Próbna matura: Matma obudzi szkoły z letargu
03.11.2009
, aktualizacja: 03.11.2009 18:38
Ponad 10,5 tys. lubuskich uczniów zdawało we wtorek próbną maturę z matematyki. Przedmiot po raz pierwszy będzie obowiązkowy podczas majowego egzaminu. Obawy? Tylko wśród humanistów
ZOBACZ TAKŻE
- Oświata: Zielona Góra w górę, Gorzów w dół (17-01-10, 12:47)
- Mamy powód do dumy. Brawo nasi maturzyści! (01-07-10, 09:24)
- Matura 2010: Matma musiała być łatwa (05-05-10, 16:36)
- Matura w Lubuskiem: zdali na 77 procent (30-06-09, 18:29)
- Kto zapłaci nauczycielom za ustne matury? (16-03-09, 09:56)
- Gorzka próba: maturzyści oblewają matematykę (23-01-09, 17:53)
Michał Taniewski chodzi do zielonogórskiego Zespołu Szkół Samochodowych i Elektronicznych. Matematyka nigdy nie była jego mocną stroną. Dlatego solidnie zaczął się przygotowywać do egzaminu, który obowiązkowo będzie zdawał w maju na maturze. Już w trzeciej klasie poszedł na korepetycje. Efekt? - Poprawiłem oceny. Na próbnej maturze część z zadaniami zamkniętymi poszła mi dobrze. Gorzej było z otwartymi. Z zaliczeniem próby nie powinno być problemu - mówi Michał. Podobnie egzamin oceniają jego koleżanki - Regina Oleksiak i Agnieszka Mossetty. Dziewczyny jednak podeszły do wczorajszej matury bez specjalnych przygotowań. Chciały się przekonać, ile już umieją. - W "elektroniku" zawsze sporo uczniów wybierało matematykę jako dodatkowy przedmiot na maturze. I nigdy nie było problemu ze zdawalnością - komentuje Stanisław Rogulski, dyrektor szkoły. Dodaje, że większości uczniów korepetycje nie są nawet potrzebne. Łącznie z lekcjami matematyki opłacanymi przez Urząd Miasta, uczniowie mają od pięciu do siedmiu godzin przedmiotu tygodniowo. Wiele osób korzysta też z lekcji na Uniwersytecie Zielonogórskim.
W Gorzowie z próbnej matury nie byli zadowoleni przede wszystkim uczniowie klas humanistycznych. Przekonywali, że poziom był za wysoki. - Pierwsze wrażenia? Nieciekawe. Nie jestem orłem z matematyki, ale z pytaniami testowymi jakoś sobie poradziłem. Gorzej było z pytaniami otwartymi. Trudna była przede wszystkim geometria - podkreśla Marcin Humbla z klasy III E z gorzowskiego IV LO. Nie jest zadowolony, że od tego roku matematyka jest obowiązkowa, bo jego konikiem jest historia. - Trzeba się nastawić, żeby dobrze zdać przedmioty, które są potrzebne, aby dostać się na studia. A w przypadku matematyki przekroczyć magiczną barierę 30 proc. - przekonuje Joanna Przybysz, licealistka z popularnego "Ronda".
- Intencje centralnej komisji były takie, aby wszystko wyglądało, jak na prawdziwej maturze. My jednak trochę uprościliśmy procedury. Nie chcieliśmy, aby próbne testy zakłócały organizację szkoły. Dlatego inne klasy miały zajęcia. Zajęliśmy pięć gabinetów i aulę na blisko sto osób - opowiada Paweł Wiśniewski, dyrektor I LO przy Puszkina w Gorzowie. Ale np. w gorzowskim IV LO część nauczycieli (głównie matematycy) zabrali uczniów do kina.
Ewa Habich, dyrektor I LO w Zielonej Górze, jest przekonana, że wszyscy jej uczniowie poradzą sobie z matematyką. - Nie we wszystkich szkołach jednak pewnie tak będzie. Sama jestem humanistką i nie najlepiej radziłam sobie z matematyką. Nawet 20 proc. maturzystów może nie zdać tej próby - komentuje Habich.
Zbigniew Kościk, dyrektor III LO w Zielonej Górze, patrzy na obowiązkową matematykę z szerszej perspektywy. - Matematyka obudzi szkoły z letargu. Za kilka lat może się okazać, że jednak wzrośnie zainteresowanie licealistów kierunkami ścisłymi. Rodzice maturzystów boją się o swoje dzieci, które są humanistami. Ci powinni po prostu obniżyć poziom własnej satysfakcji. Nie muszą mieć rewelacyjnych wyników, ważne że zdadzą - mówi Kościk. Dyrektor widzi trzy możliwe scenariusze spektaklu pt. "Obowiązkowa matematyka". Albo będzie kiepska zdawalność, albo matura z matematyki będzie wyjątkowo prosta i będzie można odtrąbić sukces, albo ktoś zdecyduje się powrócić do "amnestii giertychowskiej".
A jak to było z matematyką w Lubuskiem w ub. roku szkolnym? Na poziomie podstawowym zdało 81,70 proc. uczniów. Średni wynik wyniósł 48,23 proc.
Wyniki próbnej matury poznamy dopiero w grudniu. W województwie do próby podeszło ponad 10,5 tys. uczniów.
W Gorzowie z próbnej matury nie byli zadowoleni przede wszystkim uczniowie klas humanistycznych. Przekonywali, że poziom był za wysoki. - Pierwsze wrażenia? Nieciekawe. Nie jestem orłem z matematyki, ale z pytaniami testowymi jakoś sobie poradziłem. Gorzej było z pytaniami otwartymi. Trudna była przede wszystkim geometria - podkreśla Marcin Humbla z klasy III E z gorzowskiego IV LO. Nie jest zadowolony, że od tego roku matematyka jest obowiązkowa, bo jego konikiem jest historia. - Trzeba się nastawić, żeby dobrze zdać przedmioty, które są potrzebne, aby dostać się na studia. A w przypadku matematyki przekroczyć magiczną barierę 30 proc. - przekonuje Joanna Przybysz, licealistka z popularnego "Ronda".
- Intencje centralnej komisji były takie, aby wszystko wyglądało, jak na prawdziwej maturze. My jednak trochę uprościliśmy procedury. Nie chcieliśmy, aby próbne testy zakłócały organizację szkoły. Dlatego inne klasy miały zajęcia. Zajęliśmy pięć gabinetów i aulę na blisko sto osób - opowiada Paweł Wiśniewski, dyrektor I LO przy Puszkina w Gorzowie. Ale np. w gorzowskim IV LO część nauczycieli (głównie matematycy) zabrali uczniów do kina.
Ewa Habich, dyrektor I LO w Zielonej Górze, jest przekonana, że wszyscy jej uczniowie poradzą sobie z matematyką. - Nie we wszystkich szkołach jednak pewnie tak będzie. Sama jestem humanistką i nie najlepiej radziłam sobie z matematyką. Nawet 20 proc. maturzystów może nie zdać tej próby - komentuje Habich.
Zbigniew Kościk, dyrektor III LO w Zielonej Górze, patrzy na obowiązkową matematykę z szerszej perspektywy. - Matematyka obudzi szkoły z letargu. Za kilka lat może się okazać, że jednak wzrośnie zainteresowanie licealistów kierunkami ścisłymi. Rodzice maturzystów boją się o swoje dzieci, które są humanistami. Ci powinni po prostu obniżyć poziom własnej satysfakcji. Nie muszą mieć rewelacyjnych wyników, ważne że zdadzą - mówi Kościk. Dyrektor widzi trzy możliwe scenariusze spektaklu pt. "Obowiązkowa matematyka". Albo będzie kiepska zdawalność, albo matura z matematyki będzie wyjątkowo prosta i będzie można odtrąbić sukces, albo ktoś zdecyduje się powrócić do "amnestii giertychowskiej".
A jak to było z matematyką w Lubuskiem w ub. roku szkolnym? Na poziomie podstawowym zdało 81,70 proc. uczniów. Średni wynik wyniósł 48,23 proc.
Wyniki próbnej matury poznamy dopiero w grudniu. W województwie do próby podeszło ponad 10,5 tys. uczniów.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





