Więcej osób lata z Babimostu. 150 więcej...
18.05.2010
, aktualizacja: 18.05.2010 21:02
Urząd Lotnictwa Cywilnego opublikował najnowszy raport o ilości pasażerów obsłużonych na polskich lotniskach. Ze statystyk wynika, że największy wzrost podróżujących odnotowano w Babimoście - 24 proc. W rzeczywistości jednak w pierwszym kwartale przybyło zaledwie 150 pasażerów.
ZOBACZ TAKŻE
- Stało się. Nikt nie chce latać z Babimostu do Warszawy (18-01-11, 18:54)
- Po co nam ten Babimost? Będzie wielkie lotnisko w Berlinie (23-03-10, 18:07)
- Na lotnisku w Babimoście pustki. Spółka pomoże? (05-03-10, 10:16)
- Dlaczego Gorzów nie pokocha Babimostu (26-04-11, 08:23)
- Nikt nie chce latać z Babimostu. Lotnisko, jak brzydka panna (22-02-11, 08:45)
- Lotnisko w Babimoście szuka szansy. "Trzeba w nie inwestować" (28-01-11, 17:57)
- Puste niebo nad Babimostem, i co dalej? (21-01-11, 09:16)
- Sejmik bierze pod opiekę lotnisko w Babimoście (09-02-09, 19:31)
- Sonda: Radni sejmiku o lotnisku w Babimoście (02-02-09, 20:58)
- Lotnisko w Babimoście. Ktoś z niego korzysta? (01-02-09, 14:19)
- Babimost lotniskiem rezerwowym na Euro 2012? (20-06-08, 16:26)
- Polecieć z Babimostu w świat. Misja niemożliwa (26-05-08, 19:48)
- Posłowie czytają ustawę o lotnisku w Babimoście (06-03-08, 15:38)
- Babimost i latające tajemnice marszałka (14-01-08, 16:01)
- Tajna umowa na latanie z Babimostu (26-10-07, 16:36)
- Druzgocący raport o Babimoście. Dlaczego go ukryto? (25-07-07, 08:55)
- Ministrowie oddają grunt pod babimojskim portem (16-09-09, 17:56)
- Lotnisko w Babimoście jeszcze w poczekalni (02-09-09, 19:03)
Statystyki Urzędu Lotnictwa Cywilnego za pierwszy kwartał 2010 r. wydają się być naprawdę imponujące. Polskie porty lotnicze obsłużyły w ciągu trzech miesięcy blisko 3,9 mln pasażerów. To o ok. 180 tys. osób więcej niż w tym samym czasie w ubiegłym roku. Ten 4,8-procentowy wzrost jest przełomem po pięciu spadkowych kwartałach. ULC jednak podkreśla, że polskie lotniska i tak nadal obsługują mniej podróżujących niż przed kryzysem.
W sprawozdaniu ULC czytamy również, że największe tempo wzrostu odnotowało zielonogórskie lotnisko w Babimoście. W porównaniu z pierwszym kwartałem 2009 r., przybyło tu 24,4 proc. pasażerów. Tylko nieco gorzej wypadły lotniska w Gdańsku (16,7 proc. więcej), Wrocławiu (wzrost o 11,9 proc.).
Konkretne liczby mówiące o ilości pasażerów wyglądają już zupełnie inaczej. Port w Babimoście obsłużył 759 osób. To jedynie o 150 więcej niż w 2009 r. Dla porównania - w pierwszym kwartale 2008 r. przez lotnisko przewinęło się aż 1050 pasażerów. Lotnisko w Gdańsku natomiast przyjęło już w tym roku 446 tys. podróżujących. - To dopiero początek roku. Prognozy są takie, że na koniec roku statystyki jeszcze się poprawią. Proszę pamiętać, że na ilość lotów wpłynęła na pewno również chmura pyłu, jaka w kwietniu pojawiła się nad Europą [statystyki ULC mówią jednak o pierwszym kwartale 2010 r. - przyp. red.] - mówi Karina Lisowska z biura prasowego ULC.
Ryszard Dobrowolski, dyrektor Portu Lotniczego w Babimoście przyznaje, że procentowe statystyki nie oddają rzeczywistej liczby pasażerów. - Jednego dnia może polecieć jedna osoba, drugiego dwie. I już mamy wzrost o 100 proc. Chociaż wyniki za pierwszy kwartał i tak są bardzo dobre. Należy wziąć pod uwagę to, że zimą część lotów nie odbyła się ze względu na złe warunki. Zimą zwykle również mniej osób decyduje się na podróżowanie samolotem.
Zdecydowana większość pasażerów korzystających z portu w Babimoście lata do Warszawy. Jesienią ubiegłego roku firma Jet Air, przewoźnik, uruchomiła loty do Drezna. Samoloty, które lecą z Warszawy, mają międzylądowanie w Babimoście i dalej kierują się do Niemiec. Mimo że na zielonogórskim porcie do maszyny mogą się jeszcze dosiadać pasażerowie, z takiej możliwości do tej pory skorzystało zaledwie kilka osób. - Znacznie częściej loty do Drezna wybierają podróżni z Warszawy. We wtorek na pokładzie było sześć osób lecących do Niemiec. Samolot był wówczas pełny, a w Babimoście wysiadło 12 osób [Jet Air z Babimostu lata samolotem z 18 miejscami - przyp. red.] - wylicza Dobrowolski.
