Stu honorowych poparło Krystynę Sibińską

Dariusz Barański
15.10.2010 , aktualizacja: 15.10.2010 18:45
A A A Drukuj
Do komitetu honorowego kandydatki PO na prezydenta Gorzowa weszli m.in. byli opozycjoniści Stanisław Żytkowski, Grażyna Pytlak, Teresa Klimek oraz adwokat Jerzy Synowiec.
Krystyna Sibińska
Fot. Dariusz Barański / Agencja Gazeta
Krystyna Sibińska
W komitecie Krystyny Sibińskiej znaleźli się nauczyciele, lekarze, artyści, sportowcy, architekci, działacze społeczni. Krystynę Sibińską popiera m.in. Teresa Klimek, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej, Stanisław Żytkowski i Grażyna Pytlak, legendy gorzowskiej Solidarności, adwokat Jerzy Synowiec, rzeźbiarka Zofia Bilińska, architekci Dariusz Górny i Leszek Horodyski, wizażysta i stylista Tomasz Migdal, czy legenda gorzowskiego futbolu Zenon Burzawa.

- Cieszę się, że są z nami również osoby, które przyjechały do Gorzowa, znalazły tutaj swoje miejsce do życia i zależy im na rozwoju miasta, jak np. chirurg Said Bouhnouni czy Belete Abebe Gebreselassie, właściciel szkoły językowej - mówi Krystyna Sibińska. - Ich poparcie traktuję jako moje wielkie zobowiązanie. Cieszę się, że z taką drużyną będę startować w wyborach - dodaje.

Teresa Klimek zachwala kandydatkę PO: - Jest odpowiedzialna i odważna. To dla mnie akurat ważne. Odpowiedzialność. Szczególny sens słowa "odpowiedzialność" pojęłam w 1986 r., gdy po raz pierwszy pojechałam na Zachód, do Paryża na zaproszenie komitetu Solidarite avec Solidarność. Jacqueline, moja przyjaciółka z tego komitetu, u której gościłam, otworzyła kran i piła wodę. Budziło to moje zdziwienie, bo w Polsce wodę można było pić tylko po przegotowaniu. A ona odparła: przecież mer Paryża za nią odpowiada. A więc to zaufanie, ta odpowiedzialność, że skoro mer za coś odpowiada, czyli można to robić bez obaw i mu zaufać. Pani Krystyna taką odpowiedzialność reprezentuje. I odwagę. Ale tak specyficzną odwagę bycia niedoskonałym. To trudna odwaga stanięcia wobec siebie - mówi Teresa Klimek.

Zdaniem mecenasa Stanisława Żytkowskiego, w latach 80. działacza opozycji, dziś zaangażowanego w działalność Towarzystwo im. Brata Alberta, sytuacja w mieście po 12 latach rządów obecnego prezydenta dojrzała do zmian. - Krystyna Sibińska reprezentuje ugrupowanie, które po raz pierwszy spojrzało na sprawy Gorzowa całościowo. Ma konkretną wizję i chce ją realizować. I ma duże zaplecze, które ją w tym wesprze - mówi Żytkowski. Popiera ją również dlatego, że chce realnie współpracować z organizacjami społecznymi. - Siłą miasta są jego mieszkańcy i jego organizacje. Wyrażę chyba opinię wielu środowisk, że do tej pory współpraca władz miasta z nimi, wykorzystywanie ich potencjału było mizerne, w zasadzie tylko formalne. A pani Sibińska potrafiła się zainteresować współpracą z naszym towarzystwem i skutecznie nam pomagać - dodaje Żytkowski.

dariusz.baranski@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku