Warta podtapia działki w Gorzowie

Agnieszka Drzewiecka, db
04.06.2010 , aktualizacja: 04.06.2010 13:02
A A A Drukuj
Ogródki przy ul. Warszawskiej. Bernard Szymanik i Władysław Kulisz ułożyli w kałużach kamienie i płytki Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Ogródki przy ul. Warszawskiej. Bernard Szymanik i Władysław Kulisz ułożyli w kałużach kamienie i płytki
Fala powodziowa dotrze do Gorzowa w piątek wieczorem. Warta, według prognoz, osiągnie wtedy poziom 535 cm. Na razie jest nieco ponad pięć metrów.
Żadna piwnica, podwórko, żaden dom, nigdzie nie ma zalania ani podtopień - zapewniał w czwartek Jan Figura, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w gorzowskim magistracie.

Rzeka wszędzie utrzymywała się w wałach, ale jest w mieście kilka miejsc, które straż pożarna sprawdza szczególnie często. To m.in. ul. Fabryczna w kierunku schroniska dla zwierząt, brzeg przy ul. Wał Okrężny oraz brzeg Warty wzdłuż ul. Warszawskiej, gdzie w kilku miejscach są wiadukty i przepusty. - Regularnie te miejsca kontrolujemy i na bieżąco zabezpieczamy - mówi Figura. Właśnie przy ul. Warszawskiej przy jednym z wiaduktów doszło do zalania. Warta zaczęła przelewać się pod wiaduktem. Na miejscu pojawiła się straż pożarna, służby miejskie i więźniowie. Nawiązano współpracę z PKP i drezyną towarową dostarczono piasek na wiadukt. Jednak zanim wypompowano wodę i ułożono wał z worków, woda zdążyła zalać ogródki działkowe. - Ogórki, pomidory zalane. Jak woda dojdzie do pasieki, to będę musiał wywieźć osy - mówi działkowiec Władysław Kulisz. Ułożył w wodzie kamienie i cegły i po nich przemieszcza się pomiędzy wysepką przy altanie a wysepką przy ścieżce. - Ale jesteśmy spokojni, służby przyjeżdżają tu regularnie co cztery godziny, sprawdzają, czy nie trzeba dodatkowo zabezpieczać wału - dodaje jego sąsiad z działki Bernard Szymanik.

Zagrożona zalaniem jest też przystań wioślarska AWF. Zawodnicy i trenerzy ułożyli tam 300 worków z piaskiem. W sumie w mieście do umacniania wałów zużyto już 387 ton żwiru.

Na początku tygodnia Warta w Gorzowie przybierała średnio 20 cm na dobę, ale tempo zaczęło zwalniać: przez ostatnią dobę przybyło 16 cm. - A do tego od siedmiu godzin poziom wody nie podniósł się ani o centymetr - mówił "Gazecie" wczoraj w południe dyr. Figura.

Wcześniej fala powodziowa dotrze do Skwierzyny. W czwartek o godz. 13 poziom wody wyniósł tam 540 cm, przez całą dobę przybyło tylko 8 cm. - Ale wały zaczynają sprawiać problemy. Woda przesiąka pod ziemią i pojawiają się podtopienia. Ale na szczęście żadne gospodarstwo domowe nie ucierpiało - mówi Marian Nowakowski, specjalista ds. obrony cywilnej w Urzędzie Miasta w Skwierzynie.

Do Skwierzyny dotarł pluton pompowy z Niemiec. Przywiózł kilkadziesiąt pomp. Zagrożone są Borek, Deszczno, Ciecierzyce, Stare Polichno, Osiedle Poznańskie. Tam w istnieje poważne ryzyko przerwania wałów.

agnieszka.drzewiecka@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku