Nerwy w wioskach nad Wartą [ZDJĘCIA]
02.06.2010
, aktualizacja: 02.06.2010 11:15
W Gorzowie spokojnie czekamy na falę powodziową. Więcej nerwów jest w nadwarciańskich wioskach. We wsiach pojawiają się plotki o wysadzaniu wałów, by ratować Gorzów, a w Rakowie mieszkańcy ewakuują się. Mimo to sztab kryzysowy uspokaja - nikomu nie grozi zalanie.
ZOBACZ TAKŻE
- Słubice, Frankfurt: Odra tam już nam odpuszcza [ZDJĘCIA] (30-05-10, 18:57)
- W Słubicach czekają na falę, sypią wały, robią zapasy... [NOWE ZDJĘCIA] (27-05-10, 18:10)
- Sytuacja powodziowa w Lubuskiem. Wyspy na Odrze: Przyborów, Nowa Sól, Słubice [ZDJĘCIA] (24-05-10, 20:05)
- Już po strachu. Więcej wody nie będzie (06-06-10, 19:09)
- Warta podtapia działki w Gorzowie (04-06-10, 11:38)
- Odra i Warta, czyli dwie powodzie naraz [ZDJĘCIA] (04-06-10, 18:25)
- Fala coraz bliżej, Warta coraz wyżej [ZDJĘCIA] (02-06-10, 14:06)
- Idzie powódź, a tu auta i quady niszczą wał [ZDJĘCIA] (24-05-10, 19:45)
Białe, wielkie góry worków wypełnionych piaskiem leżą przy drodze w Borku (gmina Deszczno). Od soboty trwa tam układanie worków przy ciągle wzbierającej Warcie. W weekend pracowali wszyscy: starzy i młodzi, kobiety i mężczyźni, ludzie z sąsiednich wiosek, wojsko, straż pożarna. Mają do dyspozycji aż sto tysięcy worków! To dlatego, że wioski od wzbierającej i rozlegle rozlanej już rzeki nie chroni żaden wał. Kilku mężczyzn w gumowych, wysokich butach ogląda ogródek jednego z nich. W foliowych namiotach stoi woda. - Pomidory zalane, ogórki zalane. A dopiero zaczęły mi pięknie kwitnąć. Na szczęście sałatę wcześniej zebrałem - opowiada właściciel ogródka. Wał z worków z piaskiem jest jedyną zaporą chroniącą szereg domów w Borku przed rzeką. Stoją nad samą wodą, która powoli wchodzi na podwórka.
Do Borku przyjechała wczoraj wojewoda Helena Hatka. Oglądała brzegi rzeki i wały w nadwarciańskich wsiach, a w Skwierzynie spotkała się z sołtysami. - Nie grozi im zalanie. Woda może być jedynie w piwnicach, ale do domów nie dotrze. Wszystko mamy pod kontrolą, wały są bardzo dobrze umocnione - mówi wojewoda.
Fala powodziowa do Skwierzyny dotrze w nocy z 2 na 3 czerwca. Będzie mieć wysokość maksymalnie 540 cm. Do Gorzowa dopłynie następnego dnia. Tu jej kulminacja wyniesie od 515 do 535 cm.
Według prognoz, niebezpiecznie może być jedynie na odcinku Warty między Murzynowem, Borkiem i Starym Polichnem. Tam wysoki poziom Warty może utrzymywać się długo, dlatego istnieje poważne zagrożenie przerwania wałów. Wtedy zalane zostałyby: Deszczno, Borek, Ciecierzyce i Osiedle Poznańskie w Gorzowie.
Dla zagrożonych miejscowości gmina Deszczno zapewniła w sumie 160 tys. worków z piaskiem. Od weekendu trwa układanie ich na wałach lub przy rozlewiskach. - Pracujemy cały czas - mówi Jacek Wójcicki, wójt gminy Deszczno. - I choć woda wciąż się podnosi, czujemy się coraz bezpieczniej, bo wały są naprawdę dobrze umocnione. Nikomu w gminie nie grozi zalanie - uspokaja.
W Rakowie obok Trzebiszewa (gmina Skwierzyna) mieszka 40 osób. Woda stoi już w lasku i na łąkach sąsiadujących z ich domami. Jest też zalany kawałek drogi przy wsi. Ludzie boją się, że zaleje całą wioskę, gdy jutro przyjdzie fala powodziowa. A do tego po wsi chodzą plotki, że wał chroniący Rakowo przed rzeką ma zostać wysadzony. Jadwiga Madaj, mieszkanka Rakowa, już od wczoraj wywozi z mężem meble i sprzęt do budynku gospodarczego na wzgórzu za wsią. To, co lżejsze: ubrania, szkło, drobne sprzęty kuchenne wyniosła na strych. Wykręcili nawet drzwi z zawiasów i wywieźli na wzgórze. Ktoś wywiózł króliki i kury, ktoś wyjechał do rodziny. Trwa też ewakuacja tamtejszej fermy indyków. - W poniedziałek był tu policjant, przyniósł mi ulotki dla powodzian do rozdania. Chodziłam po domach i okazało się, że wiele osób po prostu nie wie, co robić. Coś słyszeliśmy, że możemy nocować w szkole w Trzebiszewie, ale nic więcej nie wiemy - mówi pani Jadwiga. Marian Nowakowski ze sztabu kryzysowego burmistrza Skwierzyny twierdzi, że w Rakowie sytuacja jest opanowana. - Tam po prostu panuje psychoza, ktoś roznosi plotki o wysadzaniu wałów. A nie ma się czego bać, dziś przyjechał do nas pluton pompowy z Niemiec. Tam, gdzie będzie zagrożenie, woda będzie wypompowana z powrotem do rzeki. Sytuacja i tak jest coraz lepsza, na godzinę w Warcie przybywa 0,6 cm wody, wczoraj przybywało 0,8 - mówi Nowakowski. Wojewoda Hatka dementuje plotki o wysadzaniu wałów. - Nie było żadnych rozmów na ten temat. Chronimy każdy metr - mówi.
Akcja "Gazety": Sandomierz czeka na pomoc
Wraz z kieleckim i białostockim oddziałem "Gazety" chcemy pomóc powodzianom z Sandomierza. To właśnie tam powódź wyrządziła najwięcej szkód. Pod wodą znalazło się 800 domów, 2,5 tys. mieszkańców straciło dorobek życia. Właśnie teraz trwa najtrudniejszy czas dla powodzian. Wcześniej mieli jeszcze nadzieję, że część majątku uda się odzyskać, teraz wracają do swoich domów, w których widzą tylko szlam i zniszczenia. Potrzebują praktycznie wszystkiego. Namawiamy do wpłacania pieniędzy dla powodzian z Sandomierza.
Pieniądze dla powodzian z Sandomierza można wpłacać na konto: Bank Spółdzielczy w Sandomierzu 10 9429 0004 2001 0000 1300 0021 z dopiskiem "Pomoc dla powodzian". Wpłaty z zagranicy: SWIFT: GBWCPLPP, IBAN: PL 10 9429 0004 2001 0000 1300 0021.
W sprawie przekazywania pomocy można się kontaktować ze sztabem powodziowym w Sandomierzu, strażą miejską oraz pod specjalnymi numerami telefonów: 693 890 633 lub 609 552 315.
Do Borku przyjechała wczoraj wojewoda Helena Hatka. Oglądała brzegi rzeki i wały w nadwarciańskich wsiach, a w Skwierzynie spotkała się z sołtysami. - Nie grozi im zalanie. Woda może być jedynie w piwnicach, ale do domów nie dotrze. Wszystko mamy pod kontrolą, wały są bardzo dobrze umocnione - mówi wojewoda.
Fala powodziowa do Skwierzyny dotrze w nocy z 2 na 3 czerwca. Będzie mieć wysokość maksymalnie 540 cm. Do Gorzowa dopłynie następnego dnia. Tu jej kulminacja wyniesie od 515 do 535 cm.
Według prognoz, niebezpiecznie może być jedynie na odcinku Warty między Murzynowem, Borkiem i Starym Polichnem. Tam wysoki poziom Warty może utrzymywać się długo, dlatego istnieje poważne zagrożenie przerwania wałów. Wtedy zalane zostałyby: Deszczno, Borek, Ciecierzyce i Osiedle Poznańskie w Gorzowie.
Dla zagrożonych miejscowości gmina Deszczno zapewniła w sumie 160 tys. worków z piaskiem. Od weekendu trwa układanie ich na wałach lub przy rozlewiskach. - Pracujemy cały czas - mówi Jacek Wójcicki, wójt gminy Deszczno. - I choć woda wciąż się podnosi, czujemy się coraz bezpieczniej, bo wały są naprawdę dobrze umocnione. Nikomu w gminie nie grozi zalanie - uspokaja.
W Rakowie obok Trzebiszewa (gmina Skwierzyna) mieszka 40 osób. Woda stoi już w lasku i na łąkach sąsiadujących z ich domami. Jest też zalany kawałek drogi przy wsi. Ludzie boją się, że zaleje całą wioskę, gdy jutro przyjdzie fala powodziowa. A do tego po wsi chodzą plotki, że wał chroniący Rakowo przed rzeką ma zostać wysadzony. Jadwiga Madaj, mieszkanka Rakowa, już od wczoraj wywozi z mężem meble i sprzęt do budynku gospodarczego na wzgórzu za wsią. To, co lżejsze: ubrania, szkło, drobne sprzęty kuchenne wyniosła na strych. Wykręcili nawet drzwi z zawiasów i wywieźli na wzgórze. Ktoś wywiózł króliki i kury, ktoś wyjechał do rodziny. Trwa też ewakuacja tamtejszej fermy indyków. - W poniedziałek był tu policjant, przyniósł mi ulotki dla powodzian do rozdania. Chodziłam po domach i okazało się, że wiele osób po prostu nie wie, co robić. Coś słyszeliśmy, że możemy nocować w szkole w Trzebiszewie, ale nic więcej nie wiemy - mówi pani Jadwiga. Marian Nowakowski ze sztabu kryzysowego burmistrza Skwierzyny twierdzi, że w Rakowie sytuacja jest opanowana. - Tam po prostu panuje psychoza, ktoś roznosi plotki o wysadzaniu wałów. A nie ma się czego bać, dziś przyjechał do nas pluton pompowy z Niemiec. Tam, gdzie będzie zagrożenie, woda będzie wypompowana z powrotem do rzeki. Sytuacja i tak jest coraz lepsza, na godzinę w Warcie przybywa 0,6 cm wody, wczoraj przybywało 0,8 - mówi Nowakowski. Wojewoda Hatka dementuje plotki o wysadzaniu wałów. - Nie było żadnych rozmów na ten temat. Chronimy każdy metr - mówi.
Akcja "Gazety": Sandomierz czeka na pomoc
Wraz z kieleckim i białostockim oddziałem "Gazety" chcemy pomóc powodzianom z Sandomierza. To właśnie tam powódź wyrządziła najwięcej szkód. Pod wodą znalazło się 800 domów, 2,5 tys. mieszkańców straciło dorobek życia. Właśnie teraz trwa najtrudniejszy czas dla powodzian. Wcześniej mieli jeszcze nadzieję, że część majątku uda się odzyskać, teraz wracają do swoich domów, w których widzą tylko szlam i zniszczenia. Potrzebują praktycznie wszystkiego. Namawiamy do wpłacania pieniędzy dla powodzian z Sandomierza.
Pieniądze dla powodzian z Sandomierza można wpłacać na konto: Bank Spółdzielczy w Sandomierzu 10 9429 0004 2001 0000 1300 0021 z dopiskiem "Pomoc dla powodzian". Wpłaty z zagranicy: SWIFT: GBWCPLPP, IBAN: PL 10 9429 0004 2001 0000 1300 0021.
W sprawie przekazywania pomocy można się kontaktować ze sztabem powodziowym w Sandomierzu, strażą miejską oraz pod specjalnymi numerami telefonów: 693 890 633 lub 609 552 315.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Nerwy w wioskach nad wartą [zdjęcia]
wedkarz1979
02.06.10, 20:37
My w Gminie Deszczno pracowaliśmy od czwartku do niedzieli układając worki. Od poniedziałku Wójt podziękował już "cywilom" pozostało wojsko i więźniowie oraz OSP. Do środy trwały prace. »
-
ze zdjęć widzę...
wolfenstein3d
03.06.10, 11:08
ze zdjęć widzę że te wały g**o dają i tak się woda przedostanie jak ma sięprzedostać»
-
Nerwy w wioskach nad wartą [zdjęcia]
thebird1
04.06.10, 11:48
Nie grozi im zalanie. Woda może być jedynie w piwnicach, ale do domów nie dotrze. Wszystko mamy pod kontrolą, wały są bardzo dobrze umocnione - mówi wojewoda.Spoko jak wojewoda mówi to »
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć