rzucił jeden z nich. Prezydent po raz pierwszy spotkał się z protestującymi przeciwko rozbudowie stadionu mieszkańcami. Twierdzą, że nowe trybuny zasłonią im światło, i że już zawsze przez okna będą widzieć tylko ścianę. - To będzie nasza ściana płaczu. Zgodzimy się na rozbudowę, ale pod pewnymi warunkami. - mówili mieszkańcy. Jakie to warunki? Mieszkańcy chcą m.in., by miasto umożliwiło wjazd ich rodzin na ulicę Jasną, zamkniętą podczas większości meczów. Dyskutowano więc o specjalnych przepustkach dla rodzin i znajomych mieszkańców. - Niedziela to często jedyna okazja, by spotkać się z rodziną spoza miasta - mówił pan Andrzej. - Nie ma problemu. Przed każdym meczem będziecie zgłaszać nam numery samochodów, które mają wjechać pod wasze domy, i te samochody dostaną przepustkę - zapewnił prezydent. Mieszkańcy domagają się przeniesienia sektora kibiców gości. Teraz znajduje się po stronie ulicy Jasnej. Kibice po meczach wychodzą prosto pod ich domy. Śmiecą, hałasują i załatwiają się w bramach. - Nie chcemy już tego oglądać - mówił, a właściwie krzyczał pan Andrzej, bo dyskusję co chwilę przerywał ryk motorów (na stadionie żużlowcy właśnie rozpoczęli trening). - Poczekajmy aż rozpocznie się rozbudowa. Usiądziemy z policją i coś wymyślimy - obiecał prezydent.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Jest decyzja: stadion ciut okrojony, będzie now...
thebird1
27.05.10, 12:34
Zgodzimy się na rozbudowę, ale pod pewnymi warunkami. Moze tak wszyscy zaczniemy stawiać warunki i to nie tylko Jedrzejczakowi . Tuskowi ,Glempowi itp»
Najczęściej czytane24 htydzień




