Rekordowy bal żużlowy: 222 tys. zł dla hospicjum! [FOTOREPORTAŻ, WIDEO]

Kamil Siałkowski
16.01.2011 , aktualizacja: 17.01.2011 08:49
A A A Drukuj
Gorzowscy przedsiębiorcy spontanicznie założyli konsorcjum i motocykl Kamil wylicytowali za 40 tys. zł Fot. Tomek Jocz / www.tmxstudio.com Gorzowscy przedsiębiorcy spontanicznie założyli konsorcjum i motocykl Kamil wylicytowali za 40 tys. zł
Taką górę pieniędzy zebrali w sobotnią noc goście balu charytatywnego na rzecz Hospicjum św. Kamila, zorganizowanego przez klub żużlowy z Gorzowa. To absolutny rekord w pięcioletniej historii imprezy.
15.01.2011 r. Bal żużlowca w Gorzowie Wlkp.
Fot. Tomek Jocz / www.tmxstudio.com
15.01.2011 r. Bal żużlowca w Gorzowie Wlkp.
Jedna z najbardziej emocjonujących licytacji sobotniego wieczoru. Swój kask żużlowy mistrz świata Tomasz Gollob sprzedaje w duecie z aktorem Władysławem Grzywną
Fot. Tomasz Jocz
Jedna z najbardziej emocjonujących licytacji sobotniego wieczoru. Swój kask żużlowy mistrz świata Tomasz Gollob sprzedaje w duecie z aktorem Władysławem Grzywną
SERWISY
Ostatecznie na konto gorzowskiego hospicjum trafi 222 tys. 222 zł od biznesmenów, polityków, ludzi kultury i sportu. Jak wyliczyli organizatorzy, w czasie pięciu imprez charytatywnych zebrano blisko 700 tys. zł! Władysław Komarnicki, prezes Stali Gorzów: - To piękny dar gorzowian. Nigdy nie spodziewałem się, że taką sumę uzbieramy!

Tradycyjnie najwięcej kosztował puchar przechodni - motocykl żużlowy ochrzczony już imieniem Kamil. W sobotę, podczas imprezy w auli gorzowskiej AWF, za 40 tys. zł wylicytowała go grupa biznesmenów z Gorzowa. - To była spontaniczna zbiórka, nie umawialiśmy się wcześniej. Każdy coś dorzucił i wyszła całkiem spora sumka - cieszył się Sylwester Głodowski, właściciel restauracji Komoda, który za darmo przygotował catering dla uczestników balu.

Po licytacji motocykla - zwykle kończącej zabawę - na koncie było 191 tys. zł. Udało się jednak ustanowić absolutny rekord. Czek na 30 tys. zł dorzucili przedstawiciele firmy SE Bordnetze, a po chwili błyskotliwy aktor Władysław Grzywna postanowił zlicytować... słoik musztardy. - Zapłacę tyle, aby na koncie pojawiła się wyjątkowa kwota 222.222 zł. Wtedy wszyscy ten bal zapamiętamy - ogłosił Krzysztof Borkowski z firmy Drawex. Wcześniej za 16 tys. zł kupił obraz podarowany przez prezydenta Gorzowa Tadeusza Jędrzejczaka.

Sam Jędrzejczak również nie wyszedł z imprezy z pustymi rękoma. Za 3 tys. zł kupił nalewki wicewojewody Jana Świrepy i ogłosił, że wypije je z "kochanymi radnymi". Prezydent świetnie się bawił. Zasiadł przy perkusji i razem z zespołem Skaldowie wykonał znany utwór "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał".

Swój gadżet na bal przywiózł także Tomasz Gollob. Zawrotną sumę - 22 tys. zł! - za kask mistrza zapłacił Marek Bobowski z firmy Elektra Plus, która na Górczynie wybuduje galerię Zielona Przystań. - Gdy wchodzi się do nowego miasta, trzeba coś dać od siebie - zaznaczył Bobowski.



Podczas imprezy wylicytowano 30 przedmiotów, wśród których były nie tylko gadżety sportowe, jak m.in. prezenty od piłkarzy Lecha Poznań czy gorzowskich koszykarek i piłkarzy ręcznych, ale również bilet na pierwszy koncert w gorzowskiej filharmonii, hełm strażacki czy kurs na obsługę koparko-ładowarki.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Dołącz do nas na Facebooku