Działacze NZS spisali czyny i rozmowy [ZDJĘCIA]
30.05.2010
, aktualizacja: 30.05.2010 18:54
Ani inwigilacja przez SB, ani przesłuchania, ani trudne rozmowy z władzami uczelni nie złamały 30 lat temu studentów gorzowskiej AWF. Uparli się i założyli wtedy Niezależne Zrzeszenie Studentów, które walczyło o swobody demokratyczne na polskich uczelniach.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak wyrwaliśmy komunie gorzowski AWF (29-05-10, 12:33)
W ostatnią sobotę, z inicjatywy Anny Marczyk, dawnej działaczki Niezależnego Zrzeszenia Studentów, bohaterowie tamtych wydarzeń spotkali się w murach swojej dawnej uczelni. Z tej okazji IPN przygotował wystawę zdjęć, ulotek i innych dokumentów ukazujących działalność gorzowskiego NZS. Można ją oglądać codziennie w holu AWF przy ul. Estkowskiego 13. W sobotę w gmachu uczelni odsłonięto także tablicę pamiątkową poświęconą NZS.
Dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie Dariusz Rymar dziękował dawnym konspiratorom za odwagę, którą wykazali się w tamtych czasach, ale także za to, że spisali swoje wspomnienia. Studenckie opowieści zostały zamieszczone w książce "Warto było" wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Archiwum i Pamiątek Przeszłości w Gorzowie. - Warto spisywać najnowsze dzieje, bo Gorzów ma naprawdę ciekawą historię. Nie wiem, czy jest w Polsce drugie takie miasto średniej wielkości, w którym młodzieżowy ruch opozycyjny zapisał tak piękną kartę - mówił dyrektor Rymar. W latach 70. ks. Witold Andrzejewski prowadził w Gorzowie duszpasterstwo akademickie. Równolegle powstał wtedy silny oddział Ruchu Młodej Polski, w którym działał m.in. Marek Jurek. W 1980 na AWF-ie studenci założyli NZS, a w kilka lat później uczniowie szkół średnich konspirowali w Ruchu Młodzieży Niezależnej.
Opowieściom o karnawale Solidarności i podłych czasach stanu wojennego przysłuchiwała się Anna Kolos, obecna przewodnicząca samorządu studenckiego w gorzowskim AWF. - To co tutaj usłyszałem, doda nam energii do działania. Wstyd się przyznać, ale studenci do tej pory nie wiedzieli, co się tutaj działo w czasach NZS-u. Ale teraz to się zmieni - obiecała.
Dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie Dariusz Rymar dziękował dawnym konspiratorom za odwagę, którą wykazali się w tamtych czasach, ale także za to, że spisali swoje wspomnienia. Studenckie opowieści zostały zamieszczone w książce "Warto było" wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Archiwum i Pamiątek Przeszłości w Gorzowie. - Warto spisywać najnowsze dzieje, bo Gorzów ma naprawdę ciekawą historię. Nie wiem, czy jest w Polsce drugie takie miasto średniej wielkości, w którym młodzieżowy ruch opozycyjny zapisał tak piękną kartę - mówił dyrektor Rymar. W latach 70. ks. Witold Andrzejewski prowadził w Gorzowie duszpasterstwo akademickie. Równolegle powstał wtedy silny oddział Ruchu Młodej Polski, w którym działał m.in. Marek Jurek. W 1980 na AWF-ie studenci założyli NZS, a w kilka lat później uczniowie szkół średnich konspirowali w Ruchu Młodzieży Niezależnej.
Opowieściom o karnawale Solidarności i podłych czasach stanu wojennego przysłuchiwała się Anna Kolos, obecna przewodnicząca samorządu studenckiego w gorzowskim AWF. - To co tutaj usłyszałem, doda nam energii do działania. Wstyd się przyznać, ale studenci do tej pory nie wiedzieli, co się tutaj działo w czasach NZS-u. Ale teraz to się zmieni - obiecała.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć