Gorzowski szpital w długach, ale wychodzi na prostą
01.09.2010
, aktualizacja: 01.09.2010 08:53
Szpital w Gorzowie wciąż ma 240 mln zł długu, jednak 2009 r. udało się zamknąć plusem. Szefowie lecznicy podkreślają, że ta poprawa nie udałaby się bez twardego nadzoru finansowego marszałka.
ZOBACZ TAKŻE
- Miliony dla szpitala (25-01-11, 10:53)
- Inkubator od Owsiaka, czyli mercedes na porodówce (09-09-10, 10:07)
Krystyna Płukis, audytor gorzowskiego szpitala, sprawdza lecznicę od 2008 r. Mimo ciągle dużego długu - bo jednostka zadłużona jest na ok. 240 mln zł - sytuacja lecznicy się poprawia. W ubiegłym roku - po raz pierwszy od wielu lat - szpital osiągnął dodatni bilans - 6,5 mln zł. Dla porównania, rok wcześniej powiększył dług o 17 mln zł.
- Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jednostka była źle zarządzana przez poprzednich dyrektorów, co przekładało się na wynik finansowy - mówi Płukis. Audytor wyznaczyła szpitalowi 12 zadań. Te udało się zrealizować w rok, co poprawiło kondycję finansową. - Musieliśmy ustalić nowe procedury, wprowadzić wewnętrzną kontrolę finansową - opowiada Andrzej Szmit, dyrektor szpitala. Tylko w 2009 r. szpital przeprowadził 41 wewnętrznych kontroli. - Zdarzało się, że nie było podstawowych dokumentów, jak regulaminy - dodaje Szmit.
Zdaniem szefów gorzowskiej lecznicy, nie sam wynik jest najważniejszym osiągnięciem, ale wprowadzenie nowoczesnych metod zarządzania i kontroli finansowej.
W tym roku szpital kupił sprzęt za 17 mln zł. Zakończyły się też remonty siedmiu oddziałów. Bolączką szpitala są natomiast problemy z poradniami. Niedawno kilka z nich zawiesiło swą działalność. - Jednak dla pacjenta nic się nie zmienia. Ci sami lekarze przyjmują w tych samych gabinetach. Natomiast kontrakt przejmuje nie szpital, a lekarze prowadzący własną działalność - mówi Szmit.
- Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jednostka była źle zarządzana przez poprzednich dyrektorów, co przekładało się na wynik finansowy - mówi Płukis. Audytor wyznaczyła szpitalowi 12 zadań. Te udało się zrealizować w rok, co poprawiło kondycję finansową. - Musieliśmy ustalić nowe procedury, wprowadzić wewnętrzną kontrolę finansową - opowiada Andrzej Szmit, dyrektor szpitala. Tylko w 2009 r. szpital przeprowadził 41 wewnętrznych kontroli. - Zdarzało się, że nie było podstawowych dokumentów, jak regulaminy - dodaje Szmit.
Zdaniem szefów gorzowskiej lecznicy, nie sam wynik jest najważniejszym osiągnięciem, ale wprowadzenie nowoczesnych metod zarządzania i kontroli finansowej.
W tym roku szpital kupił sprzęt za 17 mln zł. Zakończyły się też remonty siedmiu oddziałów. Bolączką szpitala są natomiast problemy z poradniami. Niedawno kilka z nich zawiesiło swą działalność. - Jednak dla pacjenta nic się nie zmienia. Ci sami lekarze przyjmują w tych samych gabinetach. Natomiast kontrakt przejmuje nie szpital, a lekarze prowadzący własną działalność - mówi Szmit.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




