Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo
10.12.2009
, aktualizacja: 10.12.2009 18:08
Kiepsko u Lubuszan ze znajomością języków, nawet niemieckiego, choć Berlin niedaleko. Jesteśmy na szarym końcu w rankingu, jaki opracowało ESKK.
ZOBACZ TAKŻE
- Oświata: Zielona Góra w górę, Gorzów w dół (17-01-10, 12:47)
- Sprawdź, jak uczą gorzowskie szkoły (21-03-11, 15:11)
W rankingu, jaki opracowała na podstawie badań ogólnopolska szkoła językowa ESKK, najlepiej wypada Mazowsze. Bije na głowę pozostałe regiony, pod względem znajomości języków obcych. Największa przepaść dzieli Mazowsze od Warmińsko-Mazurskiego oraz Lubuskiego.
Na 216 możliwych punktów do zdobycia, Lubuskie zdobyło zaledwie 59. Najlepsze Mazowieckie miało ich 207.
- Językową mapę Polski stworzyliśmy na podstawie wyników internetowej olimpiady językowej, w której wzięło udział 12 tys. osób z całego kraju - mówi Jerzy Gorzeń z ESKK. Uczestnicy rozwiązywali testy w jednym z pięciu "olimpijskich" języków (angielski, niemiecki, francuski, włoski oraz hiszpański). Zdaniem Gorzenia wyniki z jednej strony potwierdzają, że z nauką języków lepiej radzą sobie mieszkańcy regionów silniejszych gospodarczo. Zaskakuje jednak słaba pozycja województw wielkopolskiego, pomorskiego czy lubuskiego.
- Wyniki obalają mit, że ze znajomością języków kiepsko jest w województwach rolniczych, słabiej zaludnionych, o większej stopie bezrobocia, jak na tzw. ścianie wschodniej. W tym kontekście ranking łamie stereotyp o Polsce A i B. Choć województwa lubelskie, podlaskie i podkarpackie wypadły słabo, to jednak ich wyniki były porównywalne do osiągnięć Lubuskiego i Zachodniopomorskiego - tłumaczy Gorzeń.
Co ciekawe, ranking regionów różni się od rankingu największych miast. Tu najlepiej wypadł Wrocław, który znacznie wyprzedził Warszawę. Trzecie miejsce zajął Kraków, za nim był Poznań i Lublin. Najsłabiej z dużych miast wypadły Gdańsk i Katowice. Zielona Góra i Gorzów notuje lepsze rezultaty niż region, jednak nie ma się czym chwalić. W znajomości niektórych języków zdobywamy zaledwie połowę punktów miast ze szczytu tabeli. Porównując obie lubuskie stolice, ostatecznie lepiej wypada Zielona Góra. Zielonogórzanie lepiej sobie radzą od gorzowian z językiem angielskim, niemieckim i włoskim. Gorzów lepiej wypada w hiszpańskim i francuskim.
- Aby naprawdę nauczyć się języka obcego, trzeba pracować samodzielnie. Nie istnieją metody, które wtłaczają język do głowy bez pracy. Najwięksi poligloci przyznają, że języka obcego można nauczyć się w pół roku, pod warunkiem że pracuje się codziennie i samodzielnie - mówi Gorzeń.
Według specjalistów ESKK najbliższą ideału metodą jest tzw. nauczanie hybrydowe. Polega ona na zmieszaniu co najmniej dwóch metod nauczania, z których jedna opiera się najczęściej na tradycyjnym sposobie uczenia, druga zaś wykorzystuje nowoczesne technologie.
Na 216 możliwych punktów do zdobycia, Lubuskie zdobyło zaledwie 59. Najlepsze Mazowieckie miało ich 207.
- Językową mapę Polski stworzyliśmy na podstawie wyników internetowej olimpiady językowej, w której wzięło udział 12 tys. osób z całego kraju - mówi Jerzy Gorzeń z ESKK. Uczestnicy rozwiązywali testy w jednym z pięciu "olimpijskich" języków (angielski, niemiecki, francuski, włoski oraz hiszpański). Zdaniem Gorzenia wyniki z jednej strony potwierdzają, że z nauką języków lepiej radzą sobie mieszkańcy regionów silniejszych gospodarczo. Zaskakuje jednak słaba pozycja województw wielkopolskiego, pomorskiego czy lubuskiego.
- Wyniki obalają mit, że ze znajomością języków kiepsko jest w województwach rolniczych, słabiej zaludnionych, o większej stopie bezrobocia, jak na tzw. ścianie wschodniej. W tym kontekście ranking łamie stereotyp o Polsce A i B. Choć województwa lubelskie, podlaskie i podkarpackie wypadły słabo, to jednak ich wyniki były porównywalne do osiągnięć Lubuskiego i Zachodniopomorskiego - tłumaczy Gorzeń.
Co ciekawe, ranking regionów różni się od rankingu największych miast. Tu najlepiej wypadł Wrocław, który znacznie wyprzedził Warszawę. Trzecie miejsce zajął Kraków, za nim był Poznań i Lublin. Najsłabiej z dużych miast wypadły Gdańsk i Katowice. Zielona Góra i Gorzów notuje lepsze rezultaty niż region, jednak nie ma się czym chwalić. W znajomości niektórych języków zdobywamy zaledwie połowę punktów miast ze szczytu tabeli. Porównując obie lubuskie stolice, ostatecznie lepiej wypada Zielona Góra. Zielonogórzanie lepiej sobie radzą od gorzowian z językiem angielskim, niemieckim i włoskim. Gorzów lepiej wypada w hiszpańskim i francuskim.
- Aby naprawdę nauczyć się języka obcego, trzeba pracować samodzielnie. Nie istnieją metody, które wtłaczają język do głowy bez pracy. Najwięksi poligloci przyznają, że języka obcego można nauczyć się w pół roku, pod warunkiem że pracuje się codziennie i samodzielnie - mówi Gorzeń.
Według specjalistów ESKK najbliższą ideału metodą jest tzw. nauczanie hybrydowe. Polega ona na zmieszaniu co najmniej dwóch metod nauczania, z których jedna opiera się najczęściej na tradycyjnym sposobie uczenia, druga zaś wykorzystuje nowoczesne technologie.
- 30 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Językowy ranking: nawet z niemieckim słabo
anbxl
11.12.09, 09:35
Czy to jest artykul sponsorowany? Z tego co wiem to ESKK jest prywatna szkola jezykowa,ktora prowadzi “intensywny” marketing.Uwazam,ze to jest ich jeszcze jedna forma »
Najczęściej czytane24 htydzień





