Internet trafi pod strzechy najbiedniejszych, pomoże Unia Europejska
28.08.2010
, aktualizacja: 28.08.2010 11:53
Ponad 25 mln zł ma kosztować zapewnienie internetu 1,5 tys. najbiedniejszych lubuskich rodzin. O tym, do kogo pomoc trafi, zdecydują ośrodki pomocy społecznej.
Darmowy internet dla 1,5 tys. rodzin to kolejny pomysł, który w województwie lubuskim ma zmniejszyć wykluczenie cyfrowe. Na taką pomoc mogą liczyć osoby niepełnosprawne i rodziny korzystające z ośrodków pomocy społeczenej. - Ale nie rodziny patologiczne. Bo internet nie jest sposobem na wychodzenie z patologii - mówi Witold Sartorius, prezes Fundacji Edukacji Ekonomicznej, która jest pomysłodawcą i realizatorem projektu.
Do projektu zgłaszają się gminy, miasta i powiaty. - Te instytucje, które mają pod sobą ośrodki pomocy społecznej - tłumaczy Sartorius. To ośrodki wskażą rodziny, do których trafi pomoc. Wytypują też swoich pracowników, którzy po serii szkoleń będą opiekunami takich rodzin. Ich zadania to m.in. przeszkolenie członków rodziny z podstawowej obsługi komputera. Co więcej, wezmą udział w szkoleniach, które przygotują ich do telepracy. Chodzi o zajęcia, które można wykonać w domu. - Wyjaśnimy, jak w przypadku takich zajęć mierzyć czas pracy, jak nauczyć się samodyscypliny - mówi prezes fundacji Witold Sartorius.
Wszystkie rodziny biorące udział w programie zostaną podłączone do internetu. Do tego potrzebny jest jednak sprzęt. Ten rodziny również dostaną za darmo. - Projekt jest o tyle nietypowy, że sprzęt kupiony za unijne pieniądze trafia do osób prywatnych - mówi Sartorius. A to zwykle w programach unijnych jest zabronione.
Z przekazaniem sprzętu wiąże się też kilka problemów. - Przy jednym komputerze od czasu do czasu zdarzają się awarie systemu. Przy 1,5 tys. komputerów w tygodniu mielibyśmy ok. 150 awarii - mówi Sartorius. Inne zagrożenia to choćby wykorzystanie sprzętu i połączenia do wchodzenia na nielegalne strony. - Poza tym jeśli ktoś wziąłby komputer, a później sprzedał, to my musimy się z tego rozliczyć - podaje kolejny przykład zagrożenia Sartorius.
Wszystkich tych niebezpieczeństw fundacja chce uniknąć, wprowadzając nowatorskie rozwiązanie technologiczne. Każda z rodzin dostanie terminal. Samo urządzenie będzie służyło jedynie do połączenia z dużym serwerem. A ten będzie pod kontrolą fundacji. Wtedy wszystkie naprawy i serwis systemu trzeba wykonać tylko na serwerze. Tam też można zablokować nielegalne strony.
Projekt wart 25 mln zł w 85 proc. finansuje Unia Europejska. Natomiast samorządy zainteresowane udziałem mogą kontaktować się z Urzędem Marszałkowskim. Informacji udziela też fundacja. Strona internetowa to www.fundacjaedukacji.pl.
Do projektu zgłaszają się gminy, miasta i powiaty. - Te instytucje, które mają pod sobą ośrodki pomocy społecznej - tłumaczy Sartorius. To ośrodki wskażą rodziny, do których trafi pomoc. Wytypują też swoich pracowników, którzy po serii szkoleń będą opiekunami takich rodzin. Ich zadania to m.in. przeszkolenie członków rodziny z podstawowej obsługi komputera. Co więcej, wezmą udział w szkoleniach, które przygotują ich do telepracy. Chodzi o zajęcia, które można wykonać w domu. - Wyjaśnimy, jak w przypadku takich zajęć mierzyć czas pracy, jak nauczyć się samodyscypliny - mówi prezes fundacji Witold Sartorius.
Wszystkie rodziny biorące udział w programie zostaną podłączone do internetu. Do tego potrzebny jest jednak sprzęt. Ten rodziny również dostaną za darmo. - Projekt jest o tyle nietypowy, że sprzęt kupiony za unijne pieniądze trafia do osób prywatnych - mówi Sartorius. A to zwykle w programach unijnych jest zabronione.
Z przekazaniem sprzętu wiąże się też kilka problemów. - Przy jednym komputerze od czasu do czasu zdarzają się awarie systemu. Przy 1,5 tys. komputerów w tygodniu mielibyśmy ok. 150 awarii - mówi Sartorius. Inne zagrożenia to choćby wykorzystanie sprzętu i połączenia do wchodzenia na nielegalne strony. - Poza tym jeśli ktoś wziąłby komputer, a później sprzedał, to my musimy się z tego rozliczyć - podaje kolejny przykład zagrożenia Sartorius.
Wszystkich tych niebezpieczeństw fundacja chce uniknąć, wprowadzając nowatorskie rozwiązanie technologiczne. Każda z rodzin dostanie terminal. Samo urządzenie będzie służyło jedynie do połączenia z dużym serwerem. A ten będzie pod kontrolą fundacji. Wtedy wszystkie naprawy i serwis systemu trzeba wykonać tylko na serwerze. Tam też można zablokować nielegalne strony.
Projekt wart 25 mln zł w 85 proc. finansuje Unia Europejska. Natomiast samorządy zainteresowane udziałem mogą kontaktować się z Urzędem Marszałkowskim. Informacji udziela też fundacja. Strona internetowa to www.fundacjaedukacji.pl.
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Internet trafi pod strzechy najbiedniejszych, p...
olias
29.08.10, 01:40
czyli dzieci z rodzin patologicznych nie dostaną. »
-
kolejny idiotyzm kapłanów szczęścia
aietes
29.08.10, 11:45
brać się za pracę i książki, a nie za oglądanie sesji Kasi Cichopek»
-
Internet trafi pod strzechy najbiedniejszych, p...
blic
29.08.10, 12:17
Trzeba mieć bardzo mało wyobraźni lub wiedzy żeby zapomnieć o innych opcjach na dostęp do sieci niż ciągnięcie kilometrów światłowodów.Za 16 tysięcy można wręcz założyć firmę providerską na »
Najczęściej czytane24 htydzień




