Budżet Gorzowa: już ponad 100 mln zł deficytu
01.10.2010
, aktualizacja: 04.10.2010 09:03
Gorzowscy radni liczyli deficyt w kasie miasta. To 105 mln zł. Do tego mniejsze dochody niż planowano, zagrożone wydatki bieżące.
ZOBACZ TAKŻE
- Budżet Gorzowa na 2010 r. Zaciskamy pasa (19-11-09, 12:12)
- Radni planują budżet: deptaki, chodniki, sport (07-10-09, 07:58)
- Budżet Gorzowa pojechał do RIO (25-01-09, 19:08)
- Dziś sesja budżetowa: Brakuje pieniędzy na kulturę (19-01-11, 09:52)
- Sesja budżetowa 2010 - relacja na żywo! (19-01-11, 13:33)
- Finanse Gorzowa: to musi być budżet na przetrwanie (07-12-10, 12:58)
Zanim radni zrobili sobie przerwę w obradach, aby pojechać do Biblioteki Herberta na podpisanie umowy w sprawie żużlowego Grand Prix, wysłuchali sprawozdania z wykonania budżetu Gorzowa w pierwszym półroczu.
Narzekali: budżet jest wykonywany słabo, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki. - To niedopuszczalne, że budżet uchwalany jest w grudniu, a realizacja zaplanowanych inwestycji rozpoczyna się dopiero w III lub IV kwartale - mówił Stefan Sejwa z Platformy Obywatelskiej.
Opóźnienia wiążą się z tym, że dopiero trwają inwestycje m.in. drogowe. Radny Augustyn Wiernicki z PiS wskazywał, że kuleją też dochody miasta. Jego zdaniem to duże zaległości w ściąganiu podatku transportowego, od nieruchomości czy opłat targowych, świadczą o rzeczywistym stanie miejskiej gospodarki. - Ludzie nie płacą, bo ich na to nie stać - stwierdził radny Wiernicki.
Radny Mirosław Rawa z PiS przypomniał, że w tej kadencji prezydent nie dostał absolutorium za dwa kolejne budżety. Na początku kadencji w kasie miasta było 40 mln nadwyżki, po roku było już tylko 4 mln, kolejny budżet wskazywał już 50 mln deficytu, a obecny ponad 100 mln zł na minusie.
Miejska skarbnik Małgorzata Zienkiewicz nie kryła zdenerwowania i przypomniała radnym, że to przecież oni sami uchwalając budżet, obcięli wydatki na budowę filharmonii. Ponieważ miasto miało już zobowiązania wobec wykonawcy i musiało mieć zagwarantowane pieniądze dla tej inwestycji, aby uzyskać dotacje z unijnego programu LRPO, konieczna była większa pożyczka. Na dodatek do budżetu wpisano wtedy dochody, których zdaniem magistratu nie dało się zrealizować. - Wpisuje się do budżetu pieniądze, o których wiadomo z góry, że ich nie będzie, a ja przecież później nie mam możliwości blokowania wydatków. I budżet się rozjeżdża - mówi Zienkiewicz.
Największym zagrożeniem dla Gorzowa są mniejsze dochody z PIT, czyli udział miasta w podatku od osób fizycznych. Niewielkie są również jak dotąd wpływy ze sprzedaży nieruchomości. To może się poprawić 28 października, bo wtedy odbędą się znaczące przetargi.
Niezrealizowane dochody odbiją się na przygotowywanym budżecie w 2011 r. Według radnych może dojść do tego, że prezydent miasta obetnie wydatki np. za prąd i sprzątanie. Ureguluje należności dopiero w styczniu z nowego budżetu. I to niezależnie od tego, że miasto będzie jeszcze korzystało z kredytu. - Kredyt będzie zaciągany sukcesywnie, tak aby umożliwić realizację zadań. Jeśli jednak dochodów nie wykonamy na 20 mln zł, to wydatków też nie wykonamy. A już wydzwaniają instytucje po zagwarantowane dotacje. W tym miesiącu trzeba 1 mln zł dla samych stowarzyszeń sportowych, ok. 200 tys. zł dla społecznych - martwi się skarbniczka.
