Nowak, Serpina, Baś... Kto szefem filharmonii?

Dariusz Barański
13.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 11:12
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Jest ośmiu menedżerów chętnych do kierowania najdroższą gorzowską instytucją. Wczoraj w pałacu ślubów komisja przesłuchiwała kandydatów na dyrektora Centrum Edukacji Artystycznej.
W połowie maja rada miasta powołała do życia nową instytucję kultury Centrum Edukacji Artystycznej - Filharmonię Gorzowską. Budowa sali koncertowej - Filharmonii Gorzowskiej - powoli zmierza już ku końcowi, więc nie jest to tylko instytucja na papierze. Nie ma jeszcze jednak szefa.

Budową wprawdzie opiekuje się pełnomocnik prezydenta, były naczelnik wydziału inwestycji Władysław Żelazowski, ale teraz już konieczne jest wybranie menedżera, który zajmie się zorganizowaniem merytorycznej działalności filharmonii.

- Chcemy wybrać dyrektora jak najszybciej, gdyż już 3 sierpnia zaplanowane są przesłuchania kandydatów na dyrektora artystycznego. Chcielibyśmy, aby wybrana osoba już uczestniczyła w tej komisji, bo z dyrektorem artystycznym będzie musiał ściśle współpracować - tłumaczy wiceprezydent Zofia Bednarz.

Wszyscy stąd

Nie od razu poznamy jednak przyszłego menedżera CEA. Komisja punktowała podczas przesłuchań każdego z ośmiu kandydatów i zgodnie z regulaminem troje najwyżej ocenionych przedstawi prezydentowi miasta. Ten dopiero wybierze najodpowiedniejszą osobę.

Z ośmiu kandydatów wszyscy są związani z Gorzowem. Mieszkają tu albo się w Gorzowie urodzili i potem wyjechali. Tak jak Krzysztof Nowak. Pierwsze 20 lat życia spędził w Gorzowie, ale potem wyjechał na studia i mieszka w Poznaniu. - Powstanie takiej instytucji to dobra okazja, aby spróbować powrócić do Gorzowa i wykorzystać wieloletnie doświadczenie z pracy w Poznaniu i Warszawie, z działalności telewizyjnej i w organizacji koncertów. Sądzę, że to się przyda na tym stanowisku - opowiada.

Dla niego tworzenie takiej instytucji jak filharmonia to fascynujące zadanie. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie będzie łatwo ściągnąć do filharmonii tłumu widzów. Dlatego w swoich pomysłach stawia na różnorodność programową. - Pewnie od razu nie powstanie znaczne audytorium dla muzyki poważnej, więc powinno się organizować na zachętę koncerty muzyki bardziej popularnej. To jest proces, który musi potrwać, równolegle powinno się wychowywać najmłodszych, którzy staną się koneserami muzyki klasycznej i przyszłymi bywalcami filharmonii - mówi Nowak.

Penderecki nie wchodzi w grę

Podobną wizję ma również Lech Serpina, muzyk, dyrektor Szkoły Muzycznej I Stopnia, który również chciałby podjąć się kierowania Centrum Edukacji Artystycznej. - Przede wszystkim postawiłbym na edukację i to już od najmłodszych lat. Mamy przecież znakomity przykład Małej Akademii Jazzu, która stworzyła środowisko i publiczność dla tego rodzaju muzyki - mówi. - W repertuarze filharmonii widziałbym więc odpowiednio ważne miejsce dla najmłodszych, wszelkiego rodzaju programy dla młodzieży, poranki muzyczne - opowiada Serpina. - W tym widzę również duże pole dla zespołu, który będzie tworzony, tak aby muzycy mieli cały czas zajęcie, żeby mogli grać.

Serpina chciałby też, aby sprowadzać wielkie gwiazdy muzyki, ale niekoniecznie z tym najtrudniejszym repertuarem. - Penderecki czy Mahler nie wchodzi w grę, przynajmniej na razie - mówi.

Wśród kandydatów nie zabrakło również osoby z doświadczeniem w pracy w filharmonii. Hanna Kucharska pochodzi z Gorzowa, ale skończyła muzykologię na UAM i od 16 lat pracuje w Filharmonii Poznańskiej na różnych samodzielnych stanowiskach. Dlaczego startuje na dyrektora w Gorzowie? - To wielkie wyzwanie dla każdego menedżera, kiedy można od zera współtworzyć taką placówkę - mówi.

Wśród innych kandydatów na fotel przy ulicy Dziewięciu Muz są również Zygmunt Baś, były dyrektor OSiR, Leszek Lisiecki, urzędnik z Międzyrzecza, a także młody menedżer z prywatnej firmy, który chciał spróbować swoich sił w zarządzaniu publiczną filharmonią (chciał zachować anonimowość). Natomiast dwoje pozostałych kandydatów nie spełniało wymogów formalnych i nie było przesłuchiwanych przez komisję.

Do wczoraj mogli się zgłaszać kandydaci na dyrektora artystycznego, który będzie zastępcą dyrektora naczelnego. Będzie też odpowiadał za tworzenie orkiestry i repertuar filharmonii. Komisja złożona z doświadczonych muzyków i dyrektorów filharmonii z kraju będzie rozmawiać z kandydatami 3 sierpnia.

dariusz.baranski@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Nowak, Serpina, Baś... Kto szefem filharmonii? thebird1 13.07.10, 12:59

    Dyrektor musi być otwarty na wszystkie rodzaje muzyki nie tylko poważną i ta którą lubi . Wiadomym jest ,że na poważną przyjdzie kilku snobów ,rownież na jazz co często obserwuję w teatrze .»

Dołącz do nas na Facebooku