Krzysztofa Nowaka pomysł na filharmonię. "Kameralistyka"
20.07.2010
, aktualizacja: 20.07.2010 10:10
Gorzowska filharmonia jest w budowie, ale ma już swojego dyrektora. Krzysztof Nowak zacznie kierować instytucją już w sierpniu. Przez trzy lata będzie budował jej prestiż i markę. Jaką ma wizję?
ZOBACZ TAKŻE
- Filharmonia ma program: klasyka, jazz, kabarety, Mali Gorzowiacy i... Majka Jeżowska [ZDJĘCIA] (22-04-11, 09:31)
- Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie?! [WIDEO] (07-04-11, 18:53)
- Otwieramy filharmonię! Czekaliśmy na tę chwilę ponad pół wieku (18-05-11, 10:30)
- Gorzowska prokuratura zajmie się aferą "betonową" (04-04-11, 16:38)
- Ewa Pawlak - nowa pani dyrektor od kultury (17-12-10, 19:00)
- Gorzów ma dyrygenta z Korei Południowej (06-08-10, 08:49)
- Szef telewizyjnej "Dwójki" pierwszym szefem Filharmonii Gorzowskiej (16-07-10, 18:11)
- Nowak, Serpina, Baś... Kto szefem filharmonii? (13-07-10, 11:12)
- Jedyna taka sesja z koncertem. Filharmonia już z papierami [ZDJĘCIA] (13-05-10, 10:43)
- Szukamy pana od muzyki do filharmonii [NOWE ZDJĘCIA] (12-03-10, 21:25)
- Gorzowska filharmonia budowana za pożyczone (19-01-10, 18:26)
- CBA prześwietli nasze inwestycje. Co działo się na budowie filharmonii? (04-01-11, 19:23)
- Dyrygent filharmonii przyjechał z Korei. Umówili się z nim na dziewiątą... symfonię (18-09-10, 15:33)
Dla Krzysztofa Nowaka tworzenie Filharmonii Gorzowskiej od podstaw to wyzwanie. - To był jeden z ważnych powodów, dla których zdecydowałem się wystartować w konkursie. Oczywiście czeka mnie trudniejsze zadanie, niż zarządzanie instytucją, która już działa - opowiada
- Biorę odpowiedzialność za projekt w punkcie zero, kiedy można samemu kształtować zespół, ustalać reguły. Z doświadczenia wiem, ile ograniczeń wynika z takiej ustabilizowanej sytuacji. Ten czas tworzenia ma swój urok, choć jednocześnie wiem, że łatwiej też ponieść porażkę - dodaje Nowak. Zaznacza, że takie budowanie od podstaw to dla niego nie pierwszyzna i wielokrotnie już w swoim życiu zaczynał od zera. - Podobnym przedsięwzięciem było stworzenie TVP Polonia. Otrzymałem wtedy nominację od prezesa i... nic więcej. Trzeba było stworzyć nowy kanał satelitarny od nowa, podczas gdy w Polsce wtedy telewizji satelitarnej w ogóle nie było.
Dyrektor i muzyka
Krzysztof Nowak zastrzega, że nie jest dyrygentem, nawet nie muzykiem, choć w Gorzowie chodził do klasy skrzypiec w Szkole Muzycznej. Jest natomiast lecz menedżerem, który ma zapewnić finansowo i organizacyjnie funkcjonowanie instytucji. Zna się również na organizowaniu dużych przedsięwzięć artystycznych.
- Mam w jakimś sensie doświadczenie w promocji muzyki, gdyż przy okazji produkcji telewizyjnych uczestniczyłem w organizowaniu dużych wydarzeń muzycznych jako promotor ze strony telewizji. To ja podpisywałem pierwszy kontrakt z Goranem Bregoviciem. Popisywałem umowę z Luciano Pavarottim, aby polscy widzowie mogli zobaczyć jego pierwszy koncert w Warszawie. Nie tak dawno temu, gdy byłem już dyrektorem ośrodka TVP w Poznaniu udało mi się ściągnąć przy okazji kolejnego Konkursu im. Henryka Wieniawskiego orkiestrę St. Martin in the Fields pod dyrekcją legendarnego dyrygenta Neville'a Marrinera, To było niezwykle wydarzenie, transmitowane w prime-timie, co dziś się praktycznie w TVP nie zdarza. Również będą dyrektorem TVP w Poznaniu zadbałem o to, aby dokonać pierwszej rejestracji orkiestry Arte dei Suonatori - wylicza Nowak.