Narzekali: budżet jest wykonywany słabo, zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki. - To niedopuszczalne, że budżet uchwalany jest w grudniu, a realizacja zaplanowanych inwestycji rozpoczyna się dopiero w III lub IV kwartale - mówił Stefan Sejwa z Platformy Obywatelskiej.
Opóźnienia wiążą się z tym, że dopiero trwają inwestycje m.in. drogowe. Radny Augustyn Wiernicki z PiS wskazywał, że kuleją też dochody miasta. Jego zdaniem to duże zaległości w ściąganiu podatku transportowego, od nieruchomości czy opłat targowych, świadczą o rzeczywistym stanie miejskiej gospodarki. - Ludzie nie płacą, bo ich na to nie stać - stwierdził radny Wiernicki.
Radny Mirosław Rawa z PiS przypomniał, że w tej kadencji prezydent nie dostał absolutorium za dwa kolejne budżety. Na początku kadencji w kasie miasta było 40 mln nadwyżki, po roku było już tylko 4 mln, kolejny budżet wskazywał już 50 mln deficytu, a obecny ponad 100 mln zł na minusie.
Miejska skarbnik Małgorzata Zienkiewicz nie kryła zdenerwowania i przypomniała radnym, że to przecież oni sami uchwalając budżet, obcięli wydatki na budowę filharmonii. Ponieważ miasto miało już zobowiązania wobec wykonawcy i musiało mieć zagwarantowane pieniądze dla tej inwestycji, aby uzyskać dotacje z unijnego programu LRPO, konieczna była większa pożyczka. Na dodatek do budżetu wpisano wtedy dochody, których zdaniem magistratu nie dało się zrealizować. - Wpisuje się do budżetu pieniądze, o których wiadomo z góry, że ich nie będzie, a ja przecież później nie mam możliwości blokowania wydatków. I budżet się rozjeżdża - mówi Zienkiewicz.
Największym zagrożeniem dla Gorzowa są mniejsze dochody z PIT, czyli udział miasta w podatku od osób fizycznych. Niewielkie są również jak dotąd wpływy ze sprzedaży nieruchomości. To może się poprawić 28 października, bo wtedy odbędą się znaczące przetargi.
Niezrealizowane dochody odbiją się na przygotowywanym budżecie w 2011 r. Według radnych może dojść do tego, że prezydent miasta obetnie wydatki np. za prąd i sprzątanie. Ureguluje należności dopiero w styczniu z nowego budżetu. I to niezależnie od tego, że miasto będzie jeszcze korzystało z kredytu. - Kredyt będzie zaciągany sukcesywnie, tak aby umożliwić realizację zadań. Jeśli jednak dochodów nie wykonamy na 20 mln zł, to wydatków też nie wykonamy. A już wydzwaniają instytucje po zagwarantowane dotacje. W tym miesiącu trzeba 1 mln zł dla samych stowarzyszeń sportowych, ok. 200 tys. zł dla społecznych - martwi się skarbniczka.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Budżet Gorzowa: już ponad 100 mln zł deficytu
thebird1
01.10.10, 11:49
Największym zagrożeniem dla Gorzowa są mniejsze dochody ...i działania radnych. Patrzac po ilości sklepów i obiektów, od miesiecy nie wykorzystanych, to przypomina działnie psa ogrodnika .A»
-
Re: Budżet Gorzowa: już ponad 100 mln zł deficytu
wolfenstein3d
01.10.10, 17:18
>> 100 mln zł deficytuale filharmonia będzie stała za 100 baniek w Gorzowie.oddaj moje 100 milionów złodzieju! (do jędrzejczaka)»
Najczęściej czytane24 htydzień





