Rzeka najprawdopodobniej porwała 15-latkę z Gorzowa. Szukali jej strażacy, nurkowie i pies

Kamil Siałkowski, ad
28.01.2011 , aktualizacja: 29.01.2011 14:02
A A A Drukuj
Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
W piątek rano wpadła do Warty młoda kobieta. W akcji poszukiwawczej brali udział strażacy, pracowali też płetwonurkowie. Dziewczyny nie udało się odnaleźć. Teraz sprawą zajmie się policja.
Jak przyznają strażacy uczestniczący w akcji, szanse na znalezienie jej żywej są nikłe. Wpadła do lodowatej wody, spędziła w niej kilka godzin. Co wiadomo? Kobieta mogła wpaść do Warty na odcinku od mostu Lubuskiego do mostu kolejowego. Działo się to ok. godz. 9.

Świadkowie z przystani kajakowej: - Słyszałem krzyk, to był kobiecy głos. Widziałem, jak machała rękoma. Dziewczynę musiał porwać wartki nurt rzeki.

W wodzie i na lądzie pracowały dwa zastępy straży pożarnej, w tym czterech płetwonurków. W akcji uczestniczyli też policjanci z psem tropiącym. Strażacy wypłynęli łodzią na Wartę. Po pięciu godzinach zakończyli akcję. - Więcej już nie możemy zrobić. Pracowaliśmy naprawdę długo. Na rzece panowały trudne warunki, mocny nurt rzeki, wysoka woda. Sprawdzaliśmy też miejsca na brzegu rzeki oraz w wodzie, gdzie było duże prawdopodobieństwo, że można tę osobę odnaleźć - opowiada komendant miejski straży pożarnej Hubert Harasimowicz.

Nie udało się. Dalsze działania w tej sprawie będą prowadzili gorzowscy policjanci.

W sobotę na policję zgłosiła się matka 15-latki, która zaginęła wczoraj. Funkcjonariusze podejrzewają, że to właśnie ta dziewczyna mogła wczoraj wpaść do Warty.

Przypomnijmy: w czerwcu ub. roku w kanale Ulgi w Gorzowie utonął 13-letni chłopiec. Stan Warty - podobnie jak wczoraj - był wysoki, a kanał ze stojącego akwenu zmienił się w odnogę rzeki o wartkim nurcie. Do tej pory nie udało się go odnaleźć.

Psycholog fundacji Itaka Aleksandra Andruszczak mówiła wtedy "Gazecie": - Policja pewnie skończy akcję, gdy zorientują się, że nie ma to sensu, że ciało zostało przeniesione daleko i nie ma szans na znalezienie. Tylko w filmach tak się dzieje, że każda akcja kończy się sukcesem. Czasem mija rok, dwa lata, i nadal nie ma ciała...

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku