Ulica Wyszyńskiego - fuszerka za 26 mln zł. Trzeba przebudować chodnik przy rondzie
28.10.2011
, aktualizacja: 28.10.2011 18:46
Na początku września przy jednym z rond przy ul. Wyszyńskiego w Gorzowie - niespełna rok pod gruntownej przebudowie - zapadł się chodnik. Wykonawca prac naprawił usterkę na własny koszt. Teraz miasto, za 95 tys. zł, musi przebudować chodnik przy rondzie.
ZOBACZ TAKŻE
- Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dlaczego? [ZDJĘCIA] (16-09-11, 16:40)
- Otwarcie ul. Wyszyńskiego. Jędrzejczak z nożyczkami w deszczu [WIDEO, ZDJĘCIA] (16-11-10, 18:16)
- Ulica Wyszyńskiego już otwarta! [WIDEO] (30-10-10, 13:23)
- Wyszyńskiego gotowa na wybory, ale przejezdna w sobotę? [WIDEO] (27-10-10, 10:12)
- Ul. Wyszyńskiego z zagadkami i poślizgiem [ZDJĘCIA] (12-05-10, 10:24)
Na środowej sesji radni podjęli decyzję o przeznaczeniu pieniędzy na dodatkowe prace na ul. Wyszyńskiego, której 16-miesięczny remont (kosztował blisko 26 mln zł!) zakończył się kilka dni przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi. Urzędujący prezydent Tadeusz Jędrzejczak kipiał z dumy, że może otworzyć jakąś inwestycję i biegał z nożyczkami. Teraz pewnie nie jest mu do śmiechu.
We wrześniu nad Gorzowem przeszła potężna nawałnica. Nie przetrzymał jej chodnik przy rondzie na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Górczyńskiej. Magistrat przez kilka dni przepychał się z wykonawcą (firmą Polimex-Mostostal), kto powinien zapłacić za naprawę zniszczonego trotuaru. - Ostatecznie w ramach gwarancji prace wykonał i zapłacił za nie wykonawca remontu. Kosztowały 4 tys. zł - mówi Anna Zaleska, rzecznik gorzowskiego magistratu.
Dlaczego chodnik się zapadł, ustalił specjalny zespół złożony z przedstawicieli wykonawcy, inżyniera kontraktu i urzędników magistratu. - Przyczyną obsunięcia się skarpy było spiętrzenie i przelanie się wody przez krawężnik i chodnik, która po gwałtownych opadach deszczu spływała wzdłuż ulicy Górczyńskiej - tłumaczy Zaleska i cytuje stanowisko ekspertów: - Gdyby do podobnej sytuacji doszło po kilku latach, po solidnym rozrośnięciu i zakorzenieniu się trawy, nawet taka nawałnica nie wyrządziłaby takich szkód.
Jak ustaliliśmy we wrześniu, już w czasie remontu wykonawca zalecił miastu poprawki przy chodniku na rondzie. Wykonawca zgłaszał uwagi do wielu punktów projektu, w tym także w sprawie tego ronda. - Inwestor, czyli miasto, nas nie posłuchał, a szkoda - mówił nam Edward Kurpiel, który w czasie remontu pełnił funkcję kierownika kontraktu.
Kierownik Kurpiel sugerował na łamach "Gazety": - Można rozkopać ul. Górczyńską od Castoramy i wstawić nową rurę, ale to bardzo kosztowna opcja. Taniej będzie wzmocnić pokrycie skarpy i obniżyć krawężniki na rondzie, aby przy tak wielkich ulewach woda się tam nie zatrzymywała, tylko płynęła po powierzchni skarpy do rzeki.
Miasto wysłuchało jego rad i przychyla się do wersji tańszej. - Krawężnik zostanie obniżony o 5 cm. Skarpa zostanie zabezpieczona koszami z kamienia [gabionami - red.], co pozwoli w sposób kontrolowany przejąć nadmiar wody deszczowej. Prace będą kosztowały 95 tys. zł - informuje rzecznik magistratu.
We wrześniu nad Gorzowem przeszła potężna nawałnica. Nie przetrzymał jej chodnik przy rondzie na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Górczyńskiej. Magistrat przez kilka dni przepychał się z wykonawcą (firmą Polimex-Mostostal), kto powinien zapłacić za naprawę zniszczonego trotuaru. - Ostatecznie w ramach gwarancji prace wykonał i zapłacił za nie wykonawca remontu. Kosztowały 4 tys. zł - mówi Anna Zaleska, rzecznik gorzowskiego magistratu.
Dlaczego chodnik się zapadł, ustalił specjalny zespół złożony z przedstawicieli wykonawcy, inżyniera kontraktu i urzędników magistratu. - Przyczyną obsunięcia się skarpy było spiętrzenie i przelanie się wody przez krawężnik i chodnik, która po gwałtownych opadach deszczu spływała wzdłuż ulicy Górczyńskiej - tłumaczy Zaleska i cytuje stanowisko ekspertów: - Gdyby do podobnej sytuacji doszło po kilku latach, po solidnym rozrośnięciu i zakorzenieniu się trawy, nawet taka nawałnica nie wyrządziłaby takich szkód.
Jak ustaliliśmy we wrześniu, już w czasie remontu wykonawca zalecił miastu poprawki przy chodniku na rondzie. Wykonawca zgłaszał uwagi do wielu punktów projektu, w tym także w sprawie tego ronda. - Inwestor, czyli miasto, nas nie posłuchał, a szkoda - mówił nam Edward Kurpiel, który w czasie remontu pełnił funkcję kierownika kontraktu.
Kierownik Kurpiel sugerował na łamach "Gazety": - Można rozkopać ul. Górczyńską od Castoramy i wstawić nową rurę, ale to bardzo kosztowna opcja. Taniej będzie wzmocnić pokrycie skarpy i obniżyć krawężniki na rondzie, aby przy tak wielkich ulewach woda się tam nie zatrzymywała, tylko płynęła po powierzchni skarpy do rzeki.
Miasto wysłuchało jego rad i przychyla się do wersji tańszej. - Krawężnik zostanie obniżony o 5 cm. Skarpa zostanie zabezpieczona koszami z kamienia [gabionami - red.], co pozwoli w sposób kontrolowany przejąć nadmiar wody deszczowej. Prace będą kosztowały 95 tys. zł - informuje rzecznik magistratu.
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Ulica Wyszyńskiego - fuszerka za 26 mln zł. Trz...
grzegorz56
28.10.11, 21:33
Jaka władza w mieście takie drogi i inwestycje. Ktoś to przecież odebrał i nadzorował,chyba że nie.»
-
A co tam...
mmmmmm000
29.10.11, 17:52
Po remoncie weźmie się nową wstęgę i Prezes znów poleci przecinać. Odtrąbi kolejny sukces - zakończenie remontu drogi.Dla oszczędności proponuję nie robić kompletnie żadnych kanalizacji w »
-
jak parę lat temu było w podsłuchu z gabinetu prez
wolfenstein3d
31.10.11, 17:38
iato jędrzejczak sam osobiście napierał i lobbował żeby posuwać inwestucje naprzód, wbrew inżynierom którzy protestowali że pogoda jest nieodpowiednia i że się zapadnie.»
Najczęściej czytane24 htydzień




