Drogowe buble: ścieżka dla rowerów wodnych

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Artur Brykner / Agencja Gazeta

Fot. Artur Brykner / Agencja Gazeta

Fot. Artur Brykner / Agencja Gazeta

Fot. Kosa / Agencja Gazeta
- A we wrocławiu wiedzą jak budować ścieżki (12-10-09, 10:18)
- Na ścieżce rowerowej jest kolejny znak. Znów (17-03-08, 07:53)
- Rowerowy absurd osądzony - felieton Dariusza Barańskiego (25-01-08, 17:54)
- Najpierw oficer w urzędzie, po tym ścieżki... Rowerzyści, do dzieła! (19-08-11, 12:32)
- Apel cyklistów: niech tu będzie śluza (09-11-10, 15:47)
- "Spieprzać z drogi barany". Ciężki los rowerzysty w Gorzowie (18-07-10, 19:21)
Zgłaszajcie nam buble na ścieżkach rowerowych
Półkilometrowa ścieżka rowerowa i piesza wzdłuż ul. Żwirowej została zbudowana za ponad milion złotych. Trwa odbiór tej inwestycji, ale każdy, kto przejechał się rowerem po nowej ścieżce, widzi, że coś tu nie gra. - Ktoś, kto zaprojektował tę ścieżkę i ją zbudował, był chyba pod wpływem... - mówi radny Robert Surowiec. - Ścieżka, choć asfaltowa, czyli z nawierzchni, jakiej od lat domagają się rowerzyści, jest nierówna, cała pofalowana niczym Dunaj. Wystają krawężniki, a do tego po niewielkim deszczu zamienia się w staw.
Wiceprezydent Urszula Stolarska tłumaczy, że lepiej wykonać ścieżki nie było można. Podobnie urzędnicy tłumaczyli wszystkie inne rowerowe buble, jakich mnóstwo powstało w Gorzowie w ostatnich latach.
Już trzy lata temu pisaliśmy o rowerowych fuszerkach w mieście. Prasowe artykuły o słupach ustawianych na ścieżkach, zdjęcia w internecie, informacje w programach telewizyjnych (TVN) i kompromitacja na całą Polskę - to widać za mało. Gorzów postawił na rowerowe slalomy. Może to i zabawne, ale do czasu, aż wydarzy się na nich wypadek. Niebezpieczne gorzowskie drogi dla rowerów już stały się pomnikiem głupoty.
Polecamy: Slalom gigant po rowerowej ścieżce
W internecie można znaleźć zdjęcia trasy dla rowerów wzdłuż ul. Słowiańskiej upstrzonej wysokimi krawężnikami i słupami oświetleniowymi (osiem latarni) postawionymi centralnie na ścieżce tuż obok namalowanego na polbruku małego roweru. Internauta skomentował: Czy w Gorzowie jest wystarczająco duży szpital psychiatryczny?
- Ta ścieżka nadaje się do zamknięcia, bo jest niebezpieczna - mówił ponad rok temu Florian Florczak, ówczesny miejski inżynier ruchu. Niestety nic się nie zmieniło. Po naszej interwencji, jeszcze podczas budowy ul. Grobla zdemontowano kolejne cztery słupy ustawione bezmyślnie na środku ścieżki prowadzącej do mostu Staromiejskiego. Niestety takich tras rowerowych w Gorzowie jest znacznie więcej. Dla przykładu ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Kasprzaka nadal przypomina trasę slalomu giganta. Nadal tkwią w niej stare, drewniane słupy telekomunikacyjne. Władze miasta, inspekcja budowlana i telekomunikacja pogrążyły się w bezsilności.
Jak sprawdziła "Gazeta", budowanie na ścieżkach dla rowerów słupów oświetleniowych, energetycznych, czy stawienie na środku znaków drogowych czy sygnalizatorów świetlnych teoretycznie jest zgodne z prawem. Rozporządzenie ministra transportu z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne, nie zawiera zakazu budowy słupów oświetleniowych i innych przeszkód na ścieżkach rowerowych, ale jednocześnie nie ma tam zapisu o zakazie stawiania słupów także na jezdniach. Widać ministerstwo nie przewidziało, że droga rowerowa, podobnie jak jezdnia, może stać się miejscem pod budowę trudnych do wyminięcia przeszkód.
Ostatni przykład rowerowej indolencji Urzędu Miasta to ścieżka, która dopiero zostanie zbudowana wzdłuż modernizowanego 3,5-kilometrowego odcinka ul. Wyszyńskiego. Projekt przebudowy ulicy wraz z chodnikami, trasą rowerową, oświetleniem itp. powstał ponad dwa lata temu. Przez ten czas większość polskich miast, wzorem aglomeracji w całej Europie, odeszła od budowy tras dla rowerów z kostki polbrukowej, po której komfort poruszania się rowerem przypomina zazwyczaj jazdę po schodach. Gdy w końcu po serii nieudanych przetargów ruszyła przebudowa ul. Wyszyńskiego, okazuje się, że ścieżka będzie z nawierzchnią polbrukową, a nie asfaltową. Dlaczego? - Ścieżka została zaprojektowana do wykonania z polbruku i zmiana technologii na wykonanie ścieżki z asfaltu jest niemożliwa - wyjaśnił nam Władysław Żelazowski, naczelnik miejskiego wydziału inwestycji. Czyli na dziesiątki lat rowerzyści będą skazani na jazdę po kostce.
Oddawana właśnie do użytku trasa rowerowa wzdłuż ul. Żwirowej wpisuje się w gorzowską tradycję budowania ścieżek rowerowych na pokaz, a nie dla rowerzystów.
Polecamy: Jeśli nie slalom, to ścieżki bez początku i końca
- 85 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów
-
Drogowe buble: ścieżka dla rowerów wodnych
bronskow
12.10.09, 12:11
Pani wiceprezydent jest sympatyczną osobą jednak dla niej samej będzie lepiej jeśli nie będzie wygadywała bzdur w obronie nie tylko wykonawcy ale i projektanta tej ścieżki.Faktycznie ścieżka»
-
Drogowe buble: Nie ma usprawiedliwienia dla bubli
wami41
12.10.09, 20:19
Czesto przejezdzam przez Chwalecicie i juz kilka tygodni temu zasmiewalem sie z tej sciezki. Ta sciezka "rowerowa" jest kpina z obywateli.Jak nasi decydenci nie wiedza jak wyglada sciezka »
-
no wiecie co!?
jakubovski
20.10.09, 11:24
przecież po takiej ścieżce to nic zrobić, przejechać czy coś! to juz prostejnie mogli zbudować? eeee takiej ścieżki to nawet się kraść nie opłaca amordercato.blox.pl/html»




więcej zdjęć