Tak to widzi
Zdaniem Nowaka Centrum Edukacji Artystycznej-Filharmonia Gorzowska, powinna integrować wszystkie przedsięwzięcia artystyczne, które już w Gorzowie funkcjonują. I wcale nie chodzi o monopol w życiu kulturalnym. Chodzi o nowe możliwości. - Gorzów nie jest kulturalną pustynią, ale wiele przedsięwzięć było do tej pory rozproszonych. Dzięki CEA festiwalom, czy większym konkursom będzie można nadać wyższą rangę, zyskać pozytywny efekt synergii, wykorzystując dotychczasowy potencjał. Będę zachęcał do współpracy wszystkich animatorów życia muzycznego i artystycznego. Uzyskają więcej niż mieli dotąd i ta rola jakby usługowa CEA wydaje mi się bardzo ważna - tłumaczy Nowak. Z drugiej natomiast strony zakłada również stworzenie nowych, cyklicznych projektów, które przyciągną uwagę polskiej, a nawet międzynarodowej publiczności. Górzów, jego zdaniem, wpisze się w kalendarz najciekawszych imprez polskich i międzynarodowych. - To jest najlepsza droga do promocji w kraju. Tego rodzaju wydarzeniom towarzyszy rozgłos medialny. A dzięki temu, że jest nowa sala koncertowa, o takich, jest szansa zwrócenia uwagi wybitnych wykonawców, którzy w Gorzowie dotąd nie bywali z braku odpowiedniego miejsca.
Jedną z możliwości jest nawiązanie współpracy z orkiestrą Arte dei Suonatorii, znaną z festiwalu Muzyka w Raju w Paradyżu, czy wędrownego festiwalu Muzyka Dawna - Persona Grata. Festiwal do tej pory omijał Gorzów. - Przyznam się, że jedno z pierwszych spotkań chciałbym odbyć z panem Cezarym Zychem [dyrektor festiwalu w Paradyżu - red.]. Oczywiście nie wiem, jakie są jego plany, jednak gdyby jedno z wydarzeń już wypromowanego festiwalu umieścić w Gorzowie, na pewno byłoby to z korzyścią dla obu stron. Mam nadzieję, że będzie zainteresowany współpracą - mówi Nowak. Nie zamierza poprzestać na uchwalanym przez miasto budżecie placówki, ale chce również starać się o dotacje z Ministerstwa Kultury, funduszy europejskich czy sponsoringu. Również po to, aby niektóre imprezy były tańsze lub całkiem bezpłatne. - Nie ma masowego upowszechniania sztuki, bez takiej zachęty dla widzów - uważa.
Szkoły muszą być
Krzysztof Nowak będzie nie tylko dyrektorem filharmonii, lecz również całego kompleksu CEA, czyli również parkingu podziemnego i przyszłych szkół artystycznych. I jest oczywiście za tym, aby te szkoły wybudowano jak najszybciej. - To zupełnie naturalne, że CEA ma łączyć te wszystkie funkcje artystyczne i edukacyjne. Jak rozumiem, założeniem CEA było to, żeby ta to, żeby ta edukacja była rozumiana dosłownie. Nie tylko jako popularyzacja, ale również proces kształcenia. Szkoły mają więc w tym wszystkim swoje ważne miejsce i pozwolą uzyskać dodatkowe efekty korzystne dla filharmonii, jaki i dla uczniów czy absolwentów - wyjaśnia.
A może kameralnie?
Co będzie specyfiką Filharmonii Gorzowskiej, czym będzie się wyróżniać spośród innych takich placówek w kraju, poza tym, że jest zbudowana od podstaw i prowadzona przez miasto? - To jest trochę jak na rynku, trzeba sobie znaleźć jakąś niszę, bo w wielu miastach są podobne instytucje, które walczą o odbiorców. Dobrze by więc było, gdyby CEA znalazło swój obszar. To mogą być różne dziedziny, np. można w tym miejscu stworzyć szczególnie przyjazny klimat dla kameralistyki. Tym bardziej że nie stać nas na własny, duży zespół. Kameralistyka mogłaby być specjalnością Gorzowa.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
- Biorę odpowiedzialność za projekt w punkcie zero, kiedy można samemu kształtować zespół, ustalać reguły. Z doświadczenia wiem, ile ograniczeń wynika z takiej ustabilizowanej sytuacji. Ten czas tworzenia ma swój urok, choć jednocześnie wiem, że łatwiej też ponieść porażkę - dodaje Nowak. Zaznacza, że takie budowanie od podstaw to dla niego nie pierwszyzna i wielokrotnie już w swoim życiu zaczynał od zera. - Podobnym przedsięwzięciem było stworzenie TVP Polonia. Otrzymałem wtedy nominację od prezesa i... nic więcej. Trzeba było stworzyć nowy kanał satelitarny od nowa, podczas gdy w Polsce wtedy telewizji satelitarnej w ogóle nie było.
Dyrektor i muzyka
Krzysztof Nowak zastrzega, że nie jest dyrygentem, nawet nie muzykiem, choć w Gorzowie chodził do klasy skrzypiec w Szkole Muzycznej. Jest natomiast lecz menedżerem, który ma zapewnić finansowo i organizacyjnie funkcjonowanie instytucji. Zna się również na organizowaniu dużych przedsięwzięć artystycznych.
- Mam w jakimś sensie doświadczenie w promocji muzyki, gdyż przy okazji produkcji telewizyjnych uczestniczyłem w organizowaniu dużych wydarzeń muzycznych jako promotor ze strony telewizji. To ja podpisywałem pierwszy kontrakt z Goranem Bregoviciem. Popisywałem umowę z Luciano Pavarottim, aby polscy widzowie mogli zobaczyć jego pierwszy koncert w Warszawie. Nie tak dawno temu, gdy byłem już dyrektorem ośrodka TVP w Poznaniu udało mi się ściągnąć przy okazji kolejnego Konkursu im. Henryka Wieniawskiego orkiestrę St. Martin in the Fields pod dyrekcją legendarnego dyrygenta Neville'a Marrinera, To było niezwykle wydarzenie, transmitowane w prime-timie, co dziś się praktycznie w TVP nie zdarza. Również będą dyrektorem TVP w Poznaniu zadbałem o to, aby dokonać pierwszej rejestracji orkiestry Arte dei Suonatori - wylicza Nowak.
Tak to widzi
Zdaniem Nowaka Centrum Edukacji Artystycznej-Filharmonia Gorzowska, powinna integrować wszystkie przedsięwzięcia artystyczne, które już w Gorzowie funkcjonują. I wcale nie chodzi o monopol w życiu kulturalnym. Chodzi o nowe możliwości. - Gorzów nie jest kulturalną pustynią, ale wiele przedsięwzięć było do tej pory rozproszonych. Dzięki CEA festiwalom, czy większym konkursom będzie można nadać wyższą rangę, zyskać pozytywny efekt synergii, wykorzystując dotychczasowy potencjał. Będę zachęcał do współpracy wszystkich animatorów życia muzycznego i artystycznego. Uzyskają więcej niż mieli dotąd i ta rola jakby usługowa CEA wydaje mi się bardzo ważna - tłumaczy Nowak. Z drugiej natomiast strony zakłada również stworzenie nowych, cyklicznych projektów, które przyciągną uwagę polskiej, a nawet międzynarodowej publiczności. Górzów, jego zdaniem, wpisze się w kalendarz najciekawszych imprez polskich i międzynarodowych. - To jest najlepsza droga do promocji w kraju. Tego rodzaju wydarzeniom towarzyszy rozgłos medialny. A dzięki temu, że jest nowa sala koncertowa, o takich, jest szansa zwrócenia uwagi wybitnych wykonawców, którzy w Gorzowie dotąd nie bywali z braku odpowiedniego miejsca.
Jedną z możliwości jest nawiązanie współpracy z orkiestrą Arte dei Suonatorii, znaną z festiwalu Muzyka w Raju w Paradyżu, czy wędrownego festiwalu Muzyka Dawna - Persona Grata. Festiwal do tej pory omijał Gorzów. - Przyznam się, że jedno z pierwszych spotkań chciałbym odbyć z panem Cezarym Zychem [dyrektor festiwalu w Paradyżu - red.]. Oczywiście nie wiem, jakie są jego plany, jednak gdyby jedno z wydarzeń już wypromowanego festiwalu umieścić w Gorzowie, na pewno byłoby to z korzyścią dla obu stron. Mam nadzieję, że będzie zainteresowany współpracą - mówi Nowak. Nie zamierza poprzestać na uchwalanym przez miasto budżecie placówki, ale chce również starać się o dotacje z Ministerstwa Kultury, funduszy europejskich czy sponsoringu. Również po to, aby niektóre imprezy były tańsze lub całkiem bezpłatne. - Nie ma masowego upowszechniania sztuki, bez takiej zachęty dla widzów - uważa.
Szkoły muszą być
Krzysztof Nowak będzie nie tylko dyrektorem filharmonii, lecz również całego kompleksu CEA, czyli również parkingu podziemnego i przyszłych szkół artystycznych. I jest oczywiście za tym, aby te szkoły wybudowano jak najszybciej. - To zupełnie naturalne, że CEA ma łączyć te wszystkie funkcje artystyczne i edukacyjne. Jak rozumiem, założeniem CEA było to, żeby ta to, żeby ta edukacja była rozumiana dosłownie. Nie tylko jako popularyzacja, ale również proces kształcenia. Szkoły mają więc w tym wszystkim swoje ważne miejsce i pozwolą uzyskać dodatkowe efekty korzystne dla filharmonii, jaki i dla uczniów czy absolwentów - wyjaśnia.
A może kameralnie?
Co będzie specyfiką Filharmonii Gorzowskiej, czym będzie się wyróżniać spośród innych takich placówek w kraju, poza tym, że jest zbudowana od podstaw i prowadzona przez miasto? - To jest trochę jak na rynku, trzeba sobie znaleźć jakąś niszę, bo w wielu miastach są podobne instytucje, które walczą o odbiorców. Dobrze by więc było, gdyby CEA znalazło swój obszar. To mogą być różne dziedziny, np. można w tym miejscu stworzyć szczególnie przyjazny klimat dla kameralistyki. Tym bardziej że nie stać nas na własny, duży zespół. Kameralistyka mogłaby być specjalnością Gorzowa.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Krzysztofa Nowaka pomysł na filharmonię. "Kamer...
amb1
20.07.10, 22:55
Panu Nowakowi proponuję kontakt z Bohdanem Jarmołowiczem - wspaniałym dyrygentem i dyrektorem Symfonia Baltica w Słupsku. On to, od podstaw, z niewielką moją pomocą na początku ( w roku »
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć
