Skąd kolejki na poczcie? Winny jest system

Agnieszka Drzewiecka
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 11:26
A A A Drukuj
Długie kolejki na poczcie, jak w Gorzowie przy ul. Okólnej, to nie tylko wspomnienie z przeszłości. Dyrekcja twierdzi, że winny jest nowy system informatyczny, który pracownicy dopiero opanowują.
Poczta przy ul. Okólnej. Czytelnicy narzekają na długie kolejki. Jeden z nich opowiada, że stał blisko 50 minut
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Poczta przy ul. Okólnej. Czytelnicy narzekają na długie kolejki. Jeden z nich opowiada, że stał blisko 50 minut

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Najnowsza linia płynu do mycia naczyń ludwik, superściereczki typu "giguś", czy mydełka w wielu zapachowych i kolorystycznych wariantach - każdy, kto odwiedzi pocztę przy ul. Okólnej w Gorzowie, ma świetną okazję do tego, by dokładnie poznać asortyment pocztowych półek. Czasu na to ma mnóstwo, bo na tej poczcie może natrafić na 20-, 30 - albo nawet 50-minutową kolejkę.

Skarżą się na to czytelnicy "Gazety". Jeden z nich, pan Waldemar, chciał w poniedziałek 30 sierpnia odebrać przesyłkę. I, choć w kolejce przed nim stało tylko siedem osób, ta prosta formalność zajęła mu aż 49 minut. Opowiada: - Okienko pierwsze zarezerwowane jest dla Banku Pocztowego. Ani jednego petenta, pani w okienku nic nie robi. Drugie zamknięte. W trzecim, gdzie przyjmowane są przesyłki, jest pani, ale też tylko przegląda coś na komputerze. Wszyscy stoją do okienka czwartego, bo tylko tu można odebrać paczki, przesyłki i listy polecone. Urzędniczka uwija się jak w ukropie, czasami pobiegnie po coś na korytarzu, by za chwilę z szaleństwem w oczach przeszukiwać przesyłki. Mimo jej wysiłków, kolejka niemal nie posuwa się do przodu. W tym czasie jej koleżanki postukują na klawiaturze, czasem pani z okienka nr 3 zapyta niemal błagalnie, czy ktoś z kolejkowiczów nie chciałby np. zapłacić u niej rachunków. Zapytałem, czy skoro nic nie robi, to nie mogłaby nas obsłużyć. Usłyszałem, że to niemożliwe, bo tylko koleżanka z okienka nr 4 ma prawo zatwierdzać w systemie komputerowym, że ktoś odebrał swoją przesyłkę.

Na poczcie przy ul. Okólnej sprawdzono nagranie z monitoringu z 30 sierpnia. Dyrekcja informuje, że w godzinach pomiędzy 15 a 18 była kolejka, natomiast średni czas oczekiwania klienta nie przekraczał 16 minut. - Średni czas może faktycznie wyniósł 16 minut. Ale to przecież tylko średni czas. Bo kiedy ja byłem, w godzinie szczytu, ok. godz. 16, z pewnością stałem więcej niż 40 minut. Pani przede mną też narzekała, że jest tu już 45 minut - denerwuje się pan Waldemar.

Tak czy inaczej dyrektor poczty przyznaje, że od 1 sierpnia wprowadzono w gorzowskich pocztach nowy informatyczny system ewidencji przesyłek awizowanych. - Z tego względu mogą się przez jakiś czas pojawiać incydentalne utrudnienia zarówno dla klientów, w postaci dłuższej kolejki, jak i dla pracowników, którzy muszą biegle opanować nowy system. Dodatkowo ze względu na bezpieczeństwo oraz odpowiedzialność za przesyłki klienta, w nowym systemie może funkcjonować tylko jedna osoba - tłumaczy wicedyrektor Poczty Głównej w Gorzowie Marek Tomczak. - Kiedyś nie było problemu z tym, aby każdy pracownik okienka mógł wydać przesyłkę. Teraz, kiedy praca manualna ograniczona jest do minimum, jest inaczej - tłumaczy.

Dlaczego więc inne asystentki nie mają dostępu do systemu? Dyrektor twierdzi, że problem ten zostanie niezwłocznie poprawiony w programie, co rozwiąże problem. - Skonfrontowałem tę kwestię z naczelnikiem urzędu. Potwierdza, że faktycznie były problemy, ale klienci nie czekali w kolejce 50 min. W kolejnym tygodniu sytuacja taka nie będzie miała miejsca i skrócimy do niezbędnego minimum obsługę klienta.

A może dostarczanie listów poleconych wieczorami, gdy większość odbiorców można zastać w domach, rozwiązałoby problem kolejek? W końcu większość klientów poczty przychodzi tam właśnie z awizo. Dyrekcja twierdzi, że taki pomysł poczta już wprowadziła, ale się nie sprawdził. Teraz listonosze pracują do godz. 17, ale przez jakiś czas roznosili listy do godz. 19.30. - Nie przyniosło to efektów. Okazało się, że sprawdza się to jedynie podczas zimowych miesięcy - mówi dyrektor Tomczak. Dodaje, że można zamówić usługę, dzięki której listonosz zostawi list polecony w skrzynce. Dotyczy to jednak tylko tych przesyłek, które nie wymagają potwierdzenia odbioru.

agnieszka.drzewiecka@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Dołącz do nas na Facebooku