Gumy nie palili, bo było zbyt mokro [WIDEO, ZDJĘCIA]

Kamil Siałkowski
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 13:44
A A A Drukuj
Gorzów. Moto Racing Show 2010 Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta Gorzów. Moto Racing Show 2010
- Przed rokiem było ciekawiej - to najczęściej pojawiające się komentarze gorzowian po piątkowej imprezie motoryzacyjnej Moto Racing Show w centrum miasta. Mimo deszczu popisy drifterów, motocyklistów i rajdowców oglądało jednak kilka tysięcy ludzi.
Gorzów. Moto Racing Show 2010
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Gorzów. Moto Racing Show 2010


W czasie tegorocznej edycji Moto Racing Show atrakcji było znacznie więcej (ach ten wstrząsający symulator dachowania), ale plany organizatorom trochę pokrzyżowała pogoda.

Deszcz zaczął padać na godzinę przed pokazami na moście Staromiejskim, gdy na scenie trwała jeszcze prezentacja żużlowej reprezentacji Polski na półfinał pucharu świata.

Na mokrym asfalcie trudno było o palenie gumy. Nie wszyscy zobaczyli dym, nie wszyscy usłyszeli pisk opon, bo najlepsi w kraju specjaliści od driftu musieli się schować pod wiaduktem kolejowym, aby pokazać pełnię swoich możliwości.

Mógł się podobać pokaz ekstremalnej jazdy na quadzie czy motocyklu.

Na koniec na moście pojawili się mistrz kierownicy, były rajdowiec Andrzej Szyjkowski w chevrolecie cruze ze swojego autoryzowanego salonu i kierowca wyścigowy Łukasz Błaszkowski, w mocno "podkręconej" wersji tego auta. Panowie ścigali się na dochodzenie. Dwukrotnie razy lepszy był młodszy gorzowianin.

Impreza przeniosła się też na rzekę (po Warcie śmigali pasjonaci skuterów wodnych), a późnym wieczorem również na scenę, gdzie 10-lecie hiphopowej formacji Ascetoholix w rzęsistym deszczu świętowali Doniu, Liber i Kris.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku