Dyrygent filharmonii przyjechał z Korei. Umówili się z nim na dziewiątą... symfonię
18.09.2010
, aktualizacja: 18.09.2010 15:34
Dyrektorzy Piotr Borkowski (z lewej) i Krzysztof Nowak wzięli się już ostro do pracy i organizują działalność filharmonii
Oficjalne otwarcie sali koncertowej odbędzie się 18 maja przyszłego roku. Podczas inauguracyjnego koncertu usłyszymy IX Symfonię Beethovena w wykonaniu nowej gorzowskiej orkiestry i orkiestry z Frankfurtu.
ZOBACZ TAKŻE
- Zamiana betonu na budowie CEA. Będzie sesja tylko o tej inwestycji? (25-02-11, 10:56)
- Filharmonia ma program: klasyka, jazz, kabarety, Mali Gorzowiacy i... Majka Jeżowska [ZDJĘCIA] (22-04-11, 09:31)
- Co tam słychać w filharmonii, panie prezydencie?! [WIDEO] (07-04-11, 18:53)
- Otwieramy filharmonię! Czekaliśmy na tę chwilę ponad pół wieku (18-05-11, 10:30)
- Gorzowska prokuratura zajmie się aferą "betonową" (04-04-11, 16:38)
- Kasa na żużel i muzykę: rada zabrała, rada oddaje (07-03-11, 17:33)
- Ewa Pawlak - nowa pani dyrektor od kultury (17-12-10, 19:00)
- Krzysztofa Nowaka pomysł na filharmonię. "Kameralistyka" (20-07-10, 10:02)
- Szef telewizyjnej "Dwójki" pierwszym szefem Filharmonii Gorzowskiej (16-07-10, 18:11)
- Rosną nadzieje gorzowskiej filharmonii (30-05-10, 18:52)
- Jedyna taka sesja z koncertem. Filharmonia już z papierami [ZDJĘCIA] (13-05-10, 10:43)
- Filharmonia Gorzowska w budowie, ale ma już logo (24-03-10, 18:59)
- Szukamy pana od muzyki do filharmonii [NOWE ZDJĘCIA] (12-03-10, 21:25)
- CBA prześwietli nasze inwestycje. Co działo się na budowie filharmonii? (04-01-11, 19:23)
- Surmacz nadal węszy przy filharmonii. I mnoży wątpliwości (11-05-11, 11:53)
Piotr Borkowski, dyrektor artystyczny i dyrygent Filharmonii Gorzowskiej, przyjechał z Korei Południowej do Gorzowa.
Był w mieście niecałe dwa dni, ale ustalono wiele bardzo ważnych spraw dla funkcjonowania filharmonii. Wczoraj odebrał też oficjalnie nominację od prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka.
- To jeden z ważniejszych momentów w mojej karierze zawodowej, to również zwrotny moment w życiu. Wracam do Polski po kilkunastoletnim pobycie w Korei Południowej. I cieszę się z tego, bo tęsknota za krajem, kwestie rodzinne i artystyczne skłaniały mnie do myślenia o takim ruchu już od pewnego czasu - mówił wybitny polski dyrygent.
Fakt stworzenia od podstaw nowej instytucji, od budynku i zaplecza po całkiem nowy zespół, a także zapewnienie mu przez władze miasta rozwoju na najbliższe lata nazwał ewenementem nie tylko na skalę europejską, ale też światową. - Znalazłem tu miejsce na najbliższych kilka lat, aby realizować moje plany artystyczne. Zrobię wszystko, aby pokładane we mnie nadzieje dały dobry rezultat - zadeklarował Piotr Borkowski. Już w połowie listopada rozpoczną się przesłuchania kandydatów do 25-osobowej orkiestry.
- Chciałbym, aby przesłuchania były profesjonalne i poważne. Te trzy lata kontraktu to krótki czas, tak jakby trzy sekundy. Ale postaram się zrobić wszystko, co się tylko da. A da się wyłącznie z artystami na najwyższym poziomie i te przesłuchania powinny nam taka grupę wyłonić - zapowiada.
Filharmonia Gorzowska startuje z 25 muzykami. Prawdopodobnie skład będzie wyglądał następująco: sześć pierwszych skrzypiec, pięć drugich skrzypiec, cztery altówki, trzy wiolonczele i dwa kontrabasy. Do tego klawesyn lub fortepian.
Zdaniem Piotra Borkowskiego, przy sprzyjających okolicznościach, w ciągu 3-5 lat zespół może powiększyć się do 50-60 osób, czyli do średniej wielkości orkiestry symfonicznej. Wkrótce będzie okazja zobaczyć i usłyszeć w Gorzowie zespół o niemal identycznym składzie. Grać będą kameraliści opery berlińskiej, a Piotr Borkowski stanie za pulpitem dyrygenckim podczas koncertu w katedrze 26 listopada.
Koncertmistrz zespołu Tomasz Tomaszewski już obiecał ścisłą współpracę z Filharmonią Gorzowską w przyszłości. Piotr Borkowski zapowiedział zresztą, że wykorzysta swoje polskie i międzynarodowe kontakty, aby filharmonia w krótkim czasie osiągnęła wysoki poziom artystyczny i została zauważona w środowisku muzycznym. - Już mam bardzo pozytywne odzewy i propozycje współpracy, m.in. od pani Elżbiety Pendereckiej, która organizuje znany na świecie festiwal. Nie mam jeszcze orkiestry, nie wiem, co będzie grała, ale zaproszenie już mam i kiedyś wystąpimy - mówi.
Wiadomo natomiast kiedy odbędzie się uroczysta inauguracja filharmonii i otwarcie sali koncertowej. Koncert inauguracyjny zaplanowano na 18 maja. Usłyszymy IX Symfonię Ludwiga van Beethovena. Do wspólnego wykonania zaproszona zostanie orkiestra symfoniczna z Frankfurtu nad Odrą. - IX Symfonia, choćby z racji "Ody do radości" w czwartej części z chórem i solistami będzie najlepsza na otwarcie takiego obiektu. Zapraszamy orkiestrę z Frankfurtu ze względu na przyszłą współpracę z Niemcami. Poza tym sami nie moglibyśmy wykonać symfonii. Zaprosimy również solistów i chóry. Otwarcie nowej filharmonii, nowego miejsca na mapie kulturalnej Polski, nie może pozostać niezauważone. Na tę okazję prezydent zaprosi przedstawicieli rządów obu krajów, całość będzie nagrana i pokazana w telewizjach - planuje dyrektor artystyczny.
Był w mieście niecałe dwa dni, ale ustalono wiele bardzo ważnych spraw dla funkcjonowania filharmonii. Wczoraj odebrał też oficjalnie nominację od prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka.
- To jeden z ważniejszych momentów w mojej karierze zawodowej, to również zwrotny moment w życiu. Wracam do Polski po kilkunastoletnim pobycie w Korei Południowej. I cieszę się z tego, bo tęsknota za krajem, kwestie rodzinne i artystyczne skłaniały mnie do myślenia o takim ruchu już od pewnego czasu - mówił wybitny polski dyrygent.
Fakt stworzenia od podstaw nowej instytucji, od budynku i zaplecza po całkiem nowy zespół, a także zapewnienie mu przez władze miasta rozwoju na najbliższe lata nazwał ewenementem nie tylko na skalę europejską, ale też światową. - Znalazłem tu miejsce na najbliższych kilka lat, aby realizować moje plany artystyczne. Zrobię wszystko, aby pokładane we mnie nadzieje dały dobry rezultat - zadeklarował Piotr Borkowski. Już w połowie listopada rozpoczną się przesłuchania kandydatów do 25-osobowej orkiestry.
- Chciałbym, aby przesłuchania były profesjonalne i poważne. Te trzy lata kontraktu to krótki czas, tak jakby trzy sekundy. Ale postaram się zrobić wszystko, co się tylko da. A da się wyłącznie z artystami na najwyższym poziomie i te przesłuchania powinny nam taka grupę wyłonić - zapowiada.
Filharmonia Gorzowska startuje z 25 muzykami. Prawdopodobnie skład będzie wyglądał następująco: sześć pierwszych skrzypiec, pięć drugich skrzypiec, cztery altówki, trzy wiolonczele i dwa kontrabasy. Do tego klawesyn lub fortepian.
Zdaniem Piotra Borkowskiego, przy sprzyjających okolicznościach, w ciągu 3-5 lat zespół może powiększyć się do 50-60 osób, czyli do średniej wielkości orkiestry symfonicznej. Wkrótce będzie okazja zobaczyć i usłyszeć w Gorzowie zespół o niemal identycznym składzie. Grać będą kameraliści opery berlińskiej, a Piotr Borkowski stanie za pulpitem dyrygenckim podczas koncertu w katedrze 26 listopada.
Koncertmistrz zespołu Tomasz Tomaszewski już obiecał ścisłą współpracę z Filharmonią Gorzowską w przyszłości. Piotr Borkowski zapowiedział zresztą, że wykorzysta swoje polskie i międzynarodowe kontakty, aby filharmonia w krótkim czasie osiągnęła wysoki poziom artystyczny i została zauważona w środowisku muzycznym. - Już mam bardzo pozytywne odzewy i propozycje współpracy, m.in. od pani Elżbiety Pendereckiej, która organizuje znany na świecie festiwal. Nie mam jeszcze orkiestry, nie wiem, co będzie grała, ale zaproszenie już mam i kiedyś wystąpimy - mówi.
Wiadomo natomiast kiedy odbędzie się uroczysta inauguracja filharmonii i otwarcie sali koncertowej. Koncert inauguracyjny zaplanowano na 18 maja. Usłyszymy IX Symfonię Ludwiga van Beethovena. Do wspólnego wykonania zaproszona zostanie orkiestra symfoniczna z Frankfurtu nad Odrą. - IX Symfonia, choćby z racji "Ody do radości" w czwartej części z chórem i solistami będzie najlepsza na otwarcie takiego obiektu. Zapraszamy orkiestrę z Frankfurtu ze względu na przyszłą współpracę z Niemcami. Poza tym sami nie moglibyśmy wykonać symfonii. Zaprosimy również solistów i chóry. Otwarcie nowej filharmonii, nowego miejsca na mapie kulturalnej Polski, nie może pozostać niezauważone. Na tę okazję prezydent zaprosi przedstawicieli rządów obu krajów, całość będzie nagrana i pokazana w telewizjach - planuje dyrektor artystyczny.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Dyrygent filharmonii przyjechał z Korei. Umówil...
rozwodnik
15.10.10, 19:44
Z tej filharmonii może będzie jakiś pożytek, jeśli znajdą się chętni, żeby od czasu do czasu wynająć salę - kwestia marketingu.»
Najczęściej czytane24 htydzień