Zarząd województwa, który powołał właśnie lotniczą spółkę, na statystyki patrzy jednak z optymizmem. - Należy pamiętać o tym, że lotnisko w Babimoście obsługuje samolot o najniższych kosztach, bo jest w nim jedynie 18 miejsc. Bywało już tak, że nie mogliśmy pasażerom sprzedać biletów, bo ich po prostu zabrakło. Wszystkie nasze działania jednak zmierzają właśnie ku temu, żeby ożywić lotnisko w Babimoście - mówi Tomasz Hałas, członek zarządu województwa odpowiedzialny za lotnisko. I dodaje, że samorząd ma niepisaną umowę z firmą Jet Air, że jeśli pasażerów zacznie jeszcze bardziej przybywać, to z Babimostu ma latać maszyna z 48 miejscami. - Na razie jednak o tym konkretnie nie rozmawiamy - mówi Hałas.
Pod koniec maja marszałek ma przejąć port. Przypomnijmy. Co roku zarówno marszałek, jak i prezydent Zielonej Góry pod szyldem "promowania połączeń we wszystkich rozkładach lotów na świecie" wykupują od przewoźnika część biletów na trasie Zielona Góra - Warszawa. W budżecie województwa zapisano w tym roku na ten cel 1,5 mln zł. Z miejskiej kasy na bilety pójdzie 480 tys. zł.
W sprawozdaniu ULC czytamy również, że największe tempo wzrostu odnotowało zielonogórskie lotnisko w Babimoście. W porównaniu z pierwszym kwartałem 2009 r., przybyło tu 24,4 proc. pasażerów. Tylko nieco gorzej wypadły lotniska w Gdańsku (16,7 proc. więcej), Wrocławiu (wzrost o 11,9 proc.).
Konkretne liczby mówiące o ilości pasażerów wyglądają już zupełnie inaczej. Port w Babimoście obsłużył 759 osób. To jedynie o 150 więcej niż w 2009 r. Dla porównania - w pierwszym kwartale 2008 r. przez lotnisko przewinęło się aż 1050 pasażerów. Lotnisko w Gdańsku natomiast przyjęło już w tym roku 446 tys. podróżujących. - To dopiero początek roku. Prognozy są takie, że na koniec roku statystyki jeszcze się poprawią. Proszę pamiętać, że na ilość lotów wpłynęła na pewno również chmura pyłu, jaka w kwietniu pojawiła się nad Europą [statystyki ULC mówią jednak o pierwszym kwartale 2010 r. - przyp. red.] - mówi Karina Lisowska z biura prasowego ULC.
Ryszard Dobrowolski, dyrektor Portu Lotniczego w Babimoście przyznaje, że procentowe statystyki nie oddają rzeczywistej liczby pasażerów. - Jednego dnia może polecieć jedna osoba, drugiego dwie. I już mamy wzrost o 100 proc. Chociaż wyniki za pierwszy kwartał i tak są bardzo dobre. Należy wziąć pod uwagę to, że zimą część lotów nie odbyła się ze względu na złe warunki. Zimą zwykle również mniej osób decyduje się na podróżowanie samolotem.
Zdecydowana większość pasażerów korzystających z portu w Babimoście lata do Warszawy. Jesienią ubiegłego roku firma Jet Air, przewoźnik, uruchomiła loty do Drezna. Samoloty, które lecą z Warszawy, mają międzylądowanie w Babimoście i dalej kierują się do Niemiec. Mimo że na zielonogórskim porcie do maszyny mogą się jeszcze dosiadać pasażerowie, z takiej możliwości do tej pory skorzystało zaledwie kilka osób. - Znacznie częściej loty do Drezna wybierają podróżni z Warszawy. We wtorek na pokładzie było sześć osób lecących do Niemiec. Samolot był wówczas pełny, a w Babimoście wysiadło 12 osób [Jet Air z Babimostu lata samolotem z 18 miejscami - przyp. red.] - wylicza Dobrowolski.
Zarząd województwa, który powołał właśnie lotniczą spółkę, na statystyki patrzy jednak z optymizmem. - Należy pamiętać o tym, że lotnisko w Babimoście obsługuje samolot o najniższych kosztach, bo jest w nim jedynie 18 miejsc. Bywało już tak, że nie mogliśmy pasażerom sprzedać biletów, bo ich po prostu zabrakło. Wszystkie nasze działania jednak zmierzają właśnie ku temu, żeby ożywić lotnisko w Babimoście - mówi Tomasz Hałas, członek zarządu województwa odpowiedzialny za lotnisko. I dodaje, że samorząd ma niepisaną umowę z firmą Jet Air, że jeśli pasażerów zacznie jeszcze bardziej przybywać, to z Babimostu ma latać maszyna z 48 miejscami. - Na razie jednak o tym konkretnie nie rozmawiamy - mówi Hałas.
Pod koniec maja marszałek ma przejąć port. Przypomnijmy. Co roku zarówno marszałek, jak i prezydent Zielonej Góry pod szyldem "promowania połączeń we wszystkich rozkładach lotów na świecie" wykupują od przewoźnika część biletów na trasie Zielona Góra - Warszawa. W budżecie województwa zapisano w tym roku na ten cel 1,5 mln zł. Z miejskiej kasy na bilety pójdzie 480 tys. zł.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Więcej osób lata z Babimostu. 150 więcej...
cerebral.palsy
19.05.10, 08:12
wystarczy jedna wizyta A-380 w wersji ECO. Niech wszyscy wyjdą i po 1h wrócą na pokład. Statystyka wykaże wzrost o 200% :)))»
-
Więcej osób lata z Babimostu. 150 więcej...
cajmero
19.05.10, 23:51
może kupmy jakiś używany Jak-40 i będzie jeszcze lepiej.ps: durniejcie i tyle.»
-
Więcej osób lata z Babimostu. 150 więcej...
blic
20.05.10, 09:59
Co roku dwa miliony w błoto i trawę "lotniska".Żeby to chociaż w jakimś Dubaju było...»
Najczęściej czytane24 htydzień




