Wojewoda ma Latarenki dla wyróżniających się społeczników

Dariusz Barański
24.11.2010 , aktualizacja: 24.11.2010 11:30
A A A Drukuj
Już po raz dziewiąty wojewoda lubuski przyznała tytuł Społecznika Roku osobom, które pomagają innym. W tym roku Helena Hatka szczególnie uhonorowała tych, którzy wspierali powodzian
Nagrody przyznawane są organizacjom i osobom pracującym na rzecz pomocy społecznej. "Latarenki" wręczane są w kategoriach: wydarzenie roku, działania na rzecz środowiska lokalnego, szczególne osiągnięcia w obszarze pomocy społecznej.

Spośród 23 wniosków kapituła wybrała nominowanych do tytułu. A spośród nominowanych ogłoszono laureatów w poszczególnych kategoriach.

Za wydarzenie roku kapituła uznała powstanie i uruchomienie Odrzańskiej Spółdzielni Socjalnej w Krośnie Odrzańskim. Ta instytucja wspiera osoby niepełnosprawne, umożliwiając im pracę, wspierając aktywność zawodową i samodzielność.

"Przyjacielem roku" została natomiast Barbara Tlałka, dyrektorka Domu Dziecka we Wschowie. Jej dom dziecka, w którym pracuje już ponad 30 lat stara się stworzyć jak najbardziej domowe, rodzinne warunki życia swoim podopiecznym, uczy samodzielności i przygotowuje do dorosłego życia. - Jestem zaskoczona wyróżnieniem, bo zdaję sobie sprawę, że domy dziecka nie są priorytetem w opiece nad dziećmi. Musimy jednak mieć świadomość, że domy dziecka były, są i będą. Mam nadzieję tylko, że będą takie jak nasz dom we Wschowie - mówi pani Barbara.

Oddziała Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Gorzowie nagrodzono natomiast za działania na rzecz dzieci i młodzieży podejmowane przez Zespół Świetlicowy "Gniazdo";

W tym roku nie zabrakło również nominowanych za pomoc niesioną powodzianom. Latarenkę właśnie za szybką, skuteczną i pełną zaangażowania pomoc poszkodowanym przez tegoroczną powódź otrzymał Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Nowej Soli.

- Te latarenki, które wręczane są laureatom, mają świecić. Ale aby świeciły potrzebne, jest też paliwo, bo inaczej grozi im, że się wypalą. Wiem, jak trudny jest zakres naszej pracy. I wiem, że czasem takie wypalenie nam grozi. Ale też wiem, że osoby nominowane do tej nagrody wiedzą gdzie jest ich źródło, źródło pomocy i miłości i potrafią z niego czerpać. Myślę o ich wewnętrznym źródle, ale też o tym, że przecież pracują w dobrym zespole lub w rodzinie. - mówi ks. Andrzej Kołodziejczyk, dyr. lubuskiej Caritas.

- Gdyby nie ludzie, którzy z nami współpracują, wszystkie organizacje czy instytucje to nikt z nas, nic naprawdę by nie zrobił - potwierdza Jolanta Serbakowska z Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Gorzowie.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